Dyskryminujące paszporty [szczepionkowe] – Nigdy Więcej

Dyskryminujące paszporty szczepionkowe

Dziesięć powodów, dla których paszporty odpornościowe to zły pomysł
COVID-911: Od wojny z terroryzmem do bezpieczeństwa biologicznego
Film Nauka i Swastyka: Biologiczni Żołnierze Hitlera
Patogeny i polityka: dalsze dowody, że występowanie pasożytów zapowiada autorytaryzm

Kodeks Norymberski a szczepienia – świadoma i dobrowolna zgoda
(Szczepionkowy) Eksperyment Milgrama – kto ponosi odpowiedzialność?
Faszystowska Ameryka, w 10 prostych krokach – Naomi Wolf
Dziesięć etapów ludobójstwa – dr Gregory Stanton

25 kwietnia 2021: Liczba zakażeń u osób zaszczepionych w Polsce przeciwko COVID-19 wynosi 65 tys.(na ponad 9 mln wykonanych szczepień – dane MZ z 20 kwietnia br.).
Resort zdrowia nie gromadzi informacji na temat objawów zakażeń u zaszczepionych osób.” – MZ: w Polsce odnotowano 65 tys. zakażeń u zaszczepionych przeciw COVID-19

To smutna wiadomość dla zwolenników totalitaryzmu medycznego.
Bo jedyny argument jakim można uzasadnić apartheid sanitarny to odporność stada, więc jeśli upierasz się dalej za rozwiązaniami typu „paszporty szczepionkowe” to chyba cierpisz na jakąś odmianę schizofrenii.
Inna opcja to jesteś zamordystą, to wtedy w porządku z definicji masz wywalone na rzetelne dowody, logikę i spójność swoich myśli i działań. Po prostu chcesz się wyżyć i nie możesz się doczekać żeby wreszcie zgodnie z literą prawa gnoić innych ludzi. A jak się to rozkręci to strzelać w potylice opornym.

 

Dyskryminujące paszporty szczepionkowe

 

Amerykanie są przyzwyczajeni do tego, że ich paszporty otwierają drzwi niemal wszędzie, więc postrzegamy ten dokument jak klucze. Nie mamy doświadczenia z paszportami, które trzymają nas na zewnątrz i które nas ostracyzują, marginalizują i dehumanizują. Obecnie Nowy Jork wprowadza swoją własną technologię identyfikacji osób zaszczepionych, a administracja Bidena współpracuje z różnymi firmami nad stworzeniem zestawu standardów, które zostaną wykorzystane do wprowadzenia paszportów szczepionkowych – lub podobnych dokumentów o innych nazwach – do wielu aspektów amerykańskiego życia. Nawet bez federalnego mandatu, dokument, który dyskryminuje i wyklucza pewną grupę ludzi z normalnych czynności życiowych, jest dzielący i nikczemny.

Kiedy moja babcia odeszła pod koniec 2020 roku, miesiąc przed swoimi 98. urodzinami, zostawiła mi swój paszport. Nie jest to niezniszczalna niebieska książeczka ozdobiona amerykańskim orłem, ale wyblakła i sfatygowana książeczka z Austrii, na której widnieje nazistowski orzeł i swastyka. Na pierwszej stronie znajduje się jaskrawoczerwona pieczęć J jak Jüdin, mająca naznaczyć ją dla świata jako Żydówkę lub – w tamtym czasie i miejscu – osobę niepożądaną. To nie jest paszport, który uznawał jej wolność podróżowania po świecie, jak to później zrobiła jako Amerykanka, ale raczej dokument, który oddzielił ją od innych i określił jako niechcianą i podludzką.

 

Każda strona tego paszportu z wyjątkiem ostatniej świadczyła o tym, że moja babcia nie była chciana. Anschluss, czyli aneksja Austrii przez nazistowskie Niemcy, miała miejsce 12 marca 1938 roku. Przez prawie dziewięć miesięcy moja babcia żyła pod rządami nazistów i musiała stawiać czoła terrorowi, fizycznym cierpieniom, upokorzeniom i strachowi, które wpajał jej nazistowski reżim. W końcu, ostatniego dnia listopada, mojej babci udało się uzyskać paszport, w którym zdjęcie było ostemplowane swastyką, i oznaczono ją jako Żydówkę. Dwa dni później otrzymała wizę do Belgii, ale tylko na tranzyt, oraz wizę do Wielkiej Brytanii, ale tylko na czasową wizytę.  Prawie natychmiast opuściła Wiedeń i 9 grudnia 1938 r. wylądowała w Dover, w Anglii. W Londynie nielegalnie przedłużyła pobyt. Jaki miała wybór? Nie mogła wrócić do jedynego domu, jaki znała, a żaden kraj jej nie chciał.

W końcu, 19 kwietnia 1940 r., urzędnik konsulatu USA w Londynie wbił pieczątkę wizy imigracyjnej na ostatniej stronie paszportu mojej babci, mimo że paszport stracił ważność cztery miesiące wcześniej. Na szczęście, za wstawiennictwem rządu szwajcarskiego, Stany Zjednoczone zignorowały upływ terminu ważności. W Ameryce odnalazła wolność pomimo ograniczeń, które naziści próbowali jej narzucić. Co znamienne, kiedy przybyła do Nowego Jorku, Stany Zjednoczone nawet nie zawracały sobie głowy stemplowaniem jej nazistowskich dokumentów. Ten „paszport” był nic nie wart, poza przypomnieniem, że była niechciana w Europie.

W ciągu 80 lat pobytu w Stanach Zjednoczonych moja babcia miała wiele paszportów i często z nich korzystała, aby odwiedzać rodzinę za granicą lub zwiedzać świat. Jej amerykański paszport nie był metodą dyskryminacji i nie odgradzał jej od społeczeństwa. Ameryka uznała jej wolność jako istoty ludzkiej i obywatelki. Ameryka nie odseparowała jej od ludzkości z powodu jej religii lub innych cech czy wyborów.

Moja babcia miała szczęście, że w ogóle otrzymała paszport w 1938 roku. W końcu naziści przestali przyznawać je Żydom. Wydawanie paszportów niektórym ludziom, a innym nie, było i nadal jest wykorzystywane jako środek do dzielenia i prześladowania. Nie jest to oczywiście jedyne zjawisko związane z Holocaustem. Na przykład, reżimy komunistyczne i inne autorytarne rządy wstrzymywały wydawanie paszportów dysydentom politycznym. Do dziś powszechną formą karania wolnomyślicieli w Arabii Saudyjskiej jest wstrzymywanie prawa do podróżowania za granicę. Nie dalej jak w tym miesiącu rząd saudyjski skazał pracownika organizacji pomocowej i obrońcę praw człowieka na 20 lat więzienia, a następnie na kolejne 20 lat zakazu opuszczania tego królestwa. Dokumenty, które dają wolność tylko niektórym, dyskryminują również innych.

Paszporty szczepionkowe i ograniczenia wynikające z wyborów lekarskich są złe. Oznaczałyby one jednych jako uprzywilejowanych, a innych jako mniej wartościowych, tak jak czyniły to paszporty nazistowskie. Musimy wyciągnąć wnioski z tego jakie piekło stworzyły ludziom nazistowskie Niemcy, nawet jeśli dzisiejsza nierówność nie dorównuje wyjątkowemu złu tamtych mrocznych czasów. To właśnie oznacza „Nigdy więcej” – uczyć się, by uniknąć podobnych błędów. Dziś wielu Amerykanów boi się COVID-19, ale pomimo tych obaw musimy działać w sposób, który sprawi, że będziemy dumni jutro i w kolejnych dekadach. Ci, którzy oddzielają, klasyfikują i alienują swoich bliźnich, dążą do ich odczłowieczenia. W ostatecznym rozrachunku udaje im się jedynie odczłowieczyć samych siebie. To nie może być nasze dziedzictwo.

Źródło: Discriminatory Passports – Never Again

Zobacz na: „Naukowy” bubel uzasadniający bezobjawowe rozprzestrzeniania się wirusa.
Dowody na bezobjawowe zarażanie się są niewystarczające, aby uzasadnić masowe testy na obecność Covid-19 – dr Clare Craig i Jonathan Engler [BMJ]
Bezobjawowy nosiciel? Wywiad Dela Bigtree z dr Clare Craig

 

Surowe środki kontroli COVID-19 zostały wprowadzone w Wuhan między 23 stycznia a 8 kwietnia 2020 roku. Szacunki dotyczące częstości występowania infekcji po wprowadzeniu ograniczeń mogą stanowić podstawę do zarządzania pandemią po blokadzie [lockdown]. Opisujemy w tej publikacji program badań przesiewowych na obecność kwasów nukleinowych SARS-CoV-2 obejmujący całe miasto między 14 maja a 1 czerwca 2020 roku w Wuhan. Wszyscy mieszkańcy miasta w wieku od sześciu lat w górę kwalifikowali się do tych badań przesiewowych. Łącznie 9.899.828 osób, czyli 92,9% populacji wzięło udział w tych badaniach przesiewowych. Nie stwierdzono żadnych nowych przypadków objawowych. Wykryto 300 przypadków bezobjawowych (wskaźnik wykrywalności 0,303/10.000, 95% CI 0,270–0,339/10.000). Nie odnotowano pozytywnych wyników testów wśród 1174 bliskich kontaktów z przypadkami bezobjawowymi. 107 z 34.424 wcześniej wyleczonych pacjentów z COVID-19 ponownie uzyskało wynik dodatni (odsetek ponownych dodatnich wyników: 0,31%, 95% CI 0,423–0,574%). Częstość zakażeń SARS-CoV-2 w Wuhan była zatem bardzo niska po pięciu do ośmiu tygodniach od zakończenia blokady.”- Źródło: Nat Commun. 2020 Nov 20;11(1):5917; Post-lockdown SARS-CoV-2 nucleic acid screening in nearly ten million residents of Wuhan, China https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33219229/

 

Odpowiedź immunologiczna limfocytów T jest kluczowa dla kontroli infekcji wirusowych. Dla scharakteryzowania odporności limfocytów T, ale także dla rozwoju szczepionek, identyfikacja dokładnych epitopów wirusowych przez limfocyty T ma fundamentalne znaczenie. W tej publikacji zidentyfikowaliśmy i scharakteryzowaliśmy wiele dominujących i subdominujących peptydów SARS-CoV-2 HLA klasy I i HLA-DR jako potencjalne epitopy limfocytów T u rekonwalescentów COVID-19 i osób nie narażonych na zakażenie. Peptydy specyficzne dla SARS-CoV-2 umożliwiły wykrycie poinfekcyjnej odporności limfocytów T, nawet u seronegatywnych rekonwalescentów. Peptydy reagujące krzyżowo z SARS-CoV-2 ujawniły wcześniej istniejące odpowiedzi limfocytów T u 81% nie narażonych osób i potwierdziły podobieństwo do koronawirusów przeziębienia, zapewniając funkcjonalną podstawę dla heterologicznej odporności w zakażeniu SARS-CoV-2. Różnorodność odpowiedzi limfocytów T na SARS-CoV-2 była związana z łagodnymi objawami COVID-19, dostarczając dowodów, że odporność wymaga rozpoznania wielu epitopów. Razem, zaproponowane epitopy limfocytów T na SARS-CoV-2 umożliwiają identyfikację heterologicznej i poinfekcyjnej odporności limfocytów T oraz ułatwiają rozwój środków diagnostycznych, zapobiegawczych i terapeutycznych dla COVID-19.” – Źródło: Nat Immunol. 2021 Jan;22(1):74-85; SARS-CoV-2-derived peptides define heterologous and COVID-19-induced T cell recognition https://www.nature.com/articles/s41590-020-00808-x

 

MZ - Jesteś już zaszczepiony przeciw COVID-19

Nie uznajesz prawa do decyzji medycznych, ci ludzie też nie uznawali

%d bloggers like this: