SV40 – nieproszony pasażer ery szczepionek przeciwko polio
Jak małpi wirus trafił do ludzi i dlaczego naukowcy nadal go badają?

W latach 50. i na początku lat 60. XX wieku świat świętował triumf nad polio dzięki pierwszym masowym szczepieniom. Niewiele osób wiedziało jednak, że wraz ze szczepionkami do organizmów milionów ludzi trafił również nieoczekiwany „pasażer na gapę”, jakim był wirus SV40 (Simian Virus 40), pochodzący z małpich nerek wykorzystywanych do produkcji szczepionek.
Dziś, ponad 60 lat później, SV40 nadal budzi zainteresowanie naukowców. Badania pokazują, że przeciwciała przeciwko temu wirusowi wykrywa się u 2–10% populacji ogólnej w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i większości krajów Europy. W niektórych grupach odsetek ten sięga 16–18%. Jeszcze wyższe wskaźniki notuje się w Ameryce Łacińskiej, w Kolumbii nawet 23% badanych ma przeciwciała (w niektórych podgrupach powyżej 38%). Podobne wyniki (ok. 13%) uzyskano w Nikaragui.
Te dane wskazują, że wirus nadal krąży wśród ludzi, również u osób urodzonych wiele lat po wycofaniu skażonych szczepionek w 1963 roku. Sugeruje to ograniczone przenoszenie wirusa z człowieka na człowieka.
Jak SV40 trafił do populacji ludzkiej?
Historia zaczyna się w czasie produkcji szczepionek przeciwko polio (zarówno inaktywowanej Salka, jak i doustnej Sabina). Były one wytwarzane w hodowlach komórek nerkowych małp rezusów, które naturalnie zakażone były SV40. Stosowany wówczas formaldehyd skutecznie neutralizował wirusa polio, ale nie zawsze całkowicie eliminował SV40.
Pierwsza osoba, która dostrzegła problem, była amerykańska wirusolog Bernice Eddy. Pracując w National Institutes of Health, w 1959 roku wstrzyknęła noworodkowym chomikom ekstrakty z małpich nerek używanych do produkcji szczepionek. Aż 109 z 154 zwierząt rozwinęło guzy. Eddy podejrzewała obecność nieznanego wirusa o właściwościach rakotwórczych. Jej przełożeni początkowo starali się wyciszyć doniesienia – obawiano się paniki wokół programu szczepień. Dopiero w 1960 roku Maurice Hilleman i Ben Sweet z firmy Merck wyizolowali i nazwali wirusa SV40 (40. wirus małpi).
W efekcie między 1955 a 1963 rokiem dziesiątki milionów ludzi, głównie dzieci, otrzymało szczepionki zawierające żywego wirusa. Tylko w USA narażonych zostało szacunkowo 10–30 milionów osób.
Co SV40 robi w organizmie człowieka?
SV40 należy do rodziny poliomawirusów. Potrafi wbudowywać swój materiał genetyczny do komórek gospodarza i produkować białko zwane dużym antygenem T (large T-antigen). To białko blokuje działanie dwóch kluczowych „strażników” przed rakiem – białek p53 oraz Rb. W efekcie komórka może stracić kontrolę nad podziałami, co teoretycznie zwiększa ryzyko nowotworów.
Białko p53 działa jak strażnik genomu: wykrywa uszkodzenia DNA i albo zatrzymuje cykl komórkowy, by dać czas na naprawę, albo uruchamia apoptozę, czyli programowaną śmierć komórki, jeśli uszkodzenia są zbyt poważne.
Białko Rb pełni rolę hamulca w cyklu komórkowym: blokuje przejście komórki do fazy podziału, dopóki nie otrzyma sygnału, że wszystko jest w porządku i podział jest bezpieczny.
W efekcie inaktywacja obu białek przez SV40 może prowadzić do niekontrolowanego namnażania się komórek, stąd wirus jest uznawany za potencjalnie rakotwórczy.
Z tego powodu SV40 przez lata był intensywnie badany pod kątem możliwego związku z niektórymi nowotworami, takimi jak międzybłoniak opłucnej (mesothelioma), osteosarcoma czy wybrane guzy mózgu. Dotychczas jednak duże badania epidemiologiczne nie wykazały jednoznacznego wzrostu ryzyka nowotworów u osób narażonych na skażone szczepionki.
Czy SV40 stanowi dziś zagrożenie?
Obecnie SV40 nie jest oficjalnie uznawany za istotne zagrożenie zdrowia publicznego. Współczesne technologie produkcji szczepionek oraz procedury kontroli jakości podobno wyeliminowały ryzyko podobnych zanieczyszczeń biologicznych. Badania nad kancerogennością szczepień nie są wymagane w badaniach klinicznych. Od 1963 roku podobno żadna szczepionka przeciwko polio nie zawiera SV40. Historia SV40 i odwaga Bernice Eddy pozostaje jednak ważną lekcją dla medycyny i biologii. Pokazuje, jak nieoczekiwane skutki mogą pojawić się podczas wdrażania nowych technologii medycznych oraz jak pojedynczy wirus może stać się fascynującym przykładem adaptacji do nowego gospodarza, jakim jest człowiek.
Zobacz na: SV40 – rakotwórczy wirus w szczepionkach przeciw polio!
Polio – Mit Założycielski Współczesnej Medycyny, Część 1
Polio – Mit Założycielski Współczesnej Medycyny, Część 2
Epidemia poliomyelitis w Nowym Jorku w 1916 roku: skąd pochodził wirus? – H.V. Wyatt
Bibliografia:
Wong C. et al. (2019). SV40 seroprevalence in two Latin American countries involved in field trials of candidate oral poliovaccines. Journal of Medical Virology. PMC – Wong et al. 2019
Butel J.S. et al. (2012). Patterns of polyomavirus SV40 infections and associated cancers in humans: A model. Virology. PMC – Butel et al. 2012, CDC – Historical Vaccine Safety Concerns: SV40 (2024)
Eddy B.E. et al. (1961). Tumors Induced in Hamsters by Injection of Rhesus Monkey Kidney Cell Extracts. PubMed – Eddy et al. 1961
Eddy B.E. et al. (1962). Identification of the oncogenic substance in rhesus monkey kidney cell cultures as simian virus 40. PubMed – Eddy et al. 1962
Bookchin D., Schumacher J. (2004). The Virus and the Vaccine: The True Story of a Cancer-Causing Monkey Virus, Contaminated Polio Vaccine, and the Millions of Americans Exposed. The Virus and the Vaccine – Amazon listing
