Co miał wykrywać test na koronawirusa?Celia Farber

7 kwiecień 2020

Źródło:  Was the COVID-19 Test Meant to Detect a Virus? – Celia Farber

“Naukowcy czynią bardzo dużo szkody całemu światu w imię pomagania mu. Nie obchodzi mnie, że atakuję własne środowisko, bo wstydzę się tego co ma mejsce.” – Kary Mullis, wynalazca reakcji łańcuchowej polimerazy

Czy test na COVID-19 miał wykrywać wirusa?

Co miał wykrywać test na koronawirusa?

 

Testy PCR na COVID-19 z naukowego punktu widzenia są pozbawione sensu – Torsten Engelbrecht i Konstantin Demeter
PCR-yzm czyli współczesny łysenkizm – prof. dr hab. Roman Zieliński
Wiara w szybki test [na krztuśca] doprowadziła do epidemii, której nie było [2007]

Co mamy na myśli mówiąc, że ktoś ma “pozytywny wynik testu” na koronawirusa? Odpowiedź mogłaby cię zaskoczyć. Ale uzyskanie tej “odpowiedzi” jest jak znalezienie bardzo rzadkiego grzyba, rosnącego na wysokości ponad 60 m na sekwoi w zakazanym lesie.

Mówię to dla uzyskania dramatycznego efektu, ale też dlatego, że zaniepokoiłam się, mimo wszystko, kiedy się o tym dowiedziałam.

Codziennie budzę się i pracuję nad usuwaniem kolejnego poziomu ignorancji — poprzez uważne słuchanie. Wiele lat temu miałam szczęście do naukowców; Imponujących, niesamowitych naukowców, którym zdarzyło się pojawić na mojej drodze wtedy, kiedy nikt inny nie chciał z nimi rozmawiać. Teraz ich nazwiska się pojawiają, ich ostrzeżenia i poprawki krystalizują. Prawdziwa “nauka” (natura naturalnego świata) nigdy nie oznacza złych wiadomości. Nauka globalistów to wyłącznie złe wieści.

Powodem, dla którego Bill Gates chce, żebyś wierzył, że koronawirus zgładzi ponad 450 milionów ludzi jest to, że on nienawidzi natury, Boga i ciebie. (Subiektywna interpretacja.)

Dlaczego? Musiałbyś zapytać jego psychiatry.

Ale porozmawiajmy o najnowszej bombie terrorystycznej zdetonowanej przez Globalnych Ateistycznych Dziwaków ze Świata PC (Global Atheist PC Creeps) nad twoim idealnie dobrym, wolnym życiem jako obywatela USA w 2020 r., zarządzanym przez Prezydenta bez wstecznych poglądów.

Ilu z nas jest “zarażonych” tym nowym koronawirusem i jak bardzo powinniśmy się bać?

Po pierwsze, prawo duchowe: Wszystko, co próbuje cię przestraszyć, pochodzi od “przeciwnej strony” w bitwie duchowej. To nie jest Duch Święty, kropka. Zignoruj te groźby i bądź czujny. Nie musisz krzyczeć, “Uważaj na siebie!’ do sąsiadów. Jesteśmy bezpieczni. Mamy układ odpornościowy, który jest takim samym cudem jak Kaplica Sykstyńska. Przez cały czas odpiera toksyczne, mikrobiologiczne powodzie na wielką skalę, równocześnie budując super autostradę przetwarzalnych, podtrzymujących życie informacji genetycznych, na mostach z komórek, wysyłających telegramy o ważnych kodach ewolucyjnych, cieszących się złą sławą jako “wirusy” albo “retrowirusy.”

Poziomy lub horyzontalny transfer genów
Ludzki wirom – Wirom człowieka

Ludzie umierają — tak. Ale ludzie nie umierają w taki sposób, jak chciałby żebyś wierzył Bill Gates, pozostając na łasce złośliwych, drapieżnych patogenów, “czających się” na każdej powierzchni, a w szczególności na innych ludziach. To nie jest “nauka.” To jest inżynieria społeczna. Terroryzm.

[Terroryzm – rząd narzucony siłą; bezprawne użycie przemocy i zastraszania, zwłaszcza wobec ludności cywilnej w dążeniu do osiągnięcia celów politycznych; działania stosowane przez rząd lub grupy rządzące w celu utrzymania kontroli nad populacją. Oxford English Dictionary ]

 

Przejdźmy dalej.

Co mamy na myśli, mówiąc, że ktoś ma “pozytywny wynik testu” na Covid-19?

Tak naprawdę nie mamy na myśli, że wykryto, że ta osoba go “ma”.

Zostaliśmy porwani przez nasze technologie, ale pozostawieni bez wiedzy, co one w rzeczywistości oznaczają. W tym przypadku jestem w wyjątkowej sytuacji, bo poznałam, spędziłam czas i rozmawiałam z wynalazcą metody używanej w obecnie dostępnych testach na Covid-19, zwanej PCR (Polymerase Chain Reaction – Reakcja Łańcuchowa Polimerazy).

Nazywał się Kary B. Mullis i był jedną z najcieplejszych, najzabawniejszych osób o elektryzującym umyśle, jakie kiedykolwiek poznałam, a w dodatku był zagorzałym krytykiem “nauki” wokół HIV i zupełnie nie zachowywał się jak Laureat Nagrody Nobla, czyli “geniusz”.

Kary B. Mullis

Pewnego dnia, w 1994 r., kiedy zadzwoniłam do niego, żeby porozmawiać o tym, jak technologia PCR została użyta jako broń do “udowadniania,” prawie dekadę po tym, jak pojawiło się to twierdzenie, że HIV powoduje AIDS, po prostu się rozpłakał.

Ludzie, którzy w ostatnich tygodniach odebrali ci wszystkie twoje wolności, to inżynierowie społeczni, politycy, myślący globalistycznie liderzy, bankierzy, fanatycy WHO i im podobni. Ich armia składa się z “mediów głównego nurtu,” które teraz dosłownie przez okrągłą dobę stanowią doskonałą propagandę Pandemicznej Rzeszy dowodzonej przez Gatesa.

Kary Mullis był naukowcem. Nigdy nie mówił jak globalista, a raz, co warto zapamiętać, oskarżony o twierdzenia na temat HIV, które stanowią zagrożenie dla życia, powiedział: “Jestem naukowcem. Nie jestem ratownikiem.” To bardzo ważne rozgraniczenie. Ktoś, kto chodzi wokół twierdząc, że “ratuje życie,” jest bardzo niebezpiecznym zwierzęciem i kiedy go spotkasz, powinieneś pobiec w przeciwnym kierunku. Ich bronią jest strach, a ich ulubionym słowem – “mogłoby.” Łapią cię w pułapkę, tworząc biologiczne wątpliwości, symulacje wszelkich wyobrażalnych rzeczy, które “mogłyby” się zdarzyć, ale się nie zdarzyły. Bill Gates od dawna czekał na wirusa z takim, jak to określa, “pandemicznym potencjałem.” Ale Gates ma problem, a nazywa się on PCR.

Na temat wynalazku Mullisa, Reakcji Polimerazy Łańcuchowej, London Observer napisał:

“Odkąd James Watt przeszedł przez Glasgow Green w 1765 r. i uświadomił sobie, że wtórny kondensator pary mógłby przetwarzać energię cieplną pary wodnej, pomysł, który uruchomił rewolucję przemysłową, żadna przełomowa idea nie była tak dobrze umiejscowiona w miejscu i czasie.”

Co ma wspólnego HIV i Covid-19?

 

PCR odegrała główną rolę w wojnie z HIV (wojnie, o której nie wiesz, a która trwała 22 lata między Globalistycznymi postmodernistycznymi naukowcami do spraw HIV, a klasycznymi naukowcami.) Ci drudzy przegrali wojnę. Chyba, że to, że mieli rację liczy się jako zwycięstwo. Bezlitosna agresja w końcu uciszyła opozycję i wydawało się, że nikt się nigdy nie dowie, kim byli ci naukowcy ani dlaczego walczyli o tę sprawę tak stanowczo i  żarliwie.

Metoda PCR, chociaż jej wynalazca zmarł w zeszłym roku i nie może się do tego odnieść, odgrywa główną rolę w kowidowym terroryzmie.

Oto fragment artykułu, który opublikowałam w SPIN, w 1994 r., o Karym Mullisie, PCR, HIV i…Tonym Faucim:

“PCR ma również ogromny wpływ na obszar badań nad AIDS, czy raczej HIV. Metoda PCR potrafi, oprócz innych rzeczy, wykryć HIV u ludzi, którzy mieli wynik negatywny w testach na przeciwciała HIV.

Wydaje się, że słowo „ekscentryczny” często łączy się z nazwiskiem Mullisa: Jego pierwszy opublikowany artykuł naukowy, w najlepszym czasopiśmie naukowym Nature z 1986 r., opisywał, jak postrzegał wszechświat pod wpływem LSD – usiany czarnymi dziurami z antymaterią, w których czas płynie wstecz. Znany jest z pokazywania zdjęć nagich dziewczyn podczas wykładów, z ciałami oznaczonymi wzorami fraktali Mandelbrota. A jako projekt dodatkowy, rozwija firmę, sprzedającą wisiorki z DNA gwiazd rocka. Ale to, co doprowadziło środowisko naukowe do wściekłości, to jego poglądy na AIDS.

Kary Mullis, tak samo jak jego przyjaciel i współpracownik dr Peter Duesberg, nie wierzy, że AIDS wywoływany jest przez retrowirusa HIV. Jest wieloletnim członkiem Grupy za Ponowną Oceną Hipotezy HIV-AIDS (Group for the Reappraisal of the HIV-AIDS Hypothesis), 500-osobowej organizacji protestu, naciskającej na ponowne zbadanie przyczyn AIDS.

Jeden z najmocniejszych argumentów Duesberga w tej debacie jest taki, że wirus HIV jest słabo wykrywalny u osób, które chorują na AIDS. Jak na ironię, kiedy PCR zastosowano do badań nad HIV, około roku 1989, naukowcy twierdzili, że ten zarzut odszedł w zapomnienie. Wykorzystując nową technologię nagle mogli zobaczyć cząsteczki wirusowe w takich ilościach, jakich nie mogli dostrzec wcześniej. Artykuły naukowe wypełnione były twierdzeniami, że HIV jest 100 razy bardziej rozpowszechniony niż uważano wcześniej. Ale sam Mullis nie był tym poruszony. „Dzięki PCR łatwiej jest zauważyć, że określone osoby są zakażone HIV,” powiedział dla Spin w 1992 r., „a u niektórych z tych osób wystąpiły objawy AIDS. Ale to nie jest nawet początek odpowiedzi na pytanie, ‚Czy wywołał to HIV?'”

Mullis powtórzył wówczas jedno z najbardziej kontrowersyjnych stwierdzeń Duesberga. „Istoty ludzkie są pełne retrowirusów,” powiedział, „Nie wiemy, czy to są setki, tysiące, czy setki tysięcy. Dopiero niedawno zaczęliśmy ich szukać. Ale nigdy wcześniej nikogo nie zabiły. Ludzie zawsze przeżywali obecność retrowirusów.”

Kary Mullis zakwestionował popularne przekonanie, że wywołujące chorobę mechanizmy HIV są po prostu zbyt „tajemnicze”, żeby je zrozumieć. „Tajemnicę tego cholernego wirusa,” powiedział wtedy, „generują 2 miliardy dolarów rocznie, jakie się na to wydaje. Weź dowolnego wirusa, wydaj 2 miliardy dolarów i też możesz wymyślić dla niego jakieś wspaniałe tajemnice.”

Tak samo jak wiele innych odkryć naukowych, pomysł na PCR zrodził się nagle, jakby to był bezpośredni przekaz z innego świata. Pojawił się podczas nocnej przejażdżki w 1984 roku, tym samym, jak na ironię, kiedy HIV ogłoszono jako „prawdopodobną” przyczynę AIDS.

„Po prostu jechałem, myślałem o różnych pomysłach i nagle to zobaczyłem,” przypomina sobie Mullis. „Zobaczyłem reakcję łańcuchową polimerazy tak wyraźnie, jakby była na tablicy w mojej głowie, więc zjechałem na pobocze i zacząłem bazgrać.” Jego przyjaciółka, chemiczka, spała w samochodzie i, jak opisał to Mullis w najnowszym wydaniu specjalnym Scientific American: „Jennifer na wpół przytomnie zaprotestowała z powodu opóźnienia i światła, ale krzyknąłem, że odkryłem coś fantastycznego. Niewzruszona poszła dalej spać.”

Mullis zapisywał obliczenia, ściśnięty w samochodzie, tak długo, aż wzór na amplifikację DNA był kompletny. Obliczenia opierały się na koncepcji „powtarzalnych wykładniczych procesach wzrostu,” którą Mullis wziął z pracy z programami komputerowymi. Po długim waleniu pięścią w stół przekonał małą firmę biotechnologiczną z Kalifornii, dla której pracował, Cetus, że jest na dobrym tropie. Dobrze, że wreszcie posłuchali: Sprzedali patent na PCR firmie Hoffman-LaRoche za oszałamiającą kwotę 300 milionów dolarów – najwyższą cenę, jaką kiedykolwiek zapłacono za patent. Tymczasem Mullis otrzymał bonus w wysokości 10 000 $.

Matka Mullisa opowiada, że jako dziecko jej energiczny syn wpadał we wszystkie możliwe kłopoty – odcinając prąd w całym domu, budując rakiety i wysadzając małe żabki w powietrze na wysokość kilkuset metrów. Wtedy lubił surfować, jeździć na rolkach, robić zdjęcia, imprezować ze znajomymi – z których większość nie jest naukowcami – i nade wszystko kochał pisać.

Mullisa bardzo trudno jest złapać i przeprowadzić z nim wywiad. Zostawiłam kilka wiadomości na jego domowej automatycznej sekretarce, ale nie było żadnej reakcji. W końcu zadzwoniłam do niego późnym wieczorem, a on odebrał, równocześnie żegnając się z którymś z gości, którzy byli u niego na kolacji. Upierał się, że nie udzieli mi wywiadu, ale po chwili, w trakcie rozmowy zapytałam, czy mogłabym po prostu włączyć dyktafonu. „O, do cholery,” burknął. „Włącz to gówno.”

Nasza rozmowa koncentrowała się na AIDS. Chociaż nie było szczególnie głośno na temat sceptycyzmu  Mullisa w kwestii HIV, jego przekonania, trzeba mu przyznać, nadal były jasne i nie złagodniały z powodu niedawnego sukcesu i powszechnej akceptacji. Wydaje się cieszyć nowo zdobytą mocą.”Nie mogą mnie teraz olać ze względu na to kim jestem,” mówi, chichocząc – i jak wszystko na to wskazuje, używa tej mocy skutecznie.

Kiedy program telewizji ABC „Nightline” poprosił Mullisa o udział w dokumencie na swój temat, on zamiast tego zachęcał ich do skoncentrowania uwagi na dyskusji wokół HIV. „To dużo ważniejsza historia,” powiedział producentom, którzy to tamtej pory nigdy nie zajmowali się tymi kontrowersjami. Koniec końców, „Nightline” puściło dwuczęściowy program, pierwszy odcinek o Karym Mullisie, a drugi o dyskusjach na temat HIV. ABC zatrudniła Mullisa na dwa tygodnie, żeby był ich konsultantem naukowym i kierował ich do źródeł.

Program był znakomity i stanowił historyczny punkt zwrotny, być może nawet koniec siedmioletniej ciszy medialnej na temat dyskusji wokół HIV. Ale to wciąż nie spełniło największego marzenia Mullisa. „To, co musi zrobić ABC,” mówi Mullis, „to porozmawiać z  [Prezesem Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID), dr. Anthonym] Faucim i [dr. Robertem] Gallo [jednym z odkrywców HIV] i pokazać, że są dupkami, co mógłbym zrobić w ciągu dziesięciu minut.”

Ale, zwracam uwagę, Gallo odmówi rozmowy na temat dyskusji wokół HIV, tak jak zawsze.

„Wiem,” szybko odpowiada Mullis, w jego głosie narasta gniew. „Ale wiesz co? Byłbym gotów gonić tego małego gnojka od jego samochodu do biura, mówiąc, ‚Jestem Kary Mullis i próbuję zadać ci cholernie proste pytanie,’ a kamery za mną. Jeżeli ludzie uważają mnie za szaleńca, w porządku. Ale tu jest laureat Nagrody Nobla, który próbuje zadać proste pytanie tym, którzy wydali 22 miliardy dolarów i zabili 100 000 osób. To musi być w TV. To trzeba zobaczyć. Nie odmówię, jeżeli będę miał coś takiego zrobić.”

Przerywa, po czym mówi dalej. „I nie obchodzi mnie, że zrobię z siebie głupka, bo większość ludzi i tak wie, że nim jestem.”

Podczas gdy wiele osób, nawet w szeregach dysydentów w sprawie HIV, stara się zdystansować od kontrowersyjnego Duesberga, Mullis zawzięcie go broni i wydaje się być naprawdę przejęty jego losem. „Próbowałem to podkreślić w rozmowach z ludźmi z ABC” mówi,” że Peter jest poważnie obrażany przez środowisko naukowe, do tego stopnia, że nie może nawet prowadzić żadnych badań. I nie tylko to, całe jego życie jest przez to w niezłej rozsypce, a to tylko dlatego, że nie zgodził się na kompromis w kwestii swoich naukowych standardów moralnych. Musi być w tym kraju jakaś cholerna prywatna fundacja, która by powiedziała, ‚Dobra, wejdziemy tu, gdzie NIH [Narodowe Instytuty Zdrowia] nie zadziałał. Zajmiemy się tym. Ty po prostu dalej mów to, co mówisz, Peter. Uważamy, że jesteś dupkiem i uważamy, że nie masz racji, ale jesteś jedynym odszczepieńcem, a my go potrzebujemy, to jest nauka, a nie religia.’ I to był jeden z powodów, dla których współpracowałem z ABC.”

„Czekam, aż ktoś mnie przekona, że nie mamy racji,” mówi dalej Mullis. „Wiem, że tak się nie stanie. Ale jeżeli tak, to coś ci powiem – będę pierwszą osobą, która to przyzna. Wielu ludzi badających tę chorobę szuka sprytnych ścieżek, które mogą poukładać w całość i które pokażą, jak to działa. Jak na przykład, ‚A co jeżeli ta molekuła została wytworzona przez tą i przez tą, a wówczas co, jeżeli ta i ta wywoła tę’ – takie rzeczy, po dwóch molekułach, stają się najzwyklejszymi przypuszczeniami. Ludzie, którzy tam siedzą i o tym rozmawiają, nie zdają sobie sprawy, że same te molekuły są w pewien sposób hipotetyczne, a ich interakcje tym bardziej, i że te reakcje biologiczne jeszcze bardziej. Nie musisz zaglądać aż tak daleko. Nie odkryjesz przyczyny czegoś takiego jak AIDS, zajmując się tak niesamowicie niejasnymi rzeczami. Patrzysz tylko na to, co u diabła się dzieje. Cóż, jest parę osób, które stosują nowy zestaw norm obyczajowych. Najwidoczniej to nie zadziałało, bo wiele z nich zachorowało. Taki jest wniosek. Nie musisz koniecznie wiedzieć, dlaczego tak się stało. Ale tutaj zaczynasz.”

Wywiad z dr Karym Mullisem – Celia Farber

To była historyczna okrężna droga, ze wspólnymi nadziejami na historyczne utrwalenie tej rozmowy.

Kiedy widzisz słowo “przypadki [cases]” na ekranie telewizora, to słowo, które zostało przechwycone przez jedno wydarzenie, jeden lęk, jednego Idola, jesteś usprawiedliwiony, kiedy uważasz, że chodzi o przypadki Covid-19.

Liczba “przypadków” jest często bardzo duża, podświetlona na czerwono. Dzisiaj na przykład liczba „wszystkich przypadków” w USA, według danych Worldometer, wynosi 309.728. Liczba wszystkich zgonów to 8441. „Aktywne przypadki [active cases]” obejmują 286.546, z czego 8206 to „Stan Poważny, Krytyczny.” Liczba „nowych zgonów” wynosi 1037, a liczba “łącznych wyzdrowień” – 14.741.

Nie bardzo rozumiem, co oznacza “aktywny” przypadek. Ze wszystkim objawami? Z częścią objawów? Jeżeli to drugie, to z pewnością obejmuje to grypę/zapalenie płuc, które w magiczny sposób, co wielu zauważyło, znacznie spadły poniżej normy w roku 2020.

W Chinach powszechnie diagnozuje się ‘Koronę’ przy pomocy tomografii komputerowej i jednego lub dwóch pozytywnych testów PCR.  W USA trudno się zorientować, co sprawia, że ktoś staje się “przypadkiem”, czyli jaka jest definicja przypadku. Z powodu braku tomografii komputerowej, zaliczamy swobodny biotechnologiczny spadek, jazda bez trzymanki. Jedna ze stron internetowych proponuje taką rozpaczliwie niejasną definicję:

Nowy koronawirus, lub COVID-19, rozprzestrzenił się na całym świecie, powodując rosnącą liczbę zainfekowanych osób od końca roku 2019 i rosnącą śmiertelność od początku roku 2020. Jak dotąd eksperci zauważyli, że o ile istnieją poważne przypadki, to infekcja jest zwykle łagodna bez specyficznych objawów. Nie istnieją charakterystyczne cechy kliniczne infekcji COVID-19.” – How Coronavirus (COVID-19) Is Diagnosed

Nie ma charakterystycznych cech klinicznych? To co spowodowało zapaść na całym świecie? Mam szczerą nadzieję, że to nie jest „jazda na testach”, jako wyroczni biotechnologicznej.

Kilka wykresów niżej [na tej stronie] moje obawy się potwierdziły:

“Diagnozowanie COVID-19 wymaga testów laboratoryjnych. Kiedy u kogoś zdiagnozuje się koronawirusa, można przeprowadzić dodatkowe testy diagnostyczne dla określenia nasilenia infekcji.” – How Coronavirus (COVID-19) Is Diagnosed https://www.verywellhealth.com/covid-19-diagnosis-4799017

Przyjmuję, że “coś się dzieje” i że to coś pokrywa się z grypą, ale prawdopodobnie jest gorsze od zwykłej grypy. To słyszymy.  Wiąże się z poważnym brakiem tlenu, z niejasnych powodów. Ludzie nie mogą oddychać. Intubacja to poważna, potencjalnie niebezpieczna procedura, która rodzi wiele pytań — ale to temat na kolejny artykuł.

Prawie 9 na 10 pacjentów z COVID-19 umieszczonych pod respiratorem umiera, jak wynika z danych szpitali z Nowego Jorku [27 kwiecień 2020]

Jaki jest związek między rozpowszechnieniem się testów i “rozpowszechnieniem” nowego wirusa? Skąd mamy wiedzieć czego doświadczamy, w porównaniu z tym, co zakładamy, że doświadczamy?  Jedno austriackie badanie wykazało, że wzrost liczby testów korelował z (żadna niespodzianka) wzrostem liczby “przypadków.”

W mailowej dyskusji między grupą międzynarodowych naukowców, pracowników naukowych i lekarzy medycyny postawiono pytanie, czy dzienna liczba nowych przypadków ma związek z dzienną liczbą testów.

“Tak,” napisał austriacki lekarz Christian Fiala. “Oto dane z Austrii. Innymi słowy, jeżeli chcą nadal zwiększać liczbę ‘zarażonych‘ osób, muszą również zwiększyć liczbę testów. Jednak jest to fizycznie niemożliwe.

Kolejny aspekt: podczas pierwszych tygodni większość testów wykonywano u chorych osób. Dlatego odsetek wyników pozytywnych był stosunkowo wysoki. Ale nie ma tak wielu chorych osób i przy powszechnym wdrożeniu testów, ogromna większość testowanych osób będzie zdrowa. W związku z tym odsetek pozytywnych testów będzie niski, a większość wyników będzie fałszywie pozytywna.

Innymi słowy, niemożliwy jest ciągły wzrost pozytywnych wyników testów.”

Co miał wykrywać test na koronawirusa?

 

W USA mamy wszystko z wyjątkiem klasycznej medycyny diagnostycznej na rzecz medycyny biotechnologicznej albo wyników laboratoryjnych.  Dzieje się tak od dłuższego czasu i jest to niebezpieczny obrót sprawy.  “Test na Koronę” nazwano w charakterystyczny, nudno-technologiczny sposób: “CDC 2019-nCoV Real-Time RT-PCR Diagnostic Panel.” (Panel Diagnostyczny w Czasie Rzeczywistym) To oznacza, że jest to test igły w stogu DNA. Test PCR.

Wykrywa fragmenty, kwasy nukleinowe. W emailu Kary’ego Mullisa do wdowy po bokserze Tommym Morrisonie, którego karierę i życie zniszczył “test na HIV”,  i który przez lata zaciekle walczył w sądzie przeciwko producentom testów, 7. maja 2013 dr Mullis napisał:

„PCR wykrywa bardzo mały segment kwasu nukleinowego, który jest częścią samego wirusa. Wykryty specyficzny fragment, określany jest przez nieco arbitralny wybór użytych starterów DNA, które stają się końcówkami namnożonego/amplifikowanego fragmentu.”

Jeżeli wszystko wykonano prawidłowo, “infekcja” byłaby daleko od pozytywnego testu PCR.

„Trzeba mieć solidną ilość jakiegoś organizmu, żeby wywołać objawy. Ogromną ilość,” powiedział mi dr David Rasnick, biochemik, twórca proteazy i były założyciel laboratorium pola elektromagnetycznego Viral Forensics.

„Nie zaczyna się od testów; zaczyna się od osłuchania płuc. Podchodzę sceptycznie co do tego, czy testy PCR są prawdziwe [tzn., że wykrywają to co myślimy że wykrywają – przp. tłum.]. To wspaniałe naukowe narzędzie badawcze. To straszne narzędzie dla medycyny klinicznej.  30% twoich zainfekowanych komórek zginęło, zanim pojawiły się u ciebie objawy. Kiedy wykazujesz objawy…martwe komórki generują objawy.”

Zapytałam dr Rasnicka, jaką ma radę dla osób, które chcą poddać się testom na COVID-19.
Nie róbcie tego, mówię, kiedy mnie pytają,” odpowiada. “Żadna zdrowa osoba nie powinna poddawać się testom. To nic nie znaczy, a może zniszczyć twoje życie, doprowadzić do nieszczęścia.”
Jedną z niezliczonych i przyprawiających o zawrót głowy tajemnic całej tej Sytuacji z Koroną jest pojawienie się znanych osób, od Toma Hanksa i jego żony, przez Sophie Trudeau do Księcia Karola, którzy obwieścili, że mieli “pozytywny wynik testu” na COVID-19 i poddali się dobrowolnej kwarantannie. We wszystkich przypadkach tych znanych i wpływowych osób, objawy albo nie występowały, albo były łagodne. Można zastanawiać się dlaczego zrobili z tego taki rozgłos? Zwłaszcza Brytyjska Rodzina Królewska wydaje się w tym przypadku przeczyć swojemu etosowi zachowania tajemnicy. Co to w takim razie oznaczało? Zasygnalizowało to, jeżeli w ogóle cokolwiek, że COVID-19 nie jest aż tak śmiertelny. Że wirus może być obecny i nie powodować choroby. Że znaczenie ma czynnik jakim jest gospodarz [i jego stan]. I że “pozytywny wynik” na COVID-19 nie jest ani wizerunkowym wyrokiem śmierci, ani rzeczywistym wyrokiem śmierci. Być może w ich elitarnym i ezoterycznym języku, oznacza to swego rodzaju prestiż albo sakrament Pogańskiego Wirusowego Bóstwa. Kto wie? W przypadku Trudeau, Sophie uzyskała pozytywny wynik testu i miała objawy, podczas gdy jej mąż Justin, premier, nigdy nie zachorował i nigdy nie miał zrobionego testu. (Nie chciał, żeby wyglądało, że jest uprzywilejowany; nie u każdego w Kanadzie przeprowadza się testy, trzeba mieć objawy.)

Światowa Organizacja Zdrowia zatrudniła czołową firmę PR do walki informacyjnej na odcinku COVID-19

Żyjemy teraz w świecie zdominowanym przez Koronawirusa, jak określa to mój przyjaciel Kevin Corbett, emerytowany pielęgniarz z Wielkiej Brytanii, z pokrętłami do regulacji.”  Wybrano kolor zieleni o odcieniu Shreka. Zagubieni w symulacji, staramy się uchwycić “prawdę” i rzeczywistość. Ja mam na to taki sposób, że chwytam się słów, spowalniam je i analizuję. Globaliści uwielbiają używać słów jako broni i czynić z nich zaklęcia. Hipnoza. W tym celu wymyślili nowe słowa i zmuszają cię do ich używania i do życia nimi. Słowa takie, jak  “Koronawirus,” i “Dystans Społeczny.” “COVID-19.” “Pozytywny Wynik Testu.”

Psychomanipulacje związane z powszechnym noszeniem masek – Heather Leigh

Bez względu na to czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie, ta fraza powtarza myślenie w kwestii HIV, przez które przepływałam przez większość mojej tak zwanej kariery dziennikarskiej, dławiąc się i plując przez całą drogę. Globaliści tworzą kod. Zakodowują “wirusy” i nadają im uzbrojoną tożsamość, jak w grze komputerowej. W tej grze tracisz wszystkie swoje swobody i musisz okazywać wdzięczność i poddaństwo. Kod wirusowy przebija wszystkie inne formy polityki. Nic nie może mu się przeciwstawić. A zwłaszcza “nauka” nie jest w stanie tego dokonać. Wirus to również zamaszysta metafora rozpowszechniania się “dezinformacji,” która oznacza wszystko spoza ich doktryny religijnej, nierozpoznawalnej przez klasyczną wirusologię.

Kodów, potencjalnych scenariuszy, mistycyzmu i przesądów na temat tego, jak rozprzestrzenia się wirus, nie wolno kwestionować, jeżeli chcesz pozostać osobą, w przeciwieństwie do nie-osobyTo forma post-globalistycznego środowiskowego socjalizmu, bez złośliwości: Wymóg, żeby wszyscy ludzie mieli równe szanse na bycie zabitym przez wirusa. Odgrywać sztukę czczenia wirusa z lękiem, jako miarą odwróconej wiary. To dlatego celebryci lubią takie rzeczy. Daje im to szansę na poniżenie się, na samobiczowanie jako współcierpiący. Kiedy to piszę, przez moje okno w Nowym Jorku, co wieczór o 19 słyszę wrzeszczących, klaszczących i trąbiących klaksonami ludzi, którzy chcą tak pokazać swoją solidarność z pracownikami służby zdrowia na liniach frontu. Czy kiedykolwiek przygotowano coś takiego przy okazji masowych zgonów z powodu opiatów? Nie, to nie były znaczące śmierci dla globalnych elit. To nie “śmierć”, to nie o nią chodzi. Chodzi o socjalistyczną teologię zarazy. Nie możesz pójść do spożywczaka, żeby nie natrafić na nowe wyświetlacze z Bohaterską Kowidozą. Tylko wirusy interesują tych ludzi, którzy nienawidzą wolności. A jednak nie chcą się nauczyć podstawowej rzeczy na temat naturalnego życia wirusów i ludzi. Gdyby spojrzeli na ten świat, to odnaleźliby piękno, prawdę i cuda. Dowiedzieliby się, że wirusy rzadko są śmiertelne, zawsze źle zrozumiane, a tak naprawdę próbują nas chronić. Powód, dla którego globaliści mają obsesję na punkcie “rozprzestrzeniania się” i “wirusów” jest taki, że chcą odciąć wszelkie formy komunikacji i wymiany informacji, które zagrażają ich Nowemu Porządkowi Świata.

Za każdym razem kiedy ktoś pobiera wymaz, próbkę tkanek z DNA, trafia to do rządowej bazy danych. To ma nas śledzić,” mówi David Rasnick. “Nie szukają tylko wirusa. Proszę to umieścić w swoim artykule.”

Technokracja

 

W przypadku HIV zaklęcie śmierci (kod) najpierw dotarło do ludzi w formie dwóch testów na przeciwciała: ELISA i Western Blot. Nie było żadnych testów PCR — one nadeszły później, żeby mierzyć “miano wirusa”, i specjalnie nie były używane do diagnozowania HIV. Były raczej po to, żeby stresować ludzi ich “zastępczymi markerami,” wskazując miejsce, jakie zajmowały w ich walce przeciwko HIV.  (Czy ludzie naprawdę musieli brać udział w “bitwie” przeciwko HIV? To było pytanie za bilion dolarów.)

W każdym razie, testów tych nie stworzono zgodnie ze “złotym standardem”, który oznacza puryfikację konkretnego wirusa. Puryfikacja oznacza, że patogen zostaje oddzielony od całej reszty. Szeroko znane jest to, co współodkrywca HIV i laureat Nagrody Nobla Luc Montagnier powiedział podczas wywiadu dziennikarzowi Djamelowi Tahi: “Powtarzam, nie robiliśmy puryfikacji.”

HIV nigdy nie “oddzielono od całej reszty.” To był i jest laboratoryjny artefakt, zestaw torturowanych w laboratorium antygenów, wokół których skonstruowano “test” —  test, który zniszczył niezliczone miliony istnień, bo ludzie oglądali telewizję i wierzyli w to, co im się mówi. Nie dostali szansy, żeby usłyszeć to, co Kary Mullis i dziesiątki innych prawdziwych naukowców mówią na temat rzekomo śmiertelnego retrowirusa, HIV.

Film Zrobieni w bambuko [Hoaxed] – Mike Cernovich

Nic nie zostało udowodnione przed ogłoszeniem. Stało się to normą, torując tym samym drogę sytuacji, w jakiej jesteśmy teraz. Globalny wirusowy komunizm. Wszyscy baliśmy się, że tak się stanie, ale nigdy nie przypuszczaliśmy, że wybiorą wirusa przeziębienia. Koronawirusa.

Na początku lat 90. XX wieku metoda PCR (Reakcja Łańcuchowa Polimerazy) weszła do powszechnego użytku, a Kary Mullis otrzymał za nią Nagrodę Nobla w 1993 roku.  PCR, najprościej mówiąc, jest cykliczną metodą termiczną, stosowaną do tworzenia miliardów kopii określonej próbki DNA i powiększeniu jej na tyle, aby można było ją zbadać.  Jak słusznie twierdzi podstrona PCR na Wikipedii, PCR jest „…niezastąpioną techniką” o „szerokiej gamie” zastosowań, „…w tym badań biomedycznych i technik kryminalnych.” [kursywa oznaczone przez mnie.] Dalej na stronie czytamy, ku mojemu przerażeniu, że jednym z zastosowań PCR jest „…diagnostyka chorób zakaźnych.”

PCR jest igłą w technologicznym stogu siana, która może być bardzo myląca podczas “diagnostyki chorób zakaźnych.” Pierwszy konflikt między tą rewolucyjną technologią a życiem ludzkim nastąpił na polu bitwy z AIDS, a sam Mullis wyszedł na pierwszą linię przeciwko stosowaniu PCR jako narzędzia diagnostycznego. W 1987 roku ceniony wirusolog z Berkeley, zajmujący się również chorobami nowotworowymi Peter Duesberg pogrzebał swoje źródła finansowania i “karierę”, głosząc w artykule opublikowanym w Cancer Research ostrą krytykę rosnących i przypadkowych twierdzeń na temat wirusów onkogennych, w tym przynajmniej jednego, który miał szansę na Nagrodę Nobla, gdyby sam nie rozwodnił jego znaczenia.

Jego głównym argumentem było to, że “wirus” zespołu Gallo i Montagniera, który zaczęto nazywać ‘HIV’ jest (jak wszystkie wirusy tej klasy) ledwie zdolny do infekowania komórek. Zainfekował tak niewiele komórek, że prof. Duesberg porównał ten model patogenny do sposobu myślenia, że można pokonać Chiny, zabijając 3 żołnierzy dziennie. Nie ma po prostu wystarczająco dużo “tego czegoś” pod postacią śmierci komórkowych. “To mały pikuś,” powiedział. Powiedział nawet, że nie bałby się, gdyby mu go wstrzyknięto. (chociaż nie wtedy, gdyby pochodził z laboratorium Gallo.)

Dr Robert Willner wstrzykuje sobie HIV w TV [1994]

Wraz z pojawieniem się metody PCR, Kompleks Przemysłowy HIV przekształcił ją w broń zapewniając, że teraz są w stanie przyjrzeć się HIV lepiej, dzięki czemu ich oczerniony wróg prof. Peter Duesberg był skończony. I to Kary Mullis, sam będąc odszczepieńcem w kwestii HIV, stanął w obronie Duesberga i powiedział, “Nie, nie jest.”

Przeprowadziłam dwugodzinny wywiad z Davidem Crowe – kanadyjskim badaczem z wykształceniem biologicznym i matematycznym, gospodarzem podcastu The Infectious Myth (Zakaźny Mit) oraz prezesem think-tanku Rethinking AIDS (Nowe Podejście do AIDS). Rozbił problemy z testem na Koronę w oparciu o metodę PCR na bardzo drobne szczegóły, odsłaniając świat o niewyobrażalnej złożoności, a jednocześnie bardzo podstępny.

“Pierwsza rzecz, którą trzeba wiedzieć, to że test nie jest binarny,” powiedział. Tak naprawdę nie wydaje mi się, że istnieją jakieś testy na choroby zakaźne, które są pozytywne albo negatywne.”

Dalsza część jego wyjaśnień jest dość długa i szczegółowa, ale przejdźmy przez nią:

“To co robią, to biorą pewien rodzaj ciągłości i w dowolny sposób mówią, że w tym punkcie występuje różnica między wynikiem pozytywnym i negatywnym.”

“O rany,” powiedziałam. “To jest bardzo ważne. Myślę, że ludzie wyobrażają sobie to jako jedno z dwóch: Pozytywny albo negatywny, jak w teście ciążowym. “Masz to” albo nie masz.”

“Metoda PCR to tak naprawdę technika produkcyjna,” wyjaśnił Crowe. “Zaczynasz z jedną cząsteczką. Zaczynasz z małą ilością DNA i w każdym cyklu ta ilość się podwaja, nie wygląda to na dużo, ale jeżeli, jeżeli podwoisz 30 razy, otrzymujesz mniej więcej miliard razy więcej materiału niż ten, z którym zaczynałeś. Więc jako technika produkcyjna, to jest świetne. To, co robią, to podczas wytwarzania dołączają fluorescencyjną cząsteczkę do RNA. Świecisz na jednej długości fali i otrzymujesz reakcję, światło wysłane z powrotem na innej długości fali. Więc mierzą ilość światła, które powraca i to jest ich substytut tego, ile tam jest  DNA. Używam słowa DNA. Jest taki krok w teście RT- PCR, w którym przekształcasz RNA na DNA. Więc test PCR tak naprawdę nie korzysta z wirusowego RNA. Korzysta z DNA, ale to jest jak komplementarny RNA [kwas rybonukleinowy]. Więc logicznie rzecz biorąc, to jest to samo, ale może być mylące. Na przykład, dlaczego nagle mówię o DNA? Po prostu, istnieje określona liczba cykli.”

W tym miejscu zaczyna robić się trochę dziwnie.

W jednym dokumencie,” mówi Crowe, znalazłem 37 cykli. Jeżeli nie otrzymałeś wystarczającej fluorescencji po 37 cyklach, uważa się, że masz wynik negatywny. W innym dokumencie granicą było 36 cykli [amplifikacji]. 37 do 40 było uznane jako “nieoznaczony.” A kiedy znalazłeś się w tym zakresie, robiono ci kolejne testy. Widziałem tylko dwa dokumenty, w których opisano pułap. Więc jest dość prawdopodobne, że różne szpitale, różne Stany, Kanada i USA, Włochy i Francja, że wszyscy stosują inne standardy wartości granicznych przy testach na Covid. A zatem, jeżeli ustalasz próg na poziomie 20, każdy będzie miał wynik negatywny. Jeżeli ustalisz na 50, możesz mieć same wyniki pozytywne.”

Poprosiłam, aby przerwał, żebym mogła ochłonąć ze zdumienia. Jednak to było powtarzające się Déjà vu. Tak jak przy bitwie z HIV — ludziom nikt nie powiedział, że “testy na HIV” mają różne standardy w różnych krajach, i wewnątrz krajów, w różnych laboratoriach. Najwyższa poprzeczka (najwyższa liczba białek HIV) była w Australii: pięć. Najniższa w Afryce: 2. W USA zwykle jest to 3-4.

Kiedyś żartowaliśmy, że można pozbyć się “diagnozy HIV”, lecąc ze Stanów albo Australii do Afryki. Jednak przez wiele lat “AIDS” w Afryce diagnozowano bez absolutnie żadnych testów. Wystarczyła krótka lista objawów, które dokładnie pokrywały się z objawami większości chorób tropikalnych, takich jak gorączka, kaszel i trudności z oddychaniem.

David, na swój spokojny kanadyjski sposób, wyjawił bombową informację w kolejnym stwierdzeniu:

“Myślę, że jeżeli jakiś kraj powie, “Wiecie co, musimy zakończyć tę epidemię,” mogliby po cichu rozesłać taką informację: “Nie powinniśmy mieć progu na poziomie 37. Jeżeli ustalimy go na 32, liczba wyników pozytywnych wyraźnie spadnie. Jeżeli to wciąż nie wystarczy, no wiecie, 30 albo 28 albo coś takiego. A więc, można regulować tę czułość.”

Tak, dobrze czytasz. Laboratoria mogą manipulować tym, ile “przypadków” Covid-19 jest w ich kraju. Czy to w ten sposób Chińczycy sprawili, że ich przypadki nagle zniknęły?

“Kolejny powód, dzięki któremu wiemy, że to bujda,” mówił dalej Crowe, “pochodzi z godnej uwagi serii wykresów opublikowanych w czasopiśmie JAMA przez ludzi z Singapuru. Te wykresy opublikowano w informacjach uzupełniających, co wskazuje na to, że nikt nie powinien ich czytać. I wydaje mi się, że autorzy prawdopodobnie po prostu je dorzucili, bo były to interesujące wykresy, ale nie zdawali sobie sprawy, co w nich było. A więc, było tam 18 wykresów 18 różnych osób. I w tym szpitalu w Singapurze robili codziennie testy na koronawirusa i uchwycili liczbę cykli PCR niezbędnych do wykrycia fluorescencji. A jeżeli nie mogli wykryć fluorescencji po …37 cyklach, stawiali kropkę pod wykresem, oznaczając tak wynik negatywny.”

Cechy epidemiologiczne i przebieg kliniczny pacjentów zakażonych SARS-CoV-2 w Singapurze

Źródło: Epidemiologic Features and Clinical Course of Patients Infected With SARS-CoV-2 in Singapore https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/2762688

 

“A zatem, w tej grupie 18 osób, większość przeszła od wyniku pozytywnego, który zwykle odczytuje się jako “zakażony,” do negatywnego, który zwykle odczytuje się jako “niezakażony” i znów do pozytywnego — ponownie zakażony. Jak więc to można zinterpretować? Jak można robić test, jeżeli ten test działa, rozumiesz, w 100% pozytywnie przy wykrywaniu infekcji, podczas gdy negatywne wyniki muszą być niepoprawne? Wtedy jednym ze sposobów na rozwiązanie tego jest przesunięcie punktu z 37 do, powiedzmy, 36 albo 38. Możesz to zmieniać, ten cykl liczbowy. To dowolny podział w górę lub w dół. Ale nie ma gwarancji, że kiedy to zrobisz, nie będziesz miał wciąż tego samego. Mogłoby to po prostu, zamiast przejść od, od 36 do niewykrywalnego i znowu do 36 albo znów do 45, mogłoby przejść od 33 do niewykrywalnego do 30 albo coś podobnego. Zgadza się? Więc nie możesz rozwiązać problemu zmieniając ten przypadkowy binarny podział. Dlatego w zasadzie mówi to, że test nie wykrywa infekcji. Bo gdyby było inaczej, czyli byłbyś zarażony, później niezarażony, a później byłbyś w szpitalu z najlepszymi przeciwzakaźnymi środkami ostrożności na świecie, to jak mógłbyś się ponownie zarazić? A jeżeli wyleczyłeś się z infekcji, to dlaczego nie miałbyś przeciwciał, które chronią cię przed ponownym zakażeniem? A zatem nie ma w głównym nurcie wyjaśnienia, które wyjaśniałoby te wyniki. Dlatego uważam, że są takie ważne.”

Nie wierzyłam własnym uszom. A jednak. Próbowałeś kiedyś przeczytać ulotkę testu PCR na “Kowidozę”? Po chwili zaczyna ci się wydawać, jakby ta technologiczna paplanina była jakimś zaklęciem albo złym snem. Język obcych z innego wymiaru, którzy prawdopodobnie — cokolwiek byliby w stanie zrobić — nie pomogliby nawet jednemu człowiekowi poprawić swego życia. To nie jest “angielski/polski.” Nie wiem, co to jest.

Wyniki służą do identyfikacji RNA SARS-CoV-2. RNA SARS-CoV-2 jest na ogół wykrywalny w próbkach z dróg oddechowych podczas ostrej fazy zakażenia. Wyniki pozytywne wskazują na obecność RNA SARS-CoV-2; kliniczna korelacja z historią pacjenta i innymi informacjami diagnostycznymi jest konieczna do określenia statusu zakażenia pacjenta. Pozytywne wyniki nie wykluczają infekcji bakteryjnej lub koinfekcji innymi wirusami. Wykryty czynnik może nie być ostateczną przyczyną choroby. Laboratoria w Stanach Zjednoczonych są zobowiązane do zgłaszania wszystkich pozytywnych wyników odpowiednim organom zdrowia publicznego.

Wyniki negatywne nie wykluczają zakażenia SARS-CoV-2 i nie powinny być wykorzystywane jako jedyna podstawa do leczenia lub innych decyzji dotyczących leczenia pacjenta. Negatywne wyniki należy połączyć z obserwacjami klinicznymi, historią pacjenta i informacjami epidemiologicznymi.” – SARS-CoV-2 RNA, Qualitative Real-Time RT-PCR (Test Code 39433) https://www.fda.gov/media/136231/download

“Ostatnio często cytuję Alicję z Krainy Czarów,” mówi David, “bo to jedyny sposób, w jaki mogę to pojąć. Alicja powiedziała: “Czasem jeszcze przed śniadaniem wierzę w sześć niemożliwych rzeczy!”

Jednym ze sposobów na rozróżnienie prawdy od kłamstwa we współczesnej “nauce” jest śledzenie tego, co jest usuwane. Na przykład, powiedział mi David, istniało podobno na PubMed angielskie streszczenie online z Chin, które tłumaczyło cały ten kompleks przemysłowy testów na COVID jako bezpodstawny i absurdalny.

Nawet połowa testów na koronowirusa może być fałszywie pozytywna [Chiny, marzec 2020]

“Istniała znana chińska publikacja, w której szacowano, że jeżeli testuje się osoby bezobjawowe, nawet do 80% wyników pozytywnych będzie wynikami fałszywie pozytywnymi. To było trochę szokujące, tak szokujące, że PubMed musiał wycofać streszczenie, nawet mimo tego, że wygląda na to, że chiński dokument jest wciąż publikowany i dostępny. Właściwie mam ze znajomym tłumaczenie. Przetłumaczyłem to na angielski i to jest naprawdę standardowa kalkulacja tego, co nazywa się dodatnią przewidywalną wartością. Streszczenie zasadniczo mówi, że w populacjach bezobjawowych, szanse na to, że pozytywny wynik testu na koronawirusa jest prawdziwie pozytywny wynoszą jedynie około 20%. 80% będzie fałszywie pozytywnych.”

“Czy to nie oznacza, że test nie ma żadnego znaczenia?” spytałam.

“Ta chińska analiza to była analiza matematyczna, standard, standardowa analiza, jaką wykonywano przedtem miliony razy. Nie ma powodu, żeby wycofywać dokument bez względu na przyczynę. W tym dokumencie nie ma nic dramatycznego. To naprawdę nudna analiza. Tylko tyle, że przeprowadzili standardową analizę, i powiedzieli, że w niektórych populacjach, oszacowali, że 1% ludzi jest rzeczywiście zainfekowanych w tej populacji. Możesz mieć 80% wyników fałszywie pozytywnych. No wiesz, oni nie mogli zrobić prawdziwej analizy wyników fałszywie pozytywnych w kategoriach określania, czy test jest prawidłowy czy nie, bo to wymaga złotego standardu, a jedynym złotym standardem jest puryfikacja wirusa. Więc wracamy do faktu, że wirus nie jest puryfikowany. Gdybyś przeprowadził puryfikację wirusa, to mógłbyś wziąć setkę osób z pozytywnym wynikiem testu i mógłbyś poszukać w nich wirusa. A gdybyś znalazł wirusa u 50 ze stu osób, a u pozostałych 50 nie, mógłbyś powiedzieć, że test jest dokładny tylko w 50%. Ale nie mamy jak tego zrobić, bo jeszcze nie przeprowadziliśmy puryfikacji wirusa. I nie wydaje mi się, żebyśmy kiedykolwiek to zrobili.”

Dave Rasnick kontaktował się w tej sprawie z Davidem Crowe i potwierdza “Według mojej wiedzy, nie przeprowadzono jeszcze puryfikacji wirusa.”

W poprzednim wywiadzie, który przeprowadziłam z nim kilka tygodni temu, powiedział to, o testach PCR i błędnym rozumowaniu, że mniej znaczy więcej, albo że im mniej [cykli], tym lepiej, albo że im bardziej “wrażliwy”, tym dokładniejszy:

To jak z odciskami palców. Przy metodzie PCR patrzysz jedynie na małą liczbę nukleotydu. Patrzysz na malutki segment genu, to jak odcisk palca. Kiedy masz normalne ludzkie odciski palców, posiadają one punkty potwierdzające. Istnieją elementy, które są wspólne dla prawie wszystkich odcisków palców, i to są te standardowe elementy w Koronawirusie, które wybiera test oparty na metodzie PCR. Mogą mieć częściowe fragmenty wspólne, ale gdybyś wziął tylko kilka małych próbek [fragmentów] odcisków palców, dotarłbyś do wielu segmentów RNA, co do których nie jesteśmy pewni, czy mają cokolwiek wspólnego z koronawirusem. A jednak będą się pokazywały w PCR. Możesz zejść do poziomów, przy których jest to biologicznie nieistotne i później wzmocnić to o miliard razy.”

“Startery [primers] są tym, co wiesz. Wiemy już, że łańcuchy RNA dla rodziny Korona, to obszary stabilne. To jeden koniec. Później patrzysz na drugi koniec tego obszaru, dla wszystkich Koronawirusów. Chińczycy zdecydowali, że w tych stabilnych obszarach był taki, który był wyjątkowy dla ich Koronawirusa. Przeprowadzasz reakcję łańcuchową polimerazy [PCR], żeby zobaczyć, czy to prawda. Jeżeli jest naprawdę unikalny, to mogłoby działać. Ale oni używają testu na SARS, bo tak naprawdę nie mają testu na tego nowego wirusa.”

“SARS nie jest tym wirusem, który zatrzymał świat,” dorzucam.

“To prawda.”

Epidemia SARS: czy wirusy obrywają za trucizny przemysłowe? – Jim West

“Metoda PCR użyta do diagnozowania to duży problem,” mówi dalej. Kiedy musisz wzmocnić to tak ogromną ilość razy, wygeneruje to olbrzymie ilości wyników fałszywie pozytywnych. Powtórzę, podchodzę sceptycznie do tego, czy test PCR jest w ogóle rzetelny.”

Crowe opisał przypadek z literatury o kobiecie, która miała kontakt z osobą, u której podejrzewano koronawirusa (w Wuhan) i uważano, że była przypadkiem “indeksowym”. “Z tego powodu była ważna dla przypuszczalnego łańcucha infekcji. Testowano ją 18 razy, z różnych części ciała, na przykład z nosa, gardła — różne testy PCR. 18 różnych testów. I za każdym razem miała wynik negatywny. A wtedy — ze względu na jej epidemiologiczny związek z innymi przypadkami, powiedzieli: “Uznajemy ją za zakażoną. Czyli mieli 18 negatywnych testów i powiedzieli, że jest zakażona.”

A teraz, dlaczego była ważna? No cóż, była jeszcze tylko jedna osoba, która teoretycznie mogła przekazać wirusa jeżeli pacjentem zero spoza rodziny był ten, o którym tak sądzono. Ale po drugie, miała dokładnie te same objawy, co każdy. Tak? Więc cztery osoby w jego rodzinie skończyły z gorączką i kaszlem i bólem głowy, osłabieniem i wszystkimi rodzajami tych istotnych objawów. Czyli, jeżeli mogła dostać te same objawy bez wirusa, wtedy, wtedy musisz powiedzieć, no, dlaczego objawów u innych osób nie możnaby wyjaśnić tym czymś, co ona miała? Chodzi mi o to, że może, może zjedli nieświeże owoce morza czy coś takiego i się rozchorowali, ale nie miało to nic wspólnego z koronawirusem. Ale ponieważ trzy z czterech osób miały wynik pozytywny, to ich wszystkich, wszystkich uznano na zakażonych i potraktowano jednakowo.

Kolejna ciekawa rzecz jest taka, że zrobili dużo testów. Pierwsza osoba na liście przetestowanych osób, ten człowiek miał wynik pozytywny w trzech na 11 testów. I znowu, pobrali próbki z nosa i gardła i wiesz, różne metody i tak dalej. I otrzymali 11 oddzielnych testów, a tylko trzy były pozytywne. I oczywiście, wszystko, czego potrzeba, żeby uznano cię za zakażonego, to jeden pozytywny test. Mogliby cię przetestować 20 razy i jeżeli raz masz wynik pozytywny, to jesteś zakażony. A więc, test pozytywny jest miarodajny. Test negatywny. Jest jak, ech. Nie tak bardzo.”

Zapytałam Crowe’a, co według niego powiedziałby Kary Mullis na temat tego wybuchu szaleństwa z PCR.

“Smutno mi, że nie ma go tutaj, żeby mógł bronić tej techniki produkcyjnej,” powiedział. Kary [Mullis] nie wynalazł testu. Wynalazł bardzo potężną technikę produkcyjną, która jest nadużywana. Jakie są najlepsze zastosowania dla PCR? Nie diagnostyka medyczna. Wiedział o tym i zawsze to mówił.”

Nasza rozmowa poszła w innych kierunkach i mam zamiar opublikować całe nagranie z wywiadu. Zapytałam Davida, co według niego się dzieje, na najbardziej podstawowym poziomie.

“Nie wydaje mi się, żeby rozumieli, co robią,” powiedział. “Myślę, że to jest poza kontrolą. Nie wiedzą jak to skończyć. Uważam, że to się właśnie stało: Przez lata tworzyli pandemiczną machinę i, jak wiesz, były ćwiczenia pandemiczne niedługo przed tym, zanim to wszystko się zaczęło.”

“Chcę tylko ustalić, kto sponsorował tę symulacyjną konferencję, na 6 tygodni przed tym, kiedy pojawiły się pierwsze wiadomości z Wuhan,” Wtrąciłam się. “To była fundacja Billa i Melindy Gates, Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia Johns Hopkins i Światowe Forum Ekonomiczne. Nawiasem mówiąc, wszystkie statystyki, prognozy i modele, które widzimy w mediach pochodzą z Johns Hopkins.”

Wybrane momenty z Wydarzenia 201
Operacja Mroczna Zima – ćwiczenia symulacyjne [czerwiec 2001]

“Racja. Czyli ta wspaniała pandemiczna machina bardzo przypomina… weźmy na ten przykład symulator samolotu. Ok. Tak więc pilotów testuje się na symulatorze lotów. Więc jeżeli lecisz sobie samolotem i jest wielki huk i widzisz dym wychodzący z silnika po prawej stronie, to jest to prawdopodobnie pierwszy raz, że pilot znajduje się w samolocie, który ma awarię silnika. Ale przetestował ten scenariusz 25 razy na symulatorze lotów. Więc wie dokładnie, co ma robić, nikt mu nie musi tego mówić. Idzie zgodnie z procedurą. Nie musi myśleć, wykonuje po prostu te kroki, których nauczył się w symulatorze i z powodzeniem ląduje z jednym silnikiem. Więc symulator pandemii to właśnie coś takiego. Siedzisz przy komputerze, widzisz jak wirus wędruje po całym świecie, hmm, i mówisz, ok, więc to, co teraz musimy zrobić, to ubrać każdego w odzież ochronną.”
“Musimy poddać kwarantannie każdego z pozytywnym wynikiem testu.
Kolejny krok. Potrzebna jest izolacja społeczna. To jest model matematyczny. A na końcu zawsze wygrywasz, prawda? Więc na końcu dobro zwycięża, a pandemia zostaje pokonana. Ale dotąd, dotąd nigdy nie było czegoś takiego jak obecna prawdziwa pandemia, odkąd skonstruowali tę machinę. Więc jest ta ogromna machina, ma czerwony guzik i działa tak, że kiedy wykrywasz początek pandemii, naciskasz ten czerwony guzik. Nie wiemy dokładnie co się stało, ale myślę, że chiński rząd poczuł się zażenowany, bo oskarżono ich o tuszowanie pandemii. Powiedzieli, ok, wiesz, chcemy, żeby Zachód zaaprobował nasz system medyczny, więc naciśniemy ten pieprzony czerwony guzik. Albo oni nacisnęli. A później wszystko się dalej potoczyło. Problem w tym, że symulacja nigdy nie opierała się na rzeczywistości.”

Plusy i minusy środków zaradczych przeciw pandemii grypy – dr Thomas Inglesby, prof. Jennifer Nuzzo, prof. Tara O’Toole i prof. Donald Henderson [listopad 2006]
Geneza idei zamykania kraju [Lockdown] sięga 2006 roku – Jeffrey A. Tucker [American Institute for Economic Research]

W innej części naszej rozmowy powiedział coś, czego nie da się zapomnieć:

“Więc, w zasadzie zostaliśmy podbici przez medycznego Taliba, jeżeli tak wolisz.”

Przycisnęłam go jeszcze ostatni raz:

“David, podsumowując, dokończ to zdanie: “Test PCR na Koronawirusa jest tak dobry, jak…”

Jego odpowiedź mnie rozśmieszyła. Nie przypuszczałam, że jeszcze potrafię się śmiać.

“Jest tak dobry, jak test scjentologów, który wykrywa twoją osobowość, a później mówi ci, że masz oddać wszystkie swoje pieniądze na scjentologię.“

 

Celia Farber jest w połowie Szwedką, tam dorastała, więc zna “socjalizm” od środka. Pisząc koncentruje się na wolności i tyranii, na początku skupiała się na przemyśle farmaceutycznym i nadużyciach mediów w kwestii wolności człowieka. Jest ostro atakowana za swoje teksty na temat HIV/AIDS, w których pracowała nad udokumentowaniem tematu jako operacji psychologicznej oraz problemu zakorzenionego w fałszywej nauce. Współpracuje z UncoverDC i The Epoch Times, a w przeszłości pisała dla Harper’s, Esquire, Rolling Stone i innych. Poważnie poturbowana przez poprzednie media, nie chce tam nigdy wrócić. Jest laureatką Semmelweis International Society Clean Hands Award For Investigative Journalism (Nagrody “Czystych Rąk” dla Dziennikarzy Śledczych), i była do tego stopnia atakowana z powodu swojej pracy, że wkrótce postarała się o ochronę FBI i nowojorskiej policji. Jest autorką “Serious Adverse Events: An Uncensored History of AIDS,” (“Poważne Skutki Uboczne: Historia AIDS Bez Cenzury) i wydawcą The Truth Barrier, śledczej i literackiej strony internetowej. Jest współprowadzącą “The Whistleblower Newsroom” razem z Kristiną Borjesson w PRN.

Pin It on Pinterest

Share This

Share this post with your friends!

%d bloggers like this: