Maski naprawdę mogą być mordercze w skutkach – Podpułkownik Dave Grossman

3 wrzesień 2020

Psychologiczne problemy związane z maskami

“Podczas operacyjnego ‘szkolenia kondycyjnego żołnierzy’, nauczyliśmy się, że jeśli bojownik wroga wygląda inaczej niż żołnierz, to o 4O% łatwiej jest żołnierzowi nie odczuwać takich rzeczy jak empatia, współczucie, strach, itp. Jeśli przeciwnik ma zakrytą twarz, to średnio o 60% trudniej jest mu nawiązać kontakt z tym człowiekiem. Nie ma to nic wspólnego z treningiem zabijania. To jest po prostu sposób, w jaki działają ludzkie mózgi. Tak więc w długim okresie czasu, powiedzmy 1-5 lat, maski zmienią nasze sposoby postrzegania siebie nawzajem w sensie biologicznym.
Pokolenie mojego syna, jeśli wszyscy będziemy nadal używać masek na twarz, będzie o 50% bardziej skłonne do przemocy, o 50% mniej empatyczne, a także odczłowieczy swoich rówieśników o 50%” – podpułkownik Dave Grossman, autor książki „On killing [O zabijaniu]”

   Maski dają zabójcy silne poczucie anonimowości i odczłowieczają ofiarę. W ten sposób uniemożliwiają empatię, a wzmacniają agresję, przemoc i mordercze zapędy.  W każdym mieście w Ameryce w tym roku popełniono więcej morderstw niż w całym ubiegłym roku.  A maski są jednym z głównych powodów, dla których tak się dzieje.

         Napisałem książkę “On Killing: The Psychological Cost of Learning to Kill in War and Society [O Zabijaniu: Psychologiczny koszt nauki zabijania na wojnie i w społeczeństwie]”.  Z ponad pół milionem sprzedanych egzemplarzy, w siedmiu językach, książka On Killing jest “wiecznym bestsellerem”, a Google Scholar twierdzi, że była cytowana ponad 2900 razy w badaniach akademickich.  Jest to naprawdę jedno z najważniejszych dzieł naukowych naszych czasów, w tym obszarze.

         Stworzyłem i powołałem do życia nową dziedzinę nauki znaną pod nazwą “killologia“. W psychologii nie chodzi o uczenie ludzi, jak być psychopatami, w kryminologii nie chodzi o uczenie ludzi, jak być przestępcami, a w killologii nie chodzi o uczenie ludzi, jak zabijać.  Chodzi o zrozumienie czynników, które wzmacniają i powstrzymują zabijanie w naszym społeczeństwie.

         Ludzie często wskazują na jakąś straszną zbrodnię i oświadczają: “To dowodzi, że ludzie z natury są mordercami!”.

Odpowiadam im: “Nie. To jest wyjątek.  Dosłownie, jeden na milion.  Wyjaśnij mi, że 99,9% naszych obywateli przez całe życie nie podejmie nawet poważnej próby odebrania życia człowiekowi. Wyjaśnij to!”

         Bieda, rozwody, niewierność, zwolnienia z pracy i wypadki drogowe zdarzają się w naszym społeczeństwie milionami każdego dnia. A jednak, w ciągu całego życia prowokacji, mniej niż 0,1% naszych obywateli będzie próbowało odebrać komuś ludzkie życie. To jest najtrudniejsza rzecz do wytłumaczenia!

         Ameryka to mniej więcej jedna trzecia miliarda ludzi. Każda osoba, która wchodzi w interakcję z inną osobą reprezentuje punkt tarcia, łącznie sumując się do miliardów punktów tarcia każdego dnia. Niesamowity wachlarz czynników społecznych, fizycznych, psychologicznych i fizjologicznych zapewnia “smar” dla każdego z tych punktów tarcia, aby zapobiec przemocy fizycznej i morderstwom.

 

 

Anatomia Zabijania - Podpułkownik DAVE GROSSMAN

“Czynniki sprzyjające zabijaniu” Ilustracja z książki “O zabijaniu” ppłk Dave Grossman

         Maski są jak garść piasku w silniku samochodowym, znacznie zwiększając “tarcie” w… Każdym, Jednym Z tych niezliczonych miliardów codziennych punktów styku.

Maski naprawdę mogą być mordercze w skutkach

 

         Wszyscy rozumiemy, że ludzie mówią w sieci rzeczy, których nigdy nie powiedzieliby twarzą w twarz. A maski stwarzają podobne poczucie anonimowości dla agresora, wzmacniając przemoc i wrogość twarzą w twarz w całym naszym kraju.

         Badania izraelskie mówią nam, że jeśli zostaniesz porwany i będziesz miał zawiązane oczy lub będziesz miał kaptur na głowie, istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo, że zostaniesz zamordowany przez porywaczy. Można by pomyśleć, że skoro nie mogę zidentyfikować moich porywaczy, to jestem dla nich mniejszym zagrożeniem. Ale twoje potencjalne długoterminowe zagrożenie dla porywaczy nie jest tym, co trzyma cię przy życiu. To patrzenie w twarz innej istoty ludzkiej – tworząc w ten sposób potężne biologiczne poczucie empatii – jest najważniejszym czynnikiem utrzymującym jeńca przy życiu.

         Twarz jest oknem do duszy, a zakrywanie jej maską niszczy empatię i wzmacnia agresję interpersonalną.

         To dlatego osoby, na których wykonuje się egzekucje przez powieszenie lub rozstrzelanie, tradycyjnie mają zawiązane oczy lub kaptur.  Masowe morderstwa dokonywane przez przestępców, terrorystów czy państwa totalitarne, bardzo często polegają na strzelaniu ofiarom w tył głowy, lub odcinaniu im głów od tyłu. Po raz kolejny, zakrywanie lub ukrywanie twarzy neguje empatię i umożliwia niektóre z najbardziej upiornych form masowego mordu.

         Maski tłumią również głos. Dlatego wielu ludzi krzyczy, aby zostać usłyszanym i zrozumianym podczas noszenia maski. Ale krzyk sygnalizuje agresję! Kiedy ktoś na ciebie krzyczy, natychmiast stajesz się defensywny i wrogo nastawiony.  A taka sytuacja może się rozwinąć w agresywną konfrontację, przemoc, a nawet morderstwo.

         Rozumiemy to na podstawowym, intuicyjnym, niemal “biologicznym” poziomie. Z natury nie ufamy i obawiamy się każdego, kto nosi maskę i wydaje z siebie stłumione krzyki, które od niego pochodzą. Jest to głęboko zakorzenione w naszych genach i w naszej kulturze. I nie da się tego wyeliminować deklaracjami polityków. Tak więc, widząc wszystkich wokół siebie w maskach, wywołujemy niepokój i izolację społeczną, która może być głęboko szkodliwa i potencjalnie prowadzić do jeszcze większej przemocy.

         Ta codzienna dehumanizacja, desensytyzacja, alienacja i izolacja społeczna tworzona przez maski, może przyczynić się do dwóch różnych rodzajów przemocy. Erich Fromm mówi nam, że “destrukcyjna agresja występuje (…) w połączeniu z chwilowym lub chronicznym wycofaniem emocjonalnym”.

Izolacja społeczna związana jest z wyższym ryzykiem śmierci

         Pierwszym z nich jest “chwilowe wycofanie emocjonalne”, którego efektem jest spontaniczny akt przemocy wywołany przez konkretne okoliczności.  Często kończy się to pojedynczym zabójstwem, popełnionym w przypływie wściekłości.

         Oprócz tej spontanicznej przemocy, istnieje “chroniczne wycofanie” spowodowane długotrwałym nagromadzeniem alienacji i izolacji, które może prowadzić do masowych morderstw i masakr. Mam nadzieję, że się mylę, ale wierzę, że w nadchodzącym roku będziemy świadkami wielu innych przerażających masowych morderstw i masakr.

         Ponownie, modlę się, abym się mylił. Ale myślę, że jest bardzo prawdopodobne, że zobaczymy masakry w przedszkolach, masakry w autobusach szkolnych oraz pojazdy – używane jako broń do masowego mordu – wjeżdżające w nasze dzieci z prędkością 100 km na godzinę. Te zbrodnie zdarzały się na całym świecie i może to być tylko kwestia czasu, aż dotrą do naszego narodu. (Jest wiele rzeczy, które możemy i musimy zrobić, już teraz, aby złagodzić ewentualne szkody wynikające z takich ataków).

         Co jeszcze pozostało, aby nas zaszokować? Co jeszcze jest, co spowoduje rozgłos w mediach i zapewni sławę, której pragnie wyalienowany, rozwścieczony morderca?

         Jesteśmy w trakcie rozdzierającego serce, rozdzierającego wnętrzności zejścia do coraz większych aktów zła. Zaczęło się od szkolnych masakr popełnianych przez dzieci, które dorastały, doświadczyły masakr w szkołach, które następnie wróciły do naszych szkół podstawowych jako dorośli, by wyrazić swój gniew w masowych mordach naszych dzieci.

         Więcej informacji na ten temat można znaleźć w mojej książce “Assassination Generation”.  W następstwie masakry w szkole w Parkland na Florydzie zostałem zaproszony do Białego Domu jako uczestnik prezydenckiego okrągłego stołu w sprawie brutalnych gier wideo. Miałem zaszczyt wręczyć prezydentowi egzemplarz Assassination Generation. W zeszłym roku ponownie zostałem zaproszony do Białego Domu i miałem zaszczyt udzielić informacji wiceprezydentowi oraz wręczyć mu egzemplarz mojej książki.

         Lekarze mówią nam, że maski przyczyniają się do trądziku, niepokoju, depresji i chorób serca.  Dentyści mówią nam, że maski powodują choroby dziąseł i inne problemy stomatologiczne.  Nie mogę się wypowiadać na temat tych medycznych za i przeciw maskom. Ale mogę stwierdzić, bez wahania, że utrzymywanie całej naszej populacji w stanie noszenia masek, jest jedną z najbardziej fizycznie i psychicznie szkodliwych rzeczy, jakie możemy zrobić. Nie ma wątpliwości, że doprowadzi to nasz naród do jeszcze głębszych głębin przemocy, śmierci, rozpaczy i bólu serca.

Wydychany aerozol i maska na twarz. Jaki jest sens noszenia masek?
Dlaczego maski na twarz nie działają: przegląd dr Johna Hardie dla dentystów [18 października 2016]
Maseczki nie działają: Przegląd literatury naukowej w kontekście zasadności polityki społecznej wobec COVID-19 – dr Denis Rancourt

         Jest jeszcze jedna ważna dynamika, którą musimy rozważyć. Potworne masowe morderstwo, dokonane przez pojedynczą osobę, może stworzyć więcej psychospołecznych traum niż niezliczone zgony spowodowane chorobą. DSM (biblia” psychologii i psychiatrii) w rozdziale poświęconym nerwicy frontowej [PTSD] mówi nam, że gdy przyczyna traumy jest “ludzkiej natury” (jak na przykład napaść, tortury czy gwałt), stopień traumy jest “bardziej dotkliwy i długotrwały”. Miliony umierają na choroby każdego dnia, i ma to niewielki wpływ na nasze zachowanie, ale jeden seryjny morderca lub seryjny gwałciciel może sparaliżować miasto.

“W niedawnych badaniach oszacowano, że w USA liczba zgonów z powodu błędów medycznych wynosi około 251.000 rocznie, co sprawia, że błędy medyczne to trzecia najczęstsza przyczyna śmierci. Występowanie błędów jest znacznie wyższe w Stanach Zjednoczonych niż w innych krajach rozwiniętych, takich jak Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Niemcy czy Zjednoczone Królestwo (U.K). W tym samym czasie odnotowano mniej niż 10 procent błędów medycznych. W tym badaniu opisano wyniki badania skuteczności wdrożenia systemu raportowania błędów medycznych o nazwie MEDMARX w 25 szpitalach w stanie Pensylwania.”Your Health Care May Kill You: Medical Errors. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/28186008/

Raport pt. Śmierć z powodu medycyny – dr Gary Null, dr Carolyn Dean, dr Martin Feldman, dr Debora Rasio i dr Dorothy Smith. [2003]

         Tak więc, z jednej ważnej i krytycznej perspektywy, ogólna społeczna szkoda strachu, izolacji, nieufności i przemocy stworzona przez maski, jest o wiele większa niż szkoda spowodowana przez chorobę. Ta spadająca w dół spirala alienacji i nieufności jest przeciwieństwem “deeskalacji” i “empatii”. Są to słowa, które często słyszymy, ale przekazują one potężne narzędzia, które są potrzebne do zmniejszenia przemocy. Narzędzia, które są bardzo ograniczone przez noszenie masek.

         Wreszcie, dziedzina killologii może nam powiedzieć coś, z czym dziedzina kryminologii nie chce się zmierzyć. Liczba zamordowanych ludzi zupełnie nie odzwierciedla poziomu przemocy, ponieważ technologia medyczna ratuje coraz więcej istnień ludzkich.

         W 2002 roku Anthony Harris i zespół naukowców z Uniwersytetu Massachusetts i Harvardu opublikowali swoje przełomowe badania w czasopiśmie “Homicide Studies”. Doszli do wniosku, że postęp w technologii medycznej w latach 1960-1999 obniżył wskaźnik zabójstw do jednej trzeciej lub jednej czwartej tego, co byłoby w przeciwnym wypadku. A skokowy rozwój technologii ratującej życie w ciągu dwóch dekad od tamtego czasu – wraz z nauką wyniesioną z prawie 20 lat wojny – uratował życie jeszcze większej liczby ofiar przemocy. Tym samym zapobiegając wielu kolejnym morderstwom.

         Kiedy porównujemy pieniądze w dowolnym okresie czasu, mówimy w kategoriach “dolarów skorygowanych o inflację”.  Jeśli tego nie zrobimy, celowo i świadomie przeinaczamy kwotę pieniędzy, o którą chodzi.

         Kiedy patrzymy na morderstwa w jakimkolwiek okresie czasu, musimy mówić w kategoriach “morderstw skorygowanych medycznie”.  A my świadomie i celowo przeinaczamy sytuację, za każdym razem, gdy tego nie robimy.

         Kiedy w końcu zaczniemy raportować “medycznie skorygowane morderstwa”, wtedy zaczniemy rozumieć, jak rozpaczliwie, tragicznie zła stała się sytuacja. Na każde morderstwo, które zgłaszamy, przypada coraz większa liczba naszych obywateli, fizycznie okaleczonych, z bliznami, emocjonalnie okaleczonych i straumatyzowanych przez przemoc.

         A o ileż bardziej, gdy tworzymy znacznie większe “tarcie”, wrzucając tę “garść piasku” w blok silnika naszej cywilizacji, każąc wszystkim nosić maski? To już spowodowało erozję emocjonalnego dobrostanu i eksplozję brutalnej przestępczości. I jest to coś, co możemy zatrzymać, już teraz, aby ratować życie.

         Maski naprawdę mogą być mordercze.

***

Ppłk Dave Grossman, Armia Stanów Zjednoczonych (w stanie spoczynku)

Źródło: Masks can be Murder

Zobacz na: Epidemia strachu – przegląd filmów o pandemiach
Dziesięć etapów ludobójstwa – dr Gregory Stanton
Film Nauka i Swastyka: Biologiczni Żołnierze Hitlera
„Ponerologia: Nauka o naturze zła w adaptacji do celów politycznych”
Dr Naomi Wolf: paszporty szczepionkowe to wstęp do totalitaryzmu
Plusy i minusy środków zaradczych przeciw pandemii grypy – dr Thomas Inglesby, prof. Jennifer Nuzzo, prof. Tara O’Toole i prof. Donald Henderson [listopad 2006]
Jak ktoś ma możłiwośc to polecam obejrzeć 5 odcinek z 3 serii serialu Czarne Lustro pt. “Ludzie przeciwko ogniowi”.

 

Jarosław Pinkas o maseczkach – efekt psychologiczny

https://rumble.com/vt8icu-jarosaw-pinkas-o-maseczkach-efekt-psychologiczny.html

%d bloggers like this: