Przeciekające tubki do testów na COVID [Randox, Wielka Brytania]

16 listopada 2020

Dochodzenie dziennikarzy z programu Dispatches dotyczyło sposobu, w jaki rząd brytyjski radzi sobie z pandemią. Dochodzenie ujawniło dowody poważnych błędów w jednym z największych w kraju laboratoriów testujących na Covid.

Randox Laboratories to firma, która dostarcza rozwiązania do diagnostyki klinicznej laboratoriom na całym świecie.

„Randox przetwarza tygodniowo dziesiątki tysięcy zestawów do testowania z domów opieki i osób testujących się w domu, które są wysyłane z powrotem do laboratorium w hrabstwie Antrim. Przedstawiciele Randox twierdzą, że „obecnie nie wysyłają zestawów do testowania na Covid-19”. Obawy pojawiły się w lipcu, kiedy wyrywkowe kontrole wykazały, że zestawy dla małych i średnich przedsiębiorstw dostarczone przez chińskiego producenta i wysłane przez Randox nie były bezpieczne. Nawet 750.000 tych zestawów przeznaczonych dla domów opieki musiało zostać wycofanych w okresie letnim.” – Dispatches uncovers serious failings at one of UK’s largest COVID-Testing Labs

Przeciekające tubki do testów na COVID [Randox, Wielka Brytania]

Przeciekające tubki do testów na COVID

Wyniki fałszywie pozytywne na COVID-19 – dr Andrew Kaufman
Dr Mike Yeadon: Jaki jest wskaźnik fałszywie dodatnich wyników? [17 wrzesień]
 Jak dokładne są testy na COVID? – dr Sebastian Rushworth

 

Materiał został zarejestrowany w jednym z największych w Wlk. Brytanii laboratoriów przeprowadzających testy na COVID-19.

Dziennikarz: Dużo macie pracy?

– Z każdym dniem mamy coraz to więcej i więcej próbek.

Demaskujemy słabą dyscyplinę pracy, niskie standardy i wadliwe zestawy testowe.

– Ten tutaj przecieka.

W laboratorium nasz dziennikarz otwarł podwójnie zabezpieczone opakowanie transportowe zawierające pojemnik z wymazem do testów.

Dziennikarz: Co teraz robimy?

– Otwieramy te torebki. Bierzemy nożyczki i przecinamy torebkę i przekładamy próbkę do tego tutaj pojemnika.

Pracownicy wypakowują próbki z torebek i umieszczają je w pojemniku zbiorczym w postaci kartonowego pudełka. Inni pracownicy oczyszczają je i umieszczają w osobnym pojemniku. Kod kreskowy każdej próbki jest skanowany przed umieszczeniem próbki w stojaku na probówki.

Dziennikarz: Czyli wyjmuję próbkę i umieszczam…

– Wyjmujesz i umieszczasz tutaj. To wszystko, co musisz zrobić.

– Ryzyko zanieczyszczenia próbki jest dosyć wysokie w tym przypadku.

Dr Tom Lewis, mikrobiolog, konsultant: Pracownicy oczyszczali tubki z wymazem wacikiem nasączonym alkoholem, co wprawdzie obniża ryzyko zanieczyszczenia, ale zarazem to ryzyko może zwiększać, gdyż ten sam wacik używany jest kilkakrotnie na wielu tubkach. Poprawnie powinno się zaraz po odpakowaniu próbkę umieścić w specjalnym stojaku, który uniemożliwia kontakt pomiędzy przechowywanymi próbkami. Jak dla mnie to wygląda na rażące zaniedbanie odnośnie dokładania wszelkich starań, by dopilnować każdego istotnego detalu.

Rzecznik Randox przekazał nam, że nie ma mowy o „zanieczyszczeniu krzyżowym próbek”. Próbki nie są „mieszane ze sobą”, lecz natychmiast umieszczane są na stojaku w pozycji pionowej.

Przeciekające tubki do testów na COVID

 

Większość próbek dotarła w stanie nietkniętym, ale naszego dziennikarza poinformowano, że jeden typ tubki ma tendencję do przeciekania.

– Spójrz. Przecieka.

Dziennikarz: Była to tubka z czerwonym wieczkiem, z której wyciekał płyn, w którym przechowywano wymaz.

– Czyli ta…

Dziennikarz: Przecieka, no nie?

Przecieki te najczęściej były łatwe do stwierdzenia, ale nie zawsze.

– Czerwone przeciekają bardziej.

Dziennikarz: Czerwone bardziej przeciekają?

– Wadliwa seria.

Dziennikarz: Wadliwa seria opakowań, tak.

Nasz dziennikarz oszacował, że spośród wszystkich posegregowanych próbek ok. 1/12 część przechowywana była w tubkach z czerwonym [przeciekającym] wieczkiem.

– Przeciekają.

Dziennikarz: Kolejna przeciekająca, tak.

– Jak poważne mogą być konsekwencje takiej nieszczelności?

Dr Tom Lewis: Główny problem jest taki, że nie otrzymasz wyników. To jest zasadnicza kwestia. Jeśli problem nieszczelności dotyczy 1 na 12 tubek to oznacza, że dużo osób nie otrzyma wyników testu. Od razu zapala się czerwone światło i spodziewałbym się, że natychmiast podjęto by dochodzenie obejmujące wszystkie etapy, zaczynając od osoby pobierającej wymaz, przez sposób transportu próbki, aż po standardy obchodzenia się z próbkami na etapie ich odpakowywania i segregowania. Kiedy masz do czynienia z nieszczelnym opakowaniem i próbka miała kontakt z otoczeniem to istnieje ryzyko, że ta próbka zanieczyści inne próbki i jeśli ta próbka wyszłaby pozytywnie, to poprzez kontakt z innymi próbkami może spowodować, że te pozostałe próbki także dadzą wynik pozytywny testu. Są to bardzo czułe testy i bardzo łatwo o wynik fałszywie pozytywny.

Przedstawiciel Randox twierdzi, że mają świadomość, iż czerwone tubki wykazują „tendencję to nieszczelności”, ale twierdzi, że nie są przez koncern produkowane. Dodał, że kwestię tę poruszano z koordynatorami programu testów już w sierpniu.

W sobotę rząd w komunikacie dla programu „Dispatches” oznajmił, że rozpoczęto w Wlk. Brytanii program produkcji tubek „o zmniejszonym ryzyku nieszczelności”.

 

Zobacz na: Testy PCR na COVID-19 z naukowego punktu widzenia są pozbawione sensu – Torsten Engelbrecht i Konstantin Demeter
PCR-yzm czyli współczesny łysenkizm – prof. dr hab. Roman Zieliński
Co miał wykrywać test na koronawirusa? – Celia Farber

 

Przeciekające tubki do testów na C-19 -[Randox, Wielka Brytania] – napisy PL

 

 

 

 

 

%d bloggers like this: