Najgroźniejsze pojedyncze źródło plastiku w oceanie, o którym nikt nie chce mówić – sprzęt rybacki

22 sierpień 2019

Czy zrezygnowałeś z jedzenia ryb w ramach akcji „Lipiec wolny od plastiku”? Prawdopodobnie nie, ponieważ nikt nie powiedział ci prawdy o tym, skąd pochodzi większość plastiku w naszych oceanach i jak nasze wybory żywieniowe przyczyniły się do jego powstawania.

Ponad 1,56 miliarda masek na twarz może trafić do oceanów

Plastikowe szczątki morskie dławią nasze oceany i ich mieszkańców

Plastikowe szczątki morskie dławią nasze oceany i ich mieszkańców. Zdjęcie autorstwa Susie Holst.

 

W lipcu 2019 roku przypomniano nam o tych samych przesłaniach, które już słyszeliśmy: zainwestuj w butelki na wodę i kubki na kawę wielokrotnego użytku, zamień plastikowe torby na zakupy na materiałowe „torby na całe życie” i zrezygnuj z jednorazowych plastików, zwłaszcza słomek. Lista produktów jest długa.

Oczywiście, wszystkie te działania warto włączyć do swojego codziennego życia. Odpady z tworzyw sztucznych są jednym z najbardziej palących i widocznych problemów dotykających nasze oceany i morską przyrodę. Każdego roku ludzie produkują tak dużo plastiku, że waży on tyle, ile cała ludzkość razem wzięta. I pomimo naszych najlepszych starań, aby „odmawiać, redukować, używać ponownie i poddawać recyklingowi”, około 91% plastikowych odpadów nigdy nie zostaje poddanych recyklingowi.

Zamiast rozkładać się lub ulegać biodegradacji, jak twierdzi wiele osób, plastik w oceanie w rzeczywistości rozpada się na coraz mniejsze kawałki, stając się w końcu mikroplastikiem tak małym, że ludzkie oko nie jest w stanie go dostrzec. Z plastikiem nie ma „ucieczki”; każdy kawałek plastiku, jaki kiedykolwiek wyprodukowano, jest nadal obecny na naszej planecie. Ponad 90% ptaków morskich ma plastik w swoich wnętrznościach, a naukowcy przewidują, że do 2050 roku wagowo ocean będzie zawierał więcej plastiku niż ryb, jeśli nie podejmiemy natychmiastowych działań.

Ale wbrew temu, co większość ludzi myśli, powszechne tworzywa sztuczne, takie jak bawełniane patyczki do uszu, sztućce i butelki po szamponach nie są tak naprawdę największymi winowajcami.

 

Najgroźniejsze pojedyncze źródło plastiku w oceanie

 

Największym pojedynczym źródłem plastiku dławiącego życie w naszych oceanach są celowo lub przypadkowo zgubione, wyrzucone lub porzucone sieci rybackie, liny, urządzenia do koncentracji  ryb [FAD – fish aggregating devices], długie liny oraz plastikowe skrzynie i kosze rybackie.

    „Co najmniej połowa […odpadów plastikowych w oceanach] to nie plastiki konsumenckie, które są centralnym elementem sporej części obecnej debaty, ale narzędzia połowowe”. – George Leonard, główny naukowiec w Ocean Conservancy.

Około 46% z 79 tysięcy ton plastiku oceanicznego składającego się na Wielką Pacyficzną Wyspę Śmieci stanowią sieci rybackie, niektóre tak duże jak boiska do piłki nożnej, wynika z badania opublikowanego w marcu 2018 r. w Scientific Reports, co zaszokowało samych badaczy, którzy spodziewali się, że odsetek ten będzie bliższy 20%.

Sieci rybackie utracone, porzucone lub wyrzucone na morzu – znane również jako „sieci widma” – mogą kontynuować masowe zabijanie dekadami i przez dziesiątki lat, oplatając lub dusząc niezliczone ilości ryb, rekinów, wielorybów, delfinów, żółwi morskich, fok i ptaków morskich każdego roku. Szacuje się, że około 30% spadku liczebności niektórych populacji ryb jest wynikiem wyrzucania sprzętu rybackiego, podczas gdy ponad 70% przypadków zaplątania się zwierząt morskich dotyczy porzuconych plastikowych sieci rybackich.

Lew morski uduszony przez narzędzia połowowe

Lew morski uduszony przez narzędzia połowowe. Zdjęcie autorstwa Sea Shepherd

 

Załoga Sea Shepherd i wolontariusze biorący udział w kampaniach na całym świecie są codziennymi świadkami dewastacji powodowanej przez ten sprzęt rybacki. Podczas operacji Icefish w 2014 roku, kiedy Bob Barker z Sea Shepherd ścigał osławiony statek kłusowniczy Thunder przez 110 dni, aż do zatopienia własnego statku, załoga Sam Simon pozostała w mroźnym Oceanie Południowym, spędzając tygodnie na wciąganiu 72-kilometrowej sieci skrzelowej porzuconej przez kłusowników podczas ucieczki. Podczas pięciu kolejnych kampanii w ramach Operacji Milagro na Morzu Korteza, nasza załoga odzyskała ponad 180 km sieci-widm oprócz nielegalnych sieci rybackich odpowiedzialnych za zabicie krytycznie zagrożonego morświna kalifornijskiego (Phocoena sinus – Vaquita).

W 2015 roku ekipa Sea Shepherd France rozpoczęła operację Mare Nostrum, aby usunąć sieci widma z Morza Śródziemnego, gdzie nawet odzyskali porzuconą sieć trałową w chronionym obszarze morskim tuż u wybrzeży Francji, gdzie wszystkie połowy są zabronione. W zeszłym roku ekipa Sea Shepherd UK rozpoczęła operację Ghostnet, trwającą kampanię z wykorzystaniem małych szybkich łodzi i nurków w celu usunięcia niebezpiecznych sieci widm i innych porzuconych narzędzi połowowych z obszarów przybrzeżnych wokół Anglii, Szkocji i Walii. Operacja Siso, kampania Sea Shepherd mająca na celu konfiskatę nielegalnego sprzętu rybackiego znalezionego u włoskich wybrzeży Morza Śródziemnego, została nazwana na cześć młodego kaszalota spermacetowego, którego migracja obok Wysp Liparyjskich zakończyła się, gdy zaplątał się w pławnicę i zmarł. W sierpniu ubiegłego roku u południowych wybrzeży Meksyku znaleziono około 300 zagrożonych wyginięciem żółwi morskich, które zostały uwięzione w jednej porzuconej sieci rybackiej.

Źródło plastiku w oceanie - W ramach operacji Milagro załoga Sea Shepherd wyłowiła kilometry sieci na Morzu Korteza

W ramach operacji Milagro załoga Sea Shepherd wyłowiła kilometry sieci na Morzu Korteza. Zdjęcie autorstwa Sea Shepherd.

 

Żółwie morskie są podwójnie poszkodowane przez porzucone narzędzia połowowe, ponieważ kiedy wyrzuca się je na plaże, na których się gnieżdżą, żółwie matki zostają uwięzione, kiedy przychodzą złożyć jaja, a ich młode nie mogą wspiąć się po śmieciach, aby dotrzeć do morza, kiedy już się wyklują. Bob Barker  z Sea Shepherd niedawno pomógł oczyścić ponad cztery tony morskich śmieci z odległej zachodnioafrykańskiej wyspy w Cabo Verde, trzeciej najważniejszej plaży lęgowej na świecie dla żółwi morskich Karetta.

 

Co możesz zrobić, jeśli chcesz podjąć działania?

 

Twoje hojne darowizny pomagają Sea Shepherd kontynuować te istotne kampanie mające na celu usunięcie tego śmiercionośnego sprzętu rybackiego z naszych oceanów. Możesz również wziąć udział w lokalnych akcjach sprzątania plaż, organizowanych przez Sea Shepherd (Ważna uwaga: nigdy nie próbuj samodzielnie wyciągać z wody porzuconych narzędzi połowowych, mogą być one bardzo niebezpieczne dla Ciebie, a nawet szkodliwe dla uwięzionych w nich dzikich zwierząt; powiadom lokalne władze, jeśli zauważysz takie narzędzie).

Ale czy nie lepiej byłoby powstrzymać ten przemysłowy sprzęt rybacki przed zanieczyszczaniem naszych wód w pierwszej kolejności? Pracujemy nad tym, aby plastikowe butelki nie trafiały do wód poprzez znalezienie alternatywnych rozwiązań, a plastikowe torby zostały ograniczone poprzez zakaz ich używania przy kasach w supermarketach. Jak więc powstrzymać zalew porzuconych narzędzi połowowych w naszych oceanach? Czy istnieje jakikolwiek inny sposób, aby powstrzymać sprzęt rybacki przed zaduszaniem naszych mórz, niż zatrzymanie go u źródła? Rządy mogą (i powinny) podjąć wszelkiego rodzaju środki, aby zapobiec dalszemu zanieczyszczaniu oceanów przez sprzęt rybacki, a organizacja Sea Shepherd będzie nadal polować na nielegalne operacje połowowe i pomagać w ich powstrzymaniu, jednocześnie wyciągając nielegalny sprzęt rybacki, gdziekolwiek się na niego natkniemy. Ale każdy konsument ma moc, aby coś zmienić.

Brytyjska gazeta Guardian zauważyła ostatnio hipokryzję w mediach potępiających jednorazowy plastik, podczas gdy „o najważniejszym czynniku… mówi się najmniej”. Czy to milczenie wynika z tego, że media głównego nurtu nie chcą naruszyć interesów ekonomicznych komercyjnego przemysłu rybnego, czy też dlatego, że poruszając ten problem, konsumenci będą łączyć kropki… i dojdą z powrotem do siebie?

Czy naprawdę istnieje lepszy sposób na zmniejszenie popytu na ryby niż poprzez zmniejszenie lub całkowicie usunięcie ryb z naszej diety? Może to być trudne do przedyskutowania, może się wydawać, że płyniemy pod prąd, ale może to być najlepszy sposób dla każdej osoby, aby mieć jak największy wpływ na środowisko oprócz unikania jednorazowych plastików. Jeśli naprawdę zależy nam na problemie plastiku w oceanach, musimy zająć się kwestią narzędzi połowowych. A dopóki nie wymyślimy lepszych opcji, oznacza to usunięcie ryb z menu.

Porzucone, zagubione i wyrzucone narzędzia połowowe nadal zabijają morskie zwierzęta - Źródło plastiku w oceanie

Porzucone, zagubione i wyrzucone narzędzia połowowe nadal zabijają morskie zwierzęta. Zdjęcie autorstwa Csaba Tökölyi.

 

Źródło: The Most Dangerous Single Source of Ocean Plastic No One Wants to Talk About

 

Zobacz na: Szczyt Ziemi 1992 – George Hunt [UNCED – Konferencja ONZ dotycząca Środowiska i Rozwoju]
Jak Magnaci Naftowi podbili świat w XIX i XX wieku
Dlaczego Magnaci Naftowi podbili świat [eugenika, ekologia]
Dlaczego trucie jest opłacalne – Uzasadnienie trucia przemysłowego – Jim West

%d bloggers like this: