Cenzura w czasopismach medycznych jest szkodliwa, także dla pacjentów – dr Peter Gøtzsche

Dr Peter Gotzsche

Dr Peter Gotzsche, duński lekarz, badacz medyczny, były szef Nordic Cochrane Center w Rigshospitalet w Kopenhadze. Współzałożyciel Cochrane Collaboration.

 

Coraz trudniej jest publikować w czasopismach medycznych artykuły krytyczne wobec leków lub przemysłu farmaceutycznego, czy też ujawniające oszustwa i inne nadużycia popełniane przez lekarzy. Trudno jest również publikować artykuły dokumentujące, że status quo w danej specjalności medycznej jest szkodliwy dla pacjentów, mimo że takie artykuły powinny być przyjmowane z zadowoleniem. Zwłaszcza w psychiatrii zostało obszernie udokumentowane, że interesy gildii [profesji] są znacznie ważniejsze niż przetrwanie i dobrobyt pacjentów[1,2].

W przypadku najlepszych ogólnych czasopism medycznych, np. Lancet i New England Journal of Medicine, konflikty interesów są oczywiste, ponieważ przychody z reklam leków i sprzedaży przedruków raportów z badań stanowią znaczną część ich dochodów[3]. Najlepsze czasopisma specjalistyczne mają podobne konflikty. Ponadto, zazwyczaj mają one redaktorów zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin, którzy chętnie chronią interesy profesji danej specjalności i panujące dogmaty.

 

 

Cenzura w czasopismach medycznych jest szkodliwa

 

Najgorsza rzecz w cenzurze

Innym problemem jest zagrożenie procesami sądowymi. BMJ ma ubezpieczenie, które nakazuje redaktorom stosować się do rad prawników; w przeciwnym razie ubezpieczenie nie pokryje kosztów procesu o zniesławienie.

Korupcja w naszych najbardziej prestiżowych czasopismach medycznych została ujawniona przez obecnych lub poprzednich redaktorów naczelnych czołowych czasopism, np. BMJ, Lancet i New England Journal of Medicine[4].

O stronniczości badań i publikacji finansowanych przez przemysł farmaceutyczny

Sytuację pogarsza fakt, że duże wydawnictwa cały czas kupują mniejsze przedsiębiorstwa. Oznacza to, że na rynku jest mniej graczy, których łatwiej jest skorumpować niż gdyby było ich wielu. Pięć wielkich wydawnictw to Reed-Elsevier, Springer, Wiley-Blackwell, Taylor & Francis i Sage. W 2013 r. opublikowały one ponad połowę wszystkich prac akademickich w recenzowanej literaturze[5]. W 1973 r. pięć największych wydawnictw kontrolowało 20% publikowanych prac naukowych, ale do 2006 r. liczba ta wzrosła już do 50%[5].

Nic dziwnego, że rosną obawy, iż czasopisma mogą cenzurować badania naukowe i hamować debatę, a ponadto istnieje wiele przykładów rażącego naruszenia etyki publikacji, a nawet łamania przez czasopisma własnych zasad[2,4,6-8].

 

Szczepionki przeciwko HPV

 

Szczególnie drastycznym przykładem jest niedawna odmowa opublikowania przez czasopismo należące do Springer dwóch prac mojej grupy badawczej[9,10] , mimo że redaktorzy czasopisma zaakceptowali je po recenzji, a my uiściliśmy opłaty za otwarty dostęp. Badaczka i reporterka medyczna Maryanne Demasi opisała te wydarzenia w artykule z 13 lipca 2020 roku[4].

Wykorzystując raporty z badań klinicznych, które uzyskaliśmy od Europejskiej Agencji Leków, znaleźliśmy dowody sugerujące, że szczepionki przeciwko HPV w rzadkich przypadkach mogą powodować poważne szkody[9]. Ustalenie to jest sprzeczne z oficjalnymi zapewnieniami, że nie ma się czego obawiać, ale zgadza się z innymi niezależnymi badaniami, np. z Centrum Monitoringu w Uppsali[8,11], które jest ośrodkiem współpracującym z WHO, przyjmującym zgłoszenia dotyczące podejrzenia o szkodliwości szczepionek i innych leków.

Co pominięto w badaniach klinicznych nad Gardasilem – Frederik Joelring
Paradoksalny wpływ szczepionki Gardasil przeciw HPV na występowanie raka szyjki macicy – Dr Gérard Delépine

Nasz systematyczny przegląd badań nad szczepionką przeciwko HPV[9] jest znacznie bardziej wiarygodny niż przegląd Cochrane z 2018 r., ponieważ oparliśmy go na raportach z badań klinicznych, a nie na publikacjach w czasopismach. Został on zaakceptowany do publikacji w Systematic Reviews 6 marca 2019 roku[8]. Jednak rok później nadal nie został opublikowany, mimo że czasopismo obiecuje publikację w ciągu 20 dni od akceptacji. Nasza korespondencja e-mailowa zajęła zdumiewające 74 strony[4], a my otrzymaliśmy w sumie 20 przeprosin i różnych dziwnych, sprzecznych i nieprawdopodobnych powodów, dla których nasza praca nie została opublikowana. Jedną z wymówek było to, że w czasopiśmie brakowało pracowników do opublikowania naszych prac, co oczywiście nie było prawdą, ponieważ Systematic Reviews opublikowało 309 prac w tym roku.

W dniu 16 lutego 2020 roku napisaliśmy do Springera, że wydaje się, że celowo opóźnili publikację i podkreśliliśmy, że

„Jeśli tak jest, to jest to naukowa cenzura, która graniczy z naukowym wykroczeniem i oszustwem. Mamy dużą sieć renomowanych naukowców, wiele połączeń z międzynarodowymi mediami i silną obecność w mediach społecznościowych. Jeśli Springer Nature, BMC i Systematic Reviews nie opublikują naszych prac przed 1 marca 2020, jesteśmy zobowiązani do zaalarmowania naszych kolegów naukowców oraz międzynarodowych i mediów społecznościowych o praktykach redakcyjnych Springer Nature, BMC i Systemic Reviews. Będziemy również angażować zespoły prawne Nordic Cochrane Centre i duńskich podatników, jeśli termin 1 marca 2020 nie zostanie dotrzymany.”

To spowodowało, że Springer opublikował naszą recenzję w rekordowym tempie, zaledwie 12 dni później, 28 lutego, w tym czasie sprawdziliśmy dowody i kilkakrotnie korespondowaliśmy z wysoko postawioną osobą, dr Williamem Curtisem, wiceprezesem wykonawczym ds. czasopism,, Medicine & Life Sciences, Springer Nature. Najwyraźniej zdenerwowaliśmy Springera.

W trakcie przeciągania opublikowania naszych prac, szukaliśmy wyjaśnień u redaktora naczelnego czasopisma, Davida Mohera, który zrzucił winę na Springera: „Opóźnienie jest znaczącym zakłopotaniem…. Doświadczyliśmy pewnych wewnętrznych problemów w Springer Nature[4].

Kiedy Maryanne Demasi zapytała, czy [czasopismo] ma jakiekolwiek finansowe konflikty interesów, Springer Nature stanowczo zaprzeczyło jakiemukolwiek zewnętrznemu wpływowi na jego proces decyzyjny, stwierdzając: „W przypadku firmy wielkości Springer Nature trudno jest wiedzieć na pewno, czy którykolwiek z naszych reklamodawców, autorów i subskrybentów jest związany z przemysłem farmaceutycznym lub producentami szczepionki przeciwko HPV lub innych terapii przeciwko HPV.”[4]

To jest brak odpowiedzi. Podobnie jak gdyby student medycyny został zapytany, czy kiedykolwiek oszukiwał w teście i stwierdził: „Przy uniwersytecie tej wielkości trudno jest powiedzieć na pewno, czy któryś z naszych administratorów, badaczy i wykładowców oszukiwał”.

Wszyscy trzej redaktorzy naczelni BMC Systematic Reviews ogłosili od tego czasu, że ustępują, ale żaden nie odpowiedział na liczne prośby o komentarz na temat powodów ich odejścia[4].

Gratuluję im tej decyzji, która jest jedyną właściwą reakcją na nadużycie władzy przez wydawnictwo Springer i haniebną cenzurę najgorszego rodzaju.

Moja grupa badawcza również doświadczyła ogromnych opóźnień, kiedy złożyliśmy w BMJ artykuł, w którym opisaliśmy, co się stało, kiedy złożyliśmy skargę do Europejskiej Agencji Leków, a następnie do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich na niewłaściwe postępowanie agencji w sprawie obaw dotyczących bezpieczeństwa szczepionek przeciw HPV. Czasopismo BMJ wielokrotnie zapewniało nas, że zależy mu na opublikowaniu naszego artykułu i został on kilkakrotnie przeredagowany, raz nawet przez redaktora, a także poddany ocenie prawnej, która również doprowadziła do zmian. Jednak, podobnie jak w przypadku Springera, proces utknął w martwym punkcie.

14 kwietnia 2020 roku miałem już dość i napisałem do redaktor naczelnej, Fiony Godlee:

„Napisałem poniższego maila ponad miesiąc temu, ponad trzy miesiące po tym, jak zostałem zapewniony, że czasopismo BMJ chce ruszyć do przodu z naszym artykułem, i 3 lata po tym, jak przesłałem wam naszą pierwszą wersję. Absolutnie nic się nie stało w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Jest to nie do przyjęcia. Mówiłem i pisałem wiele razy, że BMJ jest najlepszym czasopismem medycznym na świecie, ale jeśli BMJ chce utrzymać tę pozycję, to nie może traktować swoich współpracowników, jak traktowano nas w tym przypadku. Proszę przeczytać mój e-mail z 10 marca znajdujący się tuż poniżej i proszę o szybką odpowiedź.”

Fiona Godlee odpowiedziała dwa dni później:

 „…nie jesteśmy blisko możliwości podjęcia decyzji w sprawie Pańskiego artykułu, a zatem nie jesteśmy blisko możliwości jego opublikowania. W tych okolicznościach, możesz zdecydować, że wolisz wziąć swój artykuł [i próbować opublikować go] gdzie indziej … Istnieje jeszcze wiele kroków, które musiałyby się odbyć, zanim będziemy mogli wysłać list akceptacyjny. Główne z nich to uporządkowanie kwestii prawnych, dalsza recenzja (ponieważ ostatni raz była recenzowana w listopadzie 2016 r. i od tego czasu praca uległa znacznym zmianom), a następnie dalsza korekta.”

Kilka z kwestii prawnych uważam za absurdalne. Nie pozwolono nam powtórzyć tego, co zostało udokumentowane w innym miejscu i powiedziano nam, że nie możemy cytować pewnych dokumentów, które zamieściłem na mojej stronie internetowej, mimo że każdy może uzyskać do nich dostęp, wysyłając do Europejskiej Agencji Leków wniosek na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Naszą krytykę Europejskiej Agencji Leków opublikowałem w książce[8]. Doszedłem do punktu, w którym znacznie bardziej wolę pisać książki niż walczyć z recenzentami, którzy chętnie chronią swoje interesy finansowe i partykularne oraz z redaktorami, którzy boją się sporów sądowych.

Jeden z moich kolegów miał podobne negatywne doświadczenia z czasopismem BMJ. Ich publikacja na temat szczepionek przeciw HPV była rozważana przez trzy lata, zanim została ostatecznie odrzucona, we wrześniu 2019 roku. Była to krytyczna ocena badań klinicznych i wykorzystania w nich wyników zastępczych.

Przy tej okazji Fiona Godlee napisała do mojego kolegi, że „Fakt, że jest to również wysoce kontrowersyjny temat, sprawia, że tym ważniejsze jest zapewnienie, że przekazywanie wiadomości jest jasne, gdy mówi się do szerokiej międzynarodowej ogólnej publiczności medycznej i polityki zdrowotnej… Pomimo najlepszych starań wszystkich, nie udaje się trafić w odpowiednią równowagę w tej publikacji pomiędzy szczegółami a konkluzją.” Fiona Godlee dodała jeszcze, że po tym jak artykuł został opublikowany w innym miejscu, dosyć jasno podsumowała publikowanie w czasopiśmie BMJ;  „Możesz mieć nas już dość do tej pory, co całkowicie rozumiem.”

To jest jeden z głównych problemów. Redaktorzy nie powinni marnować lat czasu badaczy, dając im nadzieję, że opublikują ich artykuł, a następnie ostatecznie go odrzucą. To nie powinno mieć miejsca. Badania powinny wychodzić na światło dzienne, tak szybko jak to możliwe, ale czasopisma medyczne są poważną przeszkodą w tym obszarze.

Praca została opublikowana gdzie indziej, w innym prestiżowym czasopiśmie ogólnym, zaledwie pół roku po odrzuceniu jej przez BMJ[12].

 

Przesiewowe badania mammograficzne i European Journal of Cancer

 

Afera związana ze wydawnictwem Springer nie jest jedynym przypadkiem, kiedy czasopismo medyczne odmówiło opublikowania jednej z naszych już zaakceptowanych prac.

Bez uzasadnionej przyczyny wycofano nawet mój artykuł, który był już opublikowany w dziale Artykuły w prasie na stronie internetowej czasopisma[13], a inni badacze mieli podobne doświadczenia[8].

Kluczowe znaczenie dla wprowadzenia badań przesiewowych w kierunku mammografii miało szwedzkie badanie dwóch powiatów. Badacze korzystali ze szwedzkich rejestrów, ale kiedy połączyliśmy dane z tych samych rejestrów z informacjami na temat badanej populacji, dat randomizacji i długości obserwacji, znaleźliśmy znacznie więcej przypadków raka piersi i zgonów niż w artykule który opublikowali badacze.

Trzy tygodnie po opublikowaniu naszych obaw w sekcji Artykuły w prasie na stronie internetowej European Journal of Cancer, redaktor naczelny, John Smyth, poinformował nas, że jego czasopismo otrzymało „komentarze z wielu źródeł dotyczące niektórych twierdzeń zawartych w artykule” i że nasz artykuł został usunięty w oczekiwaniu na dalszą dyskusję i wyjaśnienia. Nie przekazał tych uwag do nas, ale poprosił o bardzo drobne wyjaśnienia i zmiany. Przedłożyliśmy nieco poprawioną pracę, w której najważniejszą zmianą było usunięcie zdania, które mogło być zinterpretowane (błędnie) jako sugerujące, że autorzy badania celowo zmienili przyczynę zgonu na korzyść badań przesiewowych.

Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu, ponieważ nasza praca została już opublikowana, poprawiony manuskrypt został wysłany do ponownej recenzji, a dwa miesiące później Smyth poinformował nas, że jego decyzja o wycofaniu naszej pracy jest ostateczna. Odniósł się do „ujawnienia nowych informacji dotyczących procesu randomizacji oraz dat otwarcia i zamknięcia badań” i przekazał wybrane „Komentarze z procesu recenzji naukowej.”

Niektóre z tych nowych informacji były sprzeczne nie tylko z opublikowanymi danymi, ale także z datami randomizacji, które otrzymaliśmy we wcześniejszych recenzjach. Było to całkowicie dziwaczne, ale używając dowolnego z trzech różnych zestawów dat randomizacji w naszej analizie, potwierdziliśmy nasze oryginalne wyniki.

Drugie prawo medycyny Colemana – Testowanie jest bezużyteczne, chyba że wynik będzie rzutował na decyzje odnośnie leczenia.

Jednakże, pomimo dwóch odwołań, John Smyth odmówił opublikowania naszych wyników. Nadużycie władzy było ekstremalne. Recenzenci skarżyli się, że nie odpowiedzieliśmy na „list od krytyków publikacji” i zauważyli, że list zawierał „szczegóły dotyczące sposobu, w jaki randomizacja została przeprowadzona oraz okresów przesiewowych”, które „nigdy wcześniej nie zostały uwydatnione.”

Nie widzieliśmy tego listu, a podobnie jak my, jeden z recenzentów również widział tylko wybrane komentarze pozostałych recenzentów.

Dowiedzieliśmy się później, że nasza publikacja została oznaczona w PubMed jako wycofana. John Smyth naruszył zasady. European Journal of Cancer jest członkiem International Committee of Medical Journal Editors, która stwierdza:

„W żadnym wypadku czasopismo nie powinno usuwać artykułu ze swojej strony internetowej lub archiwum. Jeśli artykuł musi być poprawiony lub wycofany, wyjaśnienie musi być odpowiednio oznaczone i zakomunikowane tak szybko, jak to możliwe na stronie do cytowania w kolejnym numerze czasopisma.”

Komitet wspomina, że wycofanie opublikowanego artykułu jest poważnym krokiem i że powinno się to odbywać tylko po odpowiednim procesie i tylko w przypadku stwierdzenia oszustwa naukowego.

Pracodawca Johna Smytha nie tylko wycofał naszą publikację, ale także całkowicie usunął ją ze strony internetowej czasopisma, nie pozostawiając po niej żadnego śladu, co więcej nawet nas o tym nie powiadomił. Z wytycznych Komitetu wynika również jasno, że „nieścisłości ujawnione przez pojawienie się nowych informacji naukowych w normalnym toku badań … nie wymagają poprawek ani wycofania.”

Elsevier, wydawca czasopisma, jest członkiem International Association of Scientific, Technical & Medical Publishers, które stwierdza, że jeśli artykuł zostanie usunięty, „informacje bibliograficzne o 'usuniętym’ artykule powinny być zachowane dla rejestru naukowego, a wyjaśnienie podane, jakkolwiek krótkie, na temat okoliczności jego usunięcia.” John Smyth również naruszył tę zasadę.

Opublikowaliśmy nasze wyniki w innym miejscu[14]. Zastanawialiśmy się, czy European Journal of Cancer został zagrożony procesem sądowym. Główny autor badania Two-County, Laszlo Tabar, jest bardzo bogaty i już wcześniej groził procesem sądowym, aby zapobiec publikacji wyników, które poważnie kwestionują wiarygodność jego badania. Pisałem o tym w książce, powołując się na dziennikarza śledczego z Chicago Tribune[4,5,6]:

„Crewdson ma rozsądny pogląd, że to, co ludzie robią z pieniędzmi podatników, musi być otwarte na publiczną kontrolę. Przez kilka dni dręczył Tabara, dopóki nie wyrwał mu się z rąk arkuszy danych opisujących przyczyny śmierci, które mi pokazał. Dokumenty te były bardzo interesujące i Crewdson pracował nad nimi przez dłuższy czas, ale nigdy niczego nie opublikował. Kilka osób poinformowało mnie, że stało się tak dlatego, że Tribune groził proces sądowy, ale Crewdson tego nie potwierdził. Crewdson opublikował inne artykuły. Zauważył różne nieprawidłowości w badaniu Two-County, np. to, że 750 kobiet zniknęło z opublikowanych sprawozdań z części badania w Kopparberg po 1989 roku.”

Powiedzieć, że oceny przyczyn śmierci Tabara były bardzo interesujące, to niedopowiedzenie.

Wnioski

 

Wolność naukowa jest pod presją. To, co widzimy obecnie, to fakt, że coraz więcej naukowców medycznych odchodzi od głównych wydawnictw nastawionych na zysk i publikuje swoje badania gdzie indziej, np. za darmo na stronach internetowych z otwartym dostępem lub w czasopismach, które sami zakładają. Jest to dobra i konieczna zmiana.

Źródło: Censorship in medical journals is harmful, also for patients

Zobacz na: Jonathan Pageau: Zaufaj nauce – błąd ślepego 'kierowania się nauką’
Odporność i bezkarność: korupcja w relacjach Państwo-Farmacja – dr Paddy Rawlinson
Konflikty interesów i grypa pandemiczna [2009] – dr Fiona Godlee
Transkrypt filmu ZAUFAJ WHO [Trust WHO]
Prof. Mark Crispin Miller: Szokujący przypadek cenzury akademickiej
Cenzura: Współpraca Facebooka, Twittera i Google
Demaskatorzy z Facebooka ujawnili dokumenty szczegółowo opisujące wysiłki na rzecz potajemnej cenzury dotyczącej szczepionek na skalę globalną
Zarządzanie widmami: Jaka ilość literatury medycznej jest kształtowana za kulisami przez przemysł farmaceutyczny? – dr Sergio Sismondo

Przypisy:

1. Whitaker R, Cosgrove L. Psychiatry under the influence: institutional corruption, social injury, and prescriptions for reform. New York: Palgrave Macmillan; 2015.
2. Gøtzsche PC. Mental health survival kit and withdrawal from psychiatric drugs. Copenhagen: Institute for Scientific Freedom; 2020.
3. Lundh A, Barbateskovic M, Hrobjartsson A, Gøtzsche PC. Conflicts of interest at medical journals: the influence of industry-supported randomised trials on journal impact factors and revenue – cohort study. PLoS Med 2010;7(10):e1000354.
4. Demasi M. While their ads are prevalent, drug companies and medical journals will remain uneasy bedfellows. 2020 July 13.
5. Krisch JA. These five corporations control academic publishing. 2015 Jun 10.
6. Gøtzsche PC. Mammography screening: truth, lies and controversy. London: Radcliffe Publishing; 2012.
7. Gøtzsche PC. Deadly medicines and organised crime: How big pharma has corrupted health care. London: Radcliffe Publishing; 2013.
8. Gøtzsche PC. Vaccines: truth, lies and controversy. Copenhagen: People’s Press; 2020.
9. Jørgensen L, Gøtzsche PC, Jefferson T. Benefits and harms of the human papillomavirus (HPV) vaccines: systematic review with meta-analyses of trial data from clinical study reports. Syst Rev 2020;9:43.
10. Jørgensen L, Gøtzsche PC, Jefferson T. Benefits and harms of the human papillomavirus (HPV) vaccines: comparison of trial data from clinical study reports with corresponding trial register entries and journal publications. Syst Rev 2020;9:42.
11. Chandler RE, Juhlin K, Fransson J, et al. Current safety concerns with human papillomavirus vaccine: a cluster analysis of reports in Vigibase (R). Drug Saf 2017;40:81-90.
12. Rees CP, Brhlikova P, Pollock AM. Will HPV vaccination prevent cervical cancer? J R Soc Med
2020;113:64-78.
13. Gøtzsche PC, Mæhlen J, Zahl P-H. What is publication? Lancet 2006;368:1854-5.
14. Zahl P-H, Gøtzsche PC, Andersen JM, Mæhlen J. Results of the Two-County trial of mammography screening are not compatible with contemporaneous official Swedish breast cancer statistics. Dan Med Bull 2006;53:438-40.

%d bloggers like this: