Prof. Mark Crispin Miller: Szokujący przypadek cenzury akademickiej

Prof. Mark Crispin Miller: Szokujący przypadek cenzury akademickiej

Historia w skrócie

–Propaganda to zorganizowana próba nakłonienia dużej liczby ludzi do myślenia lub robienia czegoś – albo do niemyślenia lub nierobienia czegoś. Nie jest to klasyczna retoryka, która polega na przekonywaniu za pomocą argumentów, ale raczej środek manipulacji subracjonalnej.

Przez ostatnie dwie dekady profesor Mark Crispin Miller prowadził zajęcia na temat propagandy na Uniwersytecie Nowojorskim, w Steinhardt School of Culture, Education and Human Development.

We wrześniu 2020 roku, po tym jak zachęcił swoich studentów do przyjrzenia się naukowym podstawom i uzasadnieniom przymusu noszenia masek, aby ocenić prawdziwość propagandowego napędu promującego je. Został za to i inne przewinienia poddany administracyjnemu „przeglądowi”.

Profesor Mark Crispin Miller pozwał 19 swoich kolegów z wydziału o zniesławienie po tym, jak podpisali oni list do dziekana szkoły, w którym domagali się „rewizji” postępowania Millera, fałszywie oskarżając go o „jawną” mowę nienawiści, organizowanie „ataków na studentów”, „popieranie niebezpiecznych warunków edukacyjnych” i zniechęcanie jego klasy do noszenia masek.

Przypadek prof. Millera pokazuje, że naruszanie wolności akademickiej jest szkodliwe dla niezależnego myślenia i swobodnych dociekań. Bez tej wolności, szkolnictwo wyższe najprawdopodobniej będzie uczyć studentów tylko tego, by wierzyli w to, co im każą władze państwowe i korporacyjne, co oznacza, że nie będzie ich w ogóle kształcić – co jest porażką szkodliwą dla nich i katastrofalną dla demokracji.

Myślenie pojęciowe, a myślenie stereotypowe – Andrzej Wronka, Kazimierz Ajdukiewicz, Józef Kossecki
Jak wymóżdżać – krótki kurs propagandy – Rafał Brzeski
Propaganda: Eward Bernays i Harold Lasswell

 

Prof. Mark Crispin Miller: Szokujący przypadek cenzury akademickiej

 

W tym wywiadzie, profesor i dr Mark Crispin Miller, przedstawia nam zaskakujący przykład ograniczania wolności akademickiej, z tragicznymi konsekwencjami dla wolności słowa w dzisiejszej Ameryce. Jak na ironię, to właśnie uczenie studentów jak kwestionować propagandę i jak się jej przeciwstawiać, doprowadziło do ograniczenia jego wolności akademickiej, po ponad 20 latach nauczania tego ważnego przedmiotu na Uniwersytecie Nowojorskim [NYU].

Jego doświadczenie na NYU jesienią 2020 roku zakończyło się pozwaniem 19 kolegów z wydziału o zniesławienie – sprawa, która stała się głównym punktem zapalnym w szerszej walce o obronę wolności słowa i wolności akademickiej, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym Zachodzie. Prof. Miller wyjaśnił, jak doszło do tego, że zaczął uczyć o mediach, a w szczególności o propagandzie:

„Jako student anglistyki nauczyłem się, jak uważnie i ostrożnie czytać teksty literackie, by odkryć ich ukrytą głębię… i ku mojej radości odkryłem, że można to robić również z wielkimi filmami. Im uważniej się je ogląda i im więcej razy się je ogląda, tym więcej się w nich dostrzega.

 

Następnie zacząłem zauważać, że reklamy telewizyjne są również niezwykle subtelne. Jako przekazy propagandowe, były naprawdę bardzo starannie zrobione, aby przemówić do ciebie zarówno na poziomie świadomym, jak i nieświadomym. Zacząłem więc pisać o nich, a potem o retoryce politycznej.

 

Zacząłem pisać coraz więcej o mediach i zacząłem preferować czasopisma dla [przeciętnego] czytelnictwa… Od początku chciałem dotrzeć do czegoś więcej niż tylko do akademickiej publiczności. I szybko poczułem, że trzeba zaalarmować ludzi o tym, co robią media…

 

W latach 90. doszło do kryzysu, ponieważ garstka ponadnarodowych korporacji kontrolowała większość treści, które wszyscy przyswajali, zarówno wiadomości, jak i rozrywkę, i było coraz gorzej. Zacząłem więc być aktywistą na rzecz reformy mediów. Dużo o tym pisałem i wygłaszałem na ten temat bardzo obszerne wykłady.

 

To było w latach 90. – i możecie zobaczyć, jaki odniosłem sukces. Ustawa telekomunikacyjna z 1996 roku, podpisana przez Billa Clintona, przypieczętowała powstanie monolitu medialnego, syndykatu medialnego który rozpoczął się na poważnie już za czasów Reagana. Teraz zrobiło się naprawdę poważnie.

 

Szybko do 2001 roku… Przeniosłem swoje zainteresowanie z koncentracji mediów na pilną potrzebę reformy głosowania, ponieważ stawało się coraz bardziej jasne, że wynik naszych wyborów niekoniecznie odzwierciedla wolę wyborców… Jak widać, moje zainteresowania stawały się coraz bardziej tabu.”

 

Powstanie skorumpowanych przez państwo mediów korporacyjnych

 

Oznaki kłopotów pojawiły się w 2005 roku, kiedy prof. Miller opublikował książkę „Fooled Again: The Real Case for Electoral Reform [Znów daliśmy się nabrać: Poważny argument za reformą wyborczą]”. Miller i jego wydawca mieli nadzieję, że książka ta otworzy drzwi do ogólnonarodowej dyskusji na temat potrzeby radykalnej reformy systemu wyborczego, ale ku ich zaskoczeniu, książka ta została natychmiast „wpisana na czarną listę” przez korporacyjne media. Nikt nie chciał jej recenzować.

    „Zatrudniłam nawet własnego publicystę” – mówi Miller. „Jest to kobieta, która jest publicystką Paula Krugmana i Boba Herberta. Przyszła pełna wkurzania się i goryczy, [mówiąc] 'Naprawdę uczynimy tę książkę sławną'. Jednak nigdy nie napotkała takiego oporu. Nie mogła się nigdzie przebić.”

 

Co dziwne, to właśnie prasa lewicowa – dla której często pisał – nazwała Millera „teoretykiem spiskowym” – piętno, które przylgnęło do niego od tamtego czasu. Pomówienia te skłoniły go do głębszego zbadania sprawy. „Zadałem sobie pytanie, kiedy to się stało?” – mówi. „Kiedy 'teoria spiskowa' pojawiła się na ustach wszystkich?”.

Fraza „teoria spiskowa” – broń w walce informacyjnej rozpowszechniona przez CIA po 1967 roku
Transkrypt wywiadu Edwarda Griffina z Yuri Bezmenovem o dywersji

Prof. Miller udał się do archiwów The New York Times, The Washington Post i magazynu Time, szukając terminów „teoria spiskowa” i „teoretyk spiskowy”. Do 1967 roku „teoria spiskowa” była używana tylko od czasu do czasu w różnych formach, podczas gdy termin „teoretyk spiskowy” nigdy nie był używany. Jednak od 1967 roku „teoria spiskowa” była używana coraz częściej. Dlaczego?

Ponieważ na początku 1967 roku CIA rozesłała do wszystkich swoich szefów stacji na całym świecie notatkę – nr 1035-960 – instruującą ich, by wykorzystali swoje środki masowego przekazu do atakowania prac Marka Lane’a, Edwarda Jaya Epsteina i innych śledczych, którzy kwestionowali Raport Warrena za jego niedorzeczne twierdzenie, że „samotny strzelec” Lee Harvey Oswald był wyłącznie odpowiedzialny za zabójstwo prezydenta Kennedy’ego.

Notatka zalecała użycie pewnych linii ataku – to, co dziś nazywamy „tematami do dyskusji” – aby pomóc zdyskredytować te głosy sprzeciwu. Jednym z nich było stwierdzenie, że „gdyby istniał tak wielki spisek, ktoś już dawno by o tym mówił” – lekceważące twierdzenie, które jest nadal używane, zwłaszcza w odniesieniu do 11 września. Inną taktyką agencji było kojarzenie „teorii spiskowych” z komunistycznym przewrotem, a tym samym przedstawianie całkowicie rozsądnych dociekań jako zagrożenia dla „wolnego świata„.

„Miller mówi, że: „To porusza bardzo ważną kwestię dotyczącą demokracji w ogóle”, a mianowicie, czy jest ona możliwa, gdy media, prasa, są potajemnie manipulowane przez państwo. Jest to część tej ukrytej historii Ameryki, którą wszyscy musimy zrozumieć, jeśli chcemy mieć jasny obraz tego, co dzieje się teraz”.

Gdy prof. Miller zaczął opowiadać się za reformą mediów, został zatrudniony przez zmarłego Neila Postmana, aby wykładać na NYU.

 

Zatrudnił mnie po części dlatego, że chciał mieć na wydziale kolejnego intelektualistę, który byłby krytyczny wobec mediów. Podzielał mój pogląd, że celem studiów medialnych powinna być pomoc w informowaniu ludzi o pilnej potrzebie prawidłowo funkcjonującego demokratycznego systemu medialnego” – mówi Miller.

 

    „Kiedyś uważałem, że umiejętność korzystania z mediów powinna być nauczana w każdej szkole średniej i wyższej. Nadal w to wierzę, ale teraz zdaję sobie sprawę, że kluczowym elementem tego programu nauczania musi być studium propagandy. To jest kluczowe.”

Z biegiem lat, wydział medioznawstwa NYU rozrósł się i zmienił kierunek, stając się bardziej rozproszony, bardziej teoretycznie nastawiony i bardziej zafiksowany na „sprawiedliwości społecznej” – frazie, która jak zauważa Miller, została przywłaszczona, by oznaczać coś innego niż to, co oznaczała kiedyś. W rzeczy samej, kwestia „sprawiedliwości społecznej” ma wiele wspólnego z cenzurą – „odwołaniem” – profesora Millera.

Jeszcze jeden i będziesz bezpieczna

 

Propaganda COVIDowa

 

Choć Miller zapoznaje swoich studentów z historią współczesnej propagandy – jej narodzinami w czasie I wojny światowej, stosowaniem przez bolszewików i nazistów – jego kurs o propagandzie skupia się przede wszystkim na nauczeniu studentów dostrzegania i analizowania propagandy w czasie rzeczywistym, a także spojrzenia wstecz na bardzo niedawne propagandowe zapędy.

Nie jest to łatwe, ostrzega swoich studentów, ponieważ o ile łatwo jest zauważyć propagandę, z którą się nie zgadzamy, o tyle bardzo trudno jest rozpoznać ją jako propagandę, gdy mówi nam coś, co chcemy usłyszeć i chcemy myśleć, że jest prawdą.

    „To jest najbardziej skuteczna propaganda” – mówi Miller. „Działa najlepiej, gdy nie widzisz, czym jest. Myślisz, że to wiadomości. Myślisz, że to rozrywka. Myślisz, że to informacja. Myślisz, że to ekspertyza. Więc się z tym zgadzasz. Ktoś inny pluje dezinformacją, ale ty dostajesz to, co prawdziwe.

 

   Dlatego trudno jest studiować propagandę, ponieważ musisz podjąć wysiłek, aby się wycofać i być tak bezstronnym, jak to tylko możliwe. Czytaj wszechstronnie, rób wszystkie możliwe badania [na] wszystkie strony tego zagadnienia. Zobacz, co propaganda zaciemniła. Zobacz, co propaganda napiętnowała jako fałszywe, jako oszustwo, jako śmieciową naukę i spójrz na to obiektywnie.

 

    Najtrudniejsze jest to, że musisz wyjść ze swojej strefy komfortu. Czasami odkrywasz, że coś, w co przez lata żarliwie wierzyłeś, było nieprawdą lub półprawdą. Sam miałem takie doświadczenie wiele, wiele razy.”

Miller poczynił te uwagi na pierwszym „spotkaniu” (poprzez Zoom) swojego kursu propagandy we wrześniu 2020 roku, zauważając, że tak dokładne i bezstronne badanie propagandy może być trudne, nie tylko dlatego, że zmusza do kwestionowania własnych poglądów. Takie badanie może również stanowić wyzwanie społeczne, ponieważ twoje odkrycia mogą być szokiem dla osób z twojego otoczenia – przyjaciół, współlokatorów, rodziny, a nawet innych twoich nauczycieli, którzy nigdy nie zajmowali się tą kwestią samodzielnie.

Manipulacja medialna - profesor Mark Crispin Miller

 

Czym jest propaganda?

 

„Kryzys COVIDowy był napędzany przez szereg wątków propagandowych” – mówi Miller. Jednak słowo „propaganda” nie oznacza automatycznie, że informacja jest fałszywa lub złośliwa. Propaganda może być prawdziwa i wykorzystywana w pozytywnych celach. Formą propagandy są na przykład reklamy społeczne zachęcające do niepalenia.

Dr Peter McCullough o blokowaniu metod leczenia Covid-19
Masowe szczepienia podczas pandemii – korzyści i ryzyka; dr Geert Vanden Bossche

Problem z propagandą polega na tym, że jest ona z natury stronnicza i jednostronna, co może stać się wręcz niebezpieczne, jeśli druga strona jest cenzurowana. Dzieje się tak szczególnie w przypadku medycyny i zdrowia, a cenzurowanie informacji o leczeniu COVID-19 i potencjalnych zagrożeniach związanych ze szczepionkami COVID jest tego doskonałym przykładem.

    „Propaganda jest zorganizowaną próbą nakłonienia dużej liczby ludzi do myślenia lub robienia czegoś – albo do niemyślenia lub nierobienia czegoś. To naprawdę wszystko, czym jest. To nieformalna definicja, ale dobra” – mówi Miller.

  

  „Nie jest to klasyczna retoryka, w której chodzi o przekonywanie poprzez argumenty. [Propaganda] to rodzaj sub-racjonalnej manipulacji. Jest z nami od dawna, ale rozwój świata cyfrowego, nasze wchłonięcie w cyfrowy wszechświat, radykalnie zintensyfikowało tego rodzaju wysiłki i sprawiło, że odniosły one sukces wykraczający poza najśmielsze marzenia [nazistowskiego ministra propagandy] dr Josepha Goebbelsa czy [pioniera public relations] Edwarda Bernaysa.

  

  To niesamowite technologiczne wyrafinowanie pozwala im przede wszystkim poruszać ludzi na najgłębszym poziomie. Umożliwia im również tłumienie dysydentów z niezwykłą skutecznością, dostrzegając słowo „szczepionka” w poście i blokując go.

  

  Jednocześnie daje im to zdumiewającą przewagę, jeśli chodzi o inwigilację każdego z nas… Będzie to wymagało ogromnej ilości umiejętności i wyrafinowania z naszej strony, aby zorganizować się pod tym czujnym okiem.”

Demaskatorzy z Facebooka ujawnili dokumenty szczegółowo opisujące wysiłki na rzecz potajemnej cenzury dotyczącej szczepionek na skalę globalną

 

Cenzura akademicka

 

Jednym z tematów, które prof. Mark Crispin Miller zaproponował do zbadania na pierwszym spotkaniu swojego kursu propagandy zeszłej jesieni, były przymusy noszenie masek. Miller wyraźnie zaznaczył, że NIE mówi studentom, aby nie nosili masek, ale że będzie to ćwiczenie czysto intelektualne.

Takie studium (które nie było zadaniem, a jedynie sugestią) polegałoby na zapoznaniu się z literaturą naukową na temat maskowania: a konkretnie ze wszystkimi randomizowanymi, kontrolowanymi badaniami nad stosowaniem masek chirurgicznych i np. takich typu N95 w warunkach szpitalnych – starszymi badaniami stwierdzającymi, że noszenie maski na twarzy NIE zapobiega przenoszeniu wirusów oddechowych; a także z kilkoma ostatnimi badaniami stwierdzającymi coś przeciwnego.

Zaoferował również wskazówki, jak nie-naukowcy mogą oceniać nowe badania naukowe: patrząc na recenzje innych naukowców oraz zwracając uwagę na uniwersytet, na którym przeprowadzono dane badanie, i sprawdzając, czy ma on jakiekolwiek powiązania finansowe z Wielką Farmacją i/lub Fundacją Gatesów, ponieważ takie partnerstwo mogło wpłynąć na tamtejszych badaczy.

Maseczki nie działają: Przegląd literatury naukowej w kontekście zasadności polityki społecznej wobec COVID-19 – dr Denis Rancourt
To nie odpowiedzi są stronnicze, tylko pytania – efekt finansowania – prof. David Michaels

W następnym tygodniu studentka, która przegapiła ten wstępny wykład (dołączyła do klasy później), była obecna, gdy temat masek pojawił się ponownie, i była tak rozwścieczona naciskiem Millera na znaczenie tych wcześniejszych badań (których konsensus został powtórzony przez CDC do początku kwietnia 2020 r, i przez WHO do początku czerwca 2020 r.), że naskrobała na Twitterze, oskarżając go o narażanie zdrowia studentów, oraz o umieszczanie na swojej stronie internetowej (News from Underground) materiałów „ze stron skrajnie prawicowych i spiskowych” – oraz żądając, aby NYU go zwolnił.

    „Byłem tym zaskoczony,” mówi Miller. „To nigdy wcześniej mi się nie przytrafiło. To było nieprzyjemne, ale to było jej prawo w ramach Pierwszej Poprawki do wyrażania się i przedstawiania swoich poglądów na Twitterze, więc to per se nie było tak wielką sprawą. Jednak to, co stało się zaraz po tym, jest nie do zaakceptowania”.

Przewodniczący wydziału, bez konsultacji z prof. Markiem Crispinem Millerem, odpowiedział na tweeta studentki swoimi podziękowaniami, dodając: „My jako wydział uczyniliśmy to priorytetem i omawiamy następne kroki”. Następnego dnia, Carlo Ciotoli, lekarz, który doradza NYU w sprawie jego rygorystycznych zasad dotyczących COVID, i Jack Knott, dziekan Steinhardt, wysłali e-maile do studentów Millera, bez umieszczania go na liście otrzymujących tę wiadomość, sugerując, że nafaszerował ich „niebezpieczną dezinformacją”.

Dostarczyli im również „autorytatywne wskazówki dotyczące zdrowia publicznego” – tj. linki do badań zalecanych przez CDC, stwierdzające, że maski są skuteczne w zapobieganiu transmisji COVID-19. W ten sposób kazali studentom wierzyć tym nowszym badaniom, które Miller już wcześniej rekomendował, podczas gdy on zachęcał ich do samodzielnego podejmowania decyzji.

Krótko po tym, przewodniczący wydziału poprosił prof. Millera o odwołanie kursu propagandy w przyszłym semestrze, „dla dobra wydziału”, pod pretekstem, że kurs filmowy prof. Millera przyciągnie więcej studentów, więc powinien on prowadzić DWIE sekcje tego kursu. (Na oba kursy przyjmowane jest 24 studentów). Prof. Miller zgodził się, ponieważ przewodniczący ma takie prawo, ale zrobił to w ramach protestu; i nie mógł puścić tej sprawy płazem.

    „To znaczy, prowadzę kurs propagandy i zobaczcie, co się stało” – mówi Miller. „Z pomocą kilku przyjaciół, w tym Mickey’a Huffa, który prowadzi Project Censored, napisałem petycję , którą można znaleźć na Change.org. Jedyną 'prośbą' w tej petycji jest to, by NYU uszanowało moją wolność akademicką i dało dobry przykład innym szkołom.

 

  Ale zrobiłem to w imieniu tych wszystkich profesorów, lekarzy, naukowców, aktywistów, dziennikarzy i demaskatorów, którzy byli kneblowani lub prześladowani za swoją niechęć, nie tylko w ciągu ostatniego roku, kiedy sytuacja osiągnęła pewien punkt kryzysowy, ale naprawdę od dziesięcioleci. To trwa już o wiele za długo, początkowo na obrzeżach, ale teraz dzieje się to wszędzie.”

 

Oszczerczy obłęd

 

Miesiąc po tym, jak studentka zaatakowała prof. Millera na Twitterze, otrzymał on e-mail od dziekana, informujący go, że zarządza on przegląd postępowania Millera na prośbę 25 jego kolegów z wydziału, których list do niego został załączony.

    „Myślałem, że widziałem już wszystko” – mówi Miller. „[List] zaczyna się od słów: 'Wierzymy w wolność akademicką'. E-mail od dziekana i doktora również zaczynał się od słów 'Wierzymy w wolność akademicką', więc nauczyłem się, że kiedy ktoś podchodzi i mówi 'Wierzę w wolność akademicką', musisz się przygotować, bo zaraz pojawi się wielkie 'ale'. I tak właśnie było z tym listem od moich kolegów.

  

  'Wierzymy w wolność akademicką, ALE, jak wskazuje podręcznik wydziału, jeśli zachowanie kolegi jest wystarczająco ohydne, może to zniweczyć jego lub jej wolność akademicką. I wierzymy, że tak właśnie jest w przypadku profesora Millera” – czytamy.

  

  Myślę, że podręcznik wydziałowy odnosi się do sytuacji, w której profesor próbuje zgwałcić studentkę lub używa języka linczu wobec studentów z mniejszości lub czegoś podobnego. Umieścili mnie w tej kategorii. Dlaczego? Po pierwsze, powiedzieli, że zniechęcałem studentów do noszenia masek, a nawet zastraszałem tych, którzy je nosili, co jest nieprawdziwe do granic szaleństwa.

  

  To była lekcja przez Zoom. Nigdy nie słyszałem o studencie noszącym maskę na Zoomie, choć może kiedyś będzie to obowiązkowe. Ale moja herezja dotycząca masek była najmniejszą z tego w co mnie wkręcono. Dalej oskarżyli mnie o „jawną mowę nienawiści”, inicjowanie „ataków na studentów i innych w naszej społeczności”, napastowanie moich studentów „nie opartymi na dowodach” argumentami lub teoriami, „popieranie niebezpiecznego środowiska edukacyjnego” oraz „mikroagresje i agresje”.

  

  Czytałem to z rosnącym zdumieniem. Jeśli zdecydowali się stworzyć opis profesora całkowicie antytetyczny w stosunku do sposobu, w jaki uczę, nie mogliby zrobić tego lepiej. To było oszczercze szaleństwo. W zasadzie podjęli się tego samego, co tamta studentka”.

 

Pozew o zniesławienie w toku

 

Podczas „spotkania” na Zoomie, dziekan Jack Knott poinformował Millera, że zlecił przeprowadzenie przeglądu na polecenie prawników NYU, którzy powiedzieli mu, że musi to zrobić – co prof. Miller uważa za znaczące, ponieważ w rzeczywistości nie było żadnych podstaw prawnych do przeprowadzenia tego przeglądu.

Wkrótce potem, Fundacja na rzecz Indywidualnych Praw w Edukacji (FIRE), organizacja non-profit zajmująca się ochroną wolności akademickiej, wysłała Andrew Hamiltonowi, prezydentowi NYU, szczegółowy list, w którym prześledziła orzecznictwo, wykazując jasno, że recenzja dziekana jest bezprawna, i że prezydent powinien interweniować i ją unieważnić. Nie odpowiedział.

Jack Knott powiedział Millerowi, że „przegląd” zakończy się wraz z semestrem – tj. do połowy grudnia 2020 roku. Jednak siedem miesięcy po tym, jak został on zarządzony, prof. Miller nadal nie usłyszał nic o tym rzekomym „przeglądzie” – który mógł zostać wstrzymany, lub po cichu odwołany, z powodu tego, co prof. Miller zrobił z listem do swoich kolegów.

    „Po rozmowie z dziekanem, przejrzałem z dużą dokładnością list, który napisali i przygotowałem serdeczną ripostę punkt po punkcie. Poprosiłem o retrakcję i przeprosiny, a oni to zignorowali. Tydzień później wysłałem go ponownie. Powiedziałem: „Proszę, do 20 listopada chciałbym, abyście to wycofali i przeprosili”. Zero odzewu.

  

  Więc zdecydowałem, że nie mam wyboru. Na pewno nie miałem zamiaru tego puścić płazem. To było oburzające i reprezentuje, wewnątrz akademii, rodzaj prześladowania i tłumienia, które widzimy na całym świecie, w tak zwanych demokracjach. Zdecydowałem więc, że muszę pozwać ich za zniesławienie”.

 

Wspieraj prawo do wolności słowa i wolność akademicką

 

W momencie udzielania tego wywiadu profesor Mark Crispin Miller czekał na decyzję sędziego w sprawie wniosku pozwanych o oddalenie sprawy. Wszystkie dokumenty związane z tą sprawą można znaleźć na stronie internetowej Millera, MarkCrispinMiller.com. Jeśli chcesz przekazać darowiznę, aby pomóc w sfinansowaniu sprawy sądowej Millera, możesz to zrobić na jego stronie GoFundMe.

    „Staram się zebrać 100,000 dolarów,” mówi, „ponieważ spodziewam się, że będzie to przedłużająca się i kosztowna walka wraz z zeznaniami. Pieniądze trafiają bezpośrednio na konto depozytowe, którym zarządza mój prawnik, więc nie czerpię z tego osobistych korzyści. Nie robię tego też tylko we własnym imieniu, tak jak w przypadku petycji.

  

  Oni bardzo mnie skrzywdzili. Nie tylko zawodowo, w instytucji i poza nią, ponieważ słowo o tym się rozeszło, ale także fizycznie, ponieważ stres związany z tą męką naprawdę spowolnił mój powrót do zdrowia po boreliozie, z którą walczę od 10 lat.

  

  Zachorowałam z tego powodu tak bardzo, że w styczniu wylądowałam na ostrym dyżurze w Nowym Jorku. Tak więc, jestem na zwolnieniu lekarskim w tym semestrze. Pracuję tylko nad swoim zdrowiem i opowiadam swoją historię, tak abym mógł zwyciężyć w sądzie opinii publicznej. Ale tu nie chodzi tylko o mnie, moje zdrowie, moją karierę. Tak naprawdę chodzi o nas wszystkich.

  

  „Próbuję zebrać 100 000 dolarów,” mówi, „ponieważ spodziewam się, że będzie to długotrwała i kosztowna walka z zeznaniami. Pieniądze trafiają bezpośrednio na konto depozytowe, którym zarządza mój prawnik, więc nie czerpię z tego osobistych korzyści. Nie robię tego też tylko we własnym imieniu, tak jak w przypadku petycji.

  

  Oni bardzo mnie skrzywdzili. Nie tylko zawodowo, w instytucji i poza nią, ponieważ słowo o tym się rozeszło, ale także fizycznie, ponieważ stres związany z tą męką naprawdę spowolnił mój powrót do zdrowia po boreliozie, z którą walczę od 10 lat.

  

  Zachorowałam z tego powodu tak bardzo, że w styczniu wylądowałam na ostrym dyżurze w Nowym Jorku. Tak więc, jestem na zwolnieniu lekarskim w tym semestrze. Pracuję tylko nad swoim zdrowiem i opowiadam swoją historię, tak abym mogła zwyciężyć w sądzie opinii publicznej. Ale tu nie chodzi tylko o mnie, moje zdrowie, moją karierę. Tak naprawdę chodzi o nas wszystkich.

  

  Chodzi o ciebie, chodzi o Bobby’ego Kennedy’ego, Sucharita Bhakdi i Johna Ioannidisa. Chodzi o Frontline Doctors i sygnatariuszy Deklaracji z Great Barrington. Chodzi o to, co wydaje się być większością opinii ekspertów na pewnym poziomie, podczas gdy establishment medyczny, podobnie jak świat akademicki i media, są całkowicie skorumpowane.

  

  Jest wielu ludzi kierujących się sumieniem, lekarzy, którzy przestrzegają przysięgi Hipokratesa, profesorów, którzy wierzą w to, że starają się uczyć prawdy, dziennikarzy, którzy nie mają gdzie publikować, bo tak naprawdę starają się relacjonować drugą stronę narracji, która jest coraz bardziej niedorzeczna i śmiertelna. Robię to dla nas wszystkich, ponieważ, jak wielu zauważyło, gdy wolność słowa przepadnie, a wraz z nią wolność akademicka, to cała gra się skończy. To jest koniec.

  

  Jeśli nie możemy nawet mówić o tym, co się dzieje, jeśli w końcu zostaniemy oskarżeni o teorię spiskową – która jest teraz otwarcie utożsamiana z terroryzmem – jeśli zostaniemy oskarżeni o mowę nienawiści (co jest wyjęte z podręcznika sprawiedliwości społecznej), i jeśli zostaniemy oskarżeni o niebezpieczną dezinformację na temat wirusa, co miało miejsce przez cały rok, jeśli spotkamy się z którąkolwiek z tych trzech reakcji na nasze próby mówienia prawdy, wtedy zostaniemy oczernieni i zmarginalizowani.

  

  A moim kolegom udało się w tym liście uderzyć we mnie wszystkimi trzema. Oskarżają mnie o teorię spiskową, oskarżają mnie o mowę nienawiści i oskarżają mnie o wyrządzanie studentom krzywdy poprzez zniechęcanie ich do noszenia masek.

  

  Wszystko to jest nieprawdą. Wszystko, co zrobiłem, to zachęciłem moją klasę do zapoznania się z całą literaturą na temat masek i wyrobienia sobie własnego zdania, jako przykład tego, co powinni zrobić z tymi wszystkimi narracjami.”

Poza naruszeniem wolności słowa, przypadek prof. Millera pokazuje, jak cenzura ostatecznie kończy się studzeniem niezależnego myślenia i ograniczaniem wolności do dociekań – wolności do zadawania pytań i rozważania kwestii lub problemu z wielu perspektyw.

A bez możliwości swobodnego myślenia i wyrażania swoich myśli, życie samo w sobie staje się mniej lub bardziej bezsensowne, jak również niebezpieczne, podczas gdy szkolnictwo wyższe staje się niczym więcej jak tylko treningiem zgodności i posłuszeństwa, jako że studenci są szkoleni, by „robić to, co się im każe”, jak to radośnie ujął dr Anthony Fauci 12 listopada 2020 roku.

 

Wielkie kłamstwa są chronione przez publiczne niedowierzanie

 

Aby dowiedzieć się więcej o sprawie Millera, odwiedź markcrispinmiller.com. Prof. Miller publikuje również codzienny biuletyn z zakazanymi wiadomościami, na który można się zapisać. Na zakończenie, Miller zauważa:

    „Uważam, że to, co dzieje się obecnie, jest kulminacją cichej historii eugeniki na Zachodzie, która rozpoczyna się na początku XX wieku – ruchu, który został zepchnięty do podziemia przez Holokaust, ponieważ był to wielki wstyd, i [który] pojawił się ponownie na początku lat 50-tych jako ruch na rzecz kontroli populacji.

  

  Ludzie nie chcą tego zrozumieć. Chcą widzieć Billa Gatesa jako łagodną postać, jako coś w rodzaju Ojca Teresy przynoszącego szczęście i zdrowie… Nie chcą wiedzieć, że jego ojciec był iblisko związany z Rockefellerami i zasiadał w zarządzie Planned Parenthood, nie dlatego, że był feministą, ale dlatego, że naprawdę wierzył… że aborcja jest jednym z narzędzi pozbywania się niezdatnych/niezdolnych.

 

  Na stronie z felietonami w The New York Times pojawia się obecnie eugeniczny dyskurs, w którym dr Ezekiel Emanuel pisze, że nie powinniśmy oczekiwać, iż będziemy żyć dłużej niż 75 lat.

  

  Traktuje to trochę półżartem, ale jeśli przyjrzeć się żniwu, jakie ten kryzys zebrał wśród osób starszych – w szczególności po tym, co stało się w domach opieki w Kalifornii, Nowym Jorku, Michigan, Waszyngtonie i Karolinie Północnej, a także w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Szwecji, to zaczyna wyglądać to całkiem serio.

  

  Umieszczono tam pacjentów z COVID w domach opieki. Wygląda to na coś, co dr Vernon Coleman nazwał „elderlycide [załatwianiem staruszków]”, ale nikt nie chce myśleć o tym, że to właśnie się dzieje. Marshall McLuhan powiedział: „Małe kłamstwa nie muszą być chronione. Ale wielkie kłamstwa są chronione przez niedowierzanie opinii publicznej”. To znaczy: 'Daj spokój, jesteś szalony, oni by tego nie zrobili'.

  

  Łatwiej jest nazywać ludzi 'zwolennikami teorii spiskowych' niż zmierzyć się z prawdopodobieństwem, lub nawet odległą możliwością, że to co mówimy jest prawdą. Istnieje wiele „teorii spiskowych”, które na przestrzeni dziesięcioleci okazały się całkowicie prawdziwe. Musimy więc się upewnić, że ludzie o tym wiedzą za pomocą wszelkich dostępnych środków. A teraz jest to dość pilna sprawa”.

Źródło: Shocking Case of Academic Censorship

 

Zobacz na: Przerażające amerykańskie korzenie nazistowskiej eugeniki – Edwin Black
Eugenika w Ameryce: Dziedzictwo Margaret Sanger i Billa Gatesa – Mary Pesarchick
21 cytatów Margaret Sanger, które prawdopodobnie przyprawią Cię o mdłości
Kenijscy lekarze znajdują hormon hCG w szczepionce przeciw tężcowi.
Jak Magnaci Naftowi podbili świat w XIX i XX wieku
Dlaczego Magnaci Naftowi podbili świat [eugenika, ekologia]

 

Academic Censorship- Interview with Mark Crispin Miller, Ph.D.,

%d bloggers like this: