Witamy w 2030 roku: nic nie posiadam, nie mam prywatności, a moje życie nigdy nie było lepsze.

11 listopada 2016

Artykuł jeszcze do niedawna miał oryginalny tytuł, jednak gdy w tym roku zaczął stawać się coraz bardziej popularny i coraz częściej cytowany, marketingowcy zdecydowali się na zmianę. Nowy tytuł to po polsku „Oto, jak życie może się zmienić w moim mieście do 2030 roku”. Poniżej wrzucam jeszcze zrzut ze starym tytułem z wyszukiwarki google.

nic nie posiadam, nie mam prywatności, a moje życie nigdy nie było lepsze

Witamy w 2030 roku: nic nie posiadam, nie mam prywatności, a moje życie nigdy nie było lepsze.

 

Pojawiła się też notka od autorki. Autorka to Ida Auken, posłanka do parlamentu Danii (Folketinget)

„Niektórzy ludzie odczytali ten tekst jako moją utopię lub marzenie o przyszłości. Tak nie jest. To scenariusz pokazujący, dokąd możemy zmierzać – na dobre i na złe. Napisałam ten artykuł, aby rozpocząć dyskusję o niektórych zaletach i wadach obecnego rozwoju technologicznego. Gdy mamy do czynienia z przyszłością, nie wystarczy pracować z raportami. Dyskusję powinniśmy rozpoczynać na wiele nowych sposobów. Taka jest intencja tego tekstu.”

Ida Auken - Światowe Forum Ekonomiczne

Ida Auken

 

Witamy w 2030 roku: nic nie posiadam, nie mam prywatności, a moje życie nigdy nie było lepsze

 

Witajcie w roku 2030. Witajcie w moim mieście – a właściwie „naszym mieście”. Niczego nie mam na własność. Nie posiadam samochodu. Nie posiadam domu. Nie posiadam żadnych urządzeń ani ubrań.

Może wydawać ci się to dziwne, ale dla nas w tym mieście ma to sens. Wszystko, co uważałeś za produkt, stało się teraz usługą. Mamy dostęp do transportu, zakwaterowania, jedzenia i wszystkiego, czego potrzebujemy w naszym codziennym życiu. Jedna rzecz po drugiej, wszystkie stawały się darmowe, więc posiadanie zbyt wielu rzeczy nie miało dla nas sensu.

Jako pierwsza cyfrowa komunikacja stała się bezpłatna dla wszystkich. Potem, gdy czysta energia stała się darmowa, sprawy zaczęły się szybko toczyć. Ceny transportu drastycznie spadły. Posiadanie samochodów nie miało już sensu, ponieważ w ciągu kilku minut mogliśmy wezwać pojazd bez kierowcy lub latający samochód na dłuższe podróże. Zaczęliśmy przemieszczać się w znacznie bardziej zorganizowany i skoordynowany sposób, kiedy transport publiczny stał się łatwiejszy, szybszy i wygodniejszy niż samochód. Teraz trudno mi uwierzyć, że zaakceptowaliśmy korki i zatory drogowe, nie mówiąc już o zanieczyszczeniu powietrza przez silniki spalinowe. O czym wtedy myśleliśmy?

Czasami jeżdżę na rowerze, gdy chce się zobaczyć z przyjaciółmi. Lubię ćwiczenia i jazdę. W pewnym sensie dusza bierze udział w tej podróży. Zabawne, jak robiąc niektóre rzeczy, wydaje się że nigdy nie tracimy uradowania gdy je robimy: chodzenie, jazda na rowerze, gotowanie, rysowanie i uprawa roślin. Ma to sens i przypomina nam, jak nasza kultura wyłoniła się z bliskiego związku z naturą.

W naszym mieście nie płacimy czynszu, bo ktoś inny korzysta z naszej wolnej przestrzeni, gdy jej nie potrzebujemy. Mój salon służy do spotkań biznesowych, kiedy mnie tam nie ma.

Od czasu do czasu, sama decyduję że będę gotować. To proste – niezbędny sprzęt kuchenny jest dostarczany pod moje drzwi w ciągu kilku minut. Odkąd transport stał się darmowy, przestaliśmy mieć te wszystkie rzeczy we własnym domu. Po co trzymać w naszych szafkach urządzenie do robienia makaronu i naleśnikarkę? Możemy je po prostu zamówić, kiedy je potrzebujemy.

Masowe protesty w Wuhan, pół roku przed wybuchem koronawirusa [lipiec 2019]

Ułatwiło to również przełom w gospodarce o obiegu zamkniętym. Kiedy produkty są przekształcane w usługi, nikt nie jest zainteresowany rzeczami o krótkim okresie przydatności. Wszystko jest zaprojektowane z myślą o trwałości, możliwości naprawy i recyklingu. Materiały w naszej gospodarce cyrkulują szybciej i można je dość łatwo przekształcić w nowe produkty. Problemy środowiskowe wydają się odległe, ponieważ używamy wyłącznie czystej energii i czystych metod produkcji. Powietrze i woda są czyste, i nikt nie odważyłby się dotknąć chronionych obszarów przyrody, ponieważ stanowią one taką wartość dla naszego samopoczucia. W miastach mamy mnóstwo zieleni oraz roślin i drzew. Nadal nie rozumiem, dlaczego w przeszłości wypełnialiśmy betonem wszystkie wolne miejsca w mieście.

Zakupy? Naprawdę nie pamiętam, co to jest. Większość z nas przestawiła się na wybieranie rzeczy do użycia. Czasami sprawia mi to przyjemność, a czasami po prostu chcę, aby algorytm zrobił to za mnie. Zna mój gust lepiej niż ja do tej pory.

Kiedy sztuczna inteligencja i roboty przejęły sporą część pracy którą wykonywaliśmy, nagle mieliśmy więcej czasu, aby dobrze zjeść, dobrze spać i spędzać czas z innymi ludźmi. Pojęcie godzin szczytu nie ma już sensu, ponieważ pracę, którą wykonujemy, możemy wykonać w dowolnym momencie. Naprawdę nie wiem, czy nazwałabym to już pracą. To bardziej jak czas na myślenie, czas tworzenia i czas rozwoju.

Na chwilę wszystko zamieniło się w rozrywkę, a ludzie nie chcieli zawracać sobie głowy trudnymi sprawami. Dopiero niedawno dowiedzieliśmy się, jak wykorzystać te wszystkie nowe technologie do lepszych celów niż tylko zabijanie czasu.

Moim największym zmartwieniem są wszyscy ludzie, którzy nie mieszkają w naszym mieście. Tych, których zgubiliśmy po drodze. Ci, którzy zdecydowali, że całej tej technologii jest zbyt wiele. Tych, którzy czuli się przestarzali i bezużyteczni, gdy roboty i sztuczna inteligencja przejęły dużą część naszej pracy. Ci którzy zdenerwowali się na system polityczny i zwrócili się przeciwko niemu. Żyją w inny sposób poza miastem. Niektórzy utworzyli małe społeczności, które same się zaopatrują. Inni po prostu przebywali w pustych i opuszczonych domach w małych XIX-wiecznych wioskach.

Cenzura: Współpraca Facebooka, Twittera i Google
Wywiad: Zach Vorhies – Informator z Google – Del Bigtree

Od czasu do czasu denerwuje mnie fakt, że nie mam prawdziwej prywatności. Nigdzie nie mogę iść i nie zostać zarejestrowanym. Wiem, że gdzieś wszystko, co robię, myślę i marzę, jest rejestrowane. Mam tylko nadzieję, że nikt nie wykorzysta tego przeciwko mnie.

Podsumowując, jest to dobre życie. Znacznie lepsze niż ścieżka, na której byliśmy, kiedy stało się oczywistym, że nie mogliśmy kontynuować dłużej tego samego modelu wzrostu. Działy się te wszystkie straszne rzeczy: choroby cywilizacyjne, zmiany klimatyczne, kryzys uchodźczy, degradacja środowiska, zatłoczone miasta, zanieczyszczenie wody, zanieczyszczenie powietrza, niepokoje społeczne i bezrobocie. Straciliśmy zbyt wielu ludzi, zanim zdaliśmy sobie sprawę, że możemy zrobić coś inaczej.

Źródło: Welcome To 2030: I Own Nothing, Have No Privacy And Life Has Never Been Better

Zobacz na: Jordan Peterson o znaczeniu czytania i uczenia się z historii!
Poprawność polityczna i postmodernizm – prof. Jordan Peterson
Świecki szariat – Dave Cullen
Wybraliście Ich Aby Pisali Nowe Prawa Zamiast Tego Pozwalają To Robić Korporacjom – Public Integrity

%d bloggers like this: