Jak chińska kobieta nietoperz polowała na wirusy, od SARS do nowego koronawirusa

1 czerwiec 2020

Wirusolożka z Wuhan, Shi Zhengli zidentyfikowała dziesiątki niebezpiecznych podobnych do SARS wirusów w jaskiniach, zamieszkałych przez nietoperze i ostrzega, że jest ich więcej.

chińska kobieta nietoperz

Ten artykuł oryginalnie opublikowany był online 11. marca 2020. Został zaktualizowany w celu umieszczenia w czerwcowym wydaniu Scientific American i w celu odniesienia się do plotek, jakoby SARS-CoV-2 wydostał się z laboratorium Shi Zhengli w Chinach.

[Odnośnie plotek dotyczących laboratoryjnych korzeni nowego koronawira polecamy zapoznanie się z poniższymi artykułami – admin]

Długa historia przypadkowych ucieczek laboratoryjnych potencjalnie pandemicznych patogenów jest ignorowana w reportażach na temat COVID-19 – Sam Husseini
Publikacja naukowa z 2015 roku udowadnia, że naukowcy z USA i Chin współpracowali w celu stworzenia koronawirusa, który zainfekuje ludzi – dr Peter Breggin
Dziwne i niezwykłe cechy genomu wirusa 2019-nCoV i ich analiza – dr James Lyons-Weiler
Laureat Nagrody Nobla Luc Montagnier twierdzi, że COVID-19 pochodzi z laboratorium

 

Chińska kobieta nietoperz

 

Próbki tajemniczego pacjenta dotarły do Instytutu Wirusologii w Wuhan o godz. 19:00 30. grudnia 2019 roku. Kilka chwil później zadzwonił telefon Shi Zhengli. To był jej szef, dyrektor instytutu. Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom w Wuhan (The Wuhan Center for Disease Control and Prevention) wykryło nowego koronawirusa u dwóch pacjentów szpitalnych z nietypowym zapaleniem płuc i chciało, żeby znane laboratorium Shi Zhengli je zbadało. Gdyby odkrycie zostało potwierdzone, nowy patogen mógłby stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego — ponieważ należał do tej samej rodziny wirusów, co ten, który wywoływał zespół ostrej niewydolności oddechowej (SARS), chorobę, która dotknęła 8100 osób i zabiła prawie 800 z nich w latach 2002-2003. “Rzuć wszystko, co robisz i zajmij się tym teraz”, przypomina sobie słowa dyrektora.

Shi Zhengli, wirusolożka, którą koledzy często nazywają chińską “kobietą nietoperz” z powodu jej trwających od ponad 16 lat  wypraw do jaskiń zamieszkałych przez nietoperze w celu tropienia wirusów, wyszła z konferencji w Szanghaju, w której brała udział i wskoczyła do najbliższego pociągu jadącego do Wuhan. “Zastanawiałam się, czy [miejski urząd ds. zdrowia] czegoś źle nie zrozumiał”, mówi. “Nigdy się nie spodziewałam, że coś takiego wydarzy się w Wuhan, w środkowych Chinach”. Jej badania wykazały, że południowe, podzwrotnikowe prowincje Guangdong, Kuangsi i Junnan znajdują się w strefie największego ryzyka koronawirusa, przechodzącego na ludzi od zwierząt — zwłaszcza nietoperzy, znanego ich rezerwuaru. Jeżeli winne były koronawirusy, pamięta w jaki sposób myślała, “Czy mogły pochodzić z naszego laboratorium?”

 

Podczas gdy zespół Shi w instytucie w Wuhan, filii Chińskiej Akademii Nauk, w pośpiechu starał się zidentyfikować infekcję — w ciągu tygodnia połączyli chorobę z nowym koronawirusem, znanym jako SARS-CoV-2 — choroba rozprzestrzeniała się jak pożar. Do 20. kwietnia zaraziło się ponad 84.000 osób w Chinach. Około 80 procent z nich mieszkało w prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan, i ponad 4600 zmarło. Poza Chinami wirusa złapało około 2,4 miliona osób w mniej więcej 210 krajach i regionach, a ponad 169.000 zmarło z powodu objawów, jakie wywołał – COVID-19.

Czy covid-19 to groźna choroba zakaźna? Choroby zakaźne o poważnych konsekwencjach [HCID, Wielka Brytania]
Wskaźnik śmiertelności koronawirusa 0.26%, jest 8-15 razy niższy od szacunków – [USA, koniec maja 2020]
Jakie „normalne” ryzyko niesie ze sobą Covid-19? – prof. David Spiegelhalter

Naukowcy od dawna ostrzegali, że szybko pojawia się coraz więcej nowych chorób zakaźnych — zwłaszcza w krajach rozwijających się, z dużym zagęszczeniem ludzi i zwierząt, coraz częściej mieszających się i przemieszczających. “Niezwykle istotne jest, żeby namierzyć źródło zakażenia i łańcuch transmisji międzygatunkowej”, mówi ekolog chorób Peter Daszak, prezes EcoHealth Alliance, organizacji badawczej non profit z Nowego Jorku, która współpracuje z badaczami takimi jak Shi w 30 krajach Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu w celu odkrycia nowych wirusów występujących w dzikiej przyrodzie. Równie ważnym zadaniem, dodaje, jest wytropienie innych patogenów, żeby “zapobiec ponownemu wystąpieniu podobnych incydentów”.

JASKINIE

 

Dla Shi jej pierwsza wyprawa w celu odkrycia wirusów była jak wakacje. W rześki, słoneczny dzień wiosną 2004 roku, dołączyła do międzynarodowego zespołu badaczy, aby zebrać próbki od kolonii nietoperzy w jaskiniach w pobliżu Nanning, stolicy Kuangsi. Jej pierwsza jaskinia była typowa dla tego regionu: duża, z wieloma wapiennymi kolumnami — jako popularny cel turystyczny — łatwo dostępna. “Była zachwycająca” przypomina sobie Shi. Mlecznobiałe stalaktyty zwieszały się z pułapu jak sople, połyskując wilgocią.

Ale wakacyjna atmosfera wkrótce prysnęła. Liczne nietoperze — łącznie z kilkoma gatunkami owadożernych podkowcowatych, powszechnie występujących w południowej Azji — gnieżdżą się w głębokich, wąskich jaskiniach na stromych zboczach. Często kierując się wskazówkami lokalnych mieszkańców, Shi i jej koledzy musieli godzinami wędrować do potencjalnych lokalizacji i przeciskać się na brzuchach przez ciasne szczeliny skalne. A te latające ssaki potrafią być nieuchwytne. Podczas pewnego frustrującego tygodnia zespół zbadał ponad 30 jaskiń i zobaczył tylko tuzin nietoperzy.

 

Shi Zhengli wypuszcza nietoperza owocowego po pobraniu próbki krwi.

NA ZEWNĄTRZ JASKINI Z NIETOPERZAMI w chińskiej prowincji Kuangsi w 2004 roku, Shi Zhengli wypuszcza nietoperza owocowego po pobraniu próbki krwi. Zasługa: Shuyi Zhang

 

Te ekspedycje były częścią prac zmierzających do schwytania sprawcy wystąpienia SARS, pierwszej poważnej epidemii 21. wieku. Zespół z Hong Kongu poinformował, że handlarze dzikimi zwierzętami z Guangdong po raz pierwszy złapali koronawirusa SARS od cywet, podobnych do mangust ssaków, gatunku rodzimego w Azji i Afryce zwrotnikowej i podzwrotnikowej.

Przed pojawieniem się SARS, świat jedynie podejrzewał istnienie koronawirusów — nazwanych tak z powodu kolczastej powierzchni, przypominającej pod mikroskopem koronę, mówi Linfa Wang, który kieruje programem nowych chorób zakaźnych w Duke-NUS Medical School w Singapurze. Koronawirusy znane były głównie z tego, że wywoływały zwykłe przeziębienia. “Epidemia SARS była punktem zwrotnym”, mówi Wang. To było pierwsze pojawienie się śmiertelnego koronawirusa z potencjałem pandemicznym. Ten incydent pomógł zapoczątkować globalne poszukiwania wirusów zwierzęcych, które mogłyby znaleźć drogę i trafić do ludzi. Shi Zhengli była nową uczestniczką tych działań, a Peter Daszak i Linfa Wang – jej długofalowymi współpracownikami.

grupa badaczy przygotowała próbki krwi nietoperzy

NA TEJ SAMEJ wyprawie w 2004 roku, grupa badaczy przygotowała próbki krwi nietoperzy do przebadania pod kątem wirusów i innych patogenów. Zasługa: Shuyi Zhang

 

Przy wirusie SARS tajemnicą pozostawało tylko to, jak cywety go złapały. Dwa wcześniejsze incydenty były to: zakażenia wirusem Hendra w Australii w roku 1994, w którym infekcje przeszły z koni na ludzi, i pojawienie się wirusa Nipah w Malezji w roku 1998, w której wirus przeszedł ze świń na ludzi. Wang odkrył, że obie choroby wywołane były patogenami pochodzącymi od nietoperzy owocożernych. Konie i świnie były jedynie żywicielami pośrednimi. Nietoperze na rynku w Guangdong również miały w sobie ślady wirusa SARS, jednak wielu naukowców odrzuciło je jako zanieczyszczenia. Linfa Wang jednak uważał, że nietoperze mogą być źródłem.

W tych pierwszych miesiącach tropienia wirusów w 2004 roku, za każdym razem kiedy zespół Shi Zhengli lokalizował jaskinię nietoperzy, przed zapadnięciem zmroku zakładał siatkę przy wejściu i czekał aż te nocne stworzenia wyruszą na szukanie pożywienia. Kiedy nietoperze były schwytane, badacze pobierali od nich próbki krwi i śliny oraz wymazy kału, pracując często do późnych godzin. Później mogli się trochę przespać i wrócić rano do jaskini, żeby zebrać próbki moczu i odchodów.

Jednak w żadnej z próbek nie znaleźli śladu materiału genetycznego koronawirusów. To był bolesny cios. “Wyglądało na to, że osiem miesięcy ciężkiej pracy poszło w błoto”, mówi Shi. “Pomyśleliśmy, że może nietoperze nie mają nic wspólnego z SARS.” Naukowcy byli bliscy tego, żeby się poddać, kiedy grupa badawcza z sąsiedniego laboratorium przekazała im zestaw diagnostyczny do testowania przeciwciał, wytwarzanych przez osoby z SARS.

Nie było gwarancji, że test zadziała na przeciwciała nietoperzy, ale Shi Zhengli i tak postanowiła spróbować. “Co mieliśmy do stracenia?” mówi. Wyniki przerosły ich oczekiwania. Próbki od trzech gatunków podkowcowatych zawierały przeciwciała przeciwko wirusowi SARS. “To był przełomowy moment dla tego projektu”, mówi Shi. Badacze zrozumieli, że obecność koronawirusa u nietoperzy była krótkotrwała i sezonowa — ale reakcja przeciwciał mogła trwać od kilku tygodni do kilku lat. A zatem zestaw diagnostyczny okazał się cenną wskazówką, jak tropić sekwencje genomowe wirusa.

Zespół Shi wykorzystał testy na przeciwciała, żeby zawęzić listę lokalizacji i gatunków nietoperzy żeby kontynuować misję tropienia genomowych wskazówek. Po przemierzeniu górzystych terenów w większości z tuzinów chińskich prowincji, badacze skoncentrowali swoją uwagę na jednym miejscu: Jaskini Shitou na obrzeżach Kunming, stolicy Junnan, gdzie intensywnie pobierali próbki o różnych porach roku, przez ponad pięć kolejnych lat.

Ten wysiłek się opłacił. Łowcy patogenów wykryli setki obecnych w nietoperzach koronawirusów o niesamowitym zróżnicowaniu genetycznym. “Większość z nich jest nieszkodliwa”, mówi Shi Zhengli. Ale dziesiątki z nich należą do tej samej grupy co SARS. Mogą zainfekować ludzkie komórki płuc w szalce Petriego i wywoływać przypominające SARS choroby u myszy.

W Jaskini Shitou — gdzie żmudne analizy zaowocowały naturalną genetyczną biblioteką wirusów występujących u nietoperzy — zespół odkrył szczep koronawirusa, pochodzący od podkowcowatych z sekwencją genomu w prawie 97 procentach identyczną z tą, znalezioną u cywet w Guangdong. To odkrycie zakończyło dziesięcioletnie poszukiwania naturalnego rezerwuaru koronawirusa SARS.

 

Jaki procent swoich genów dzielisz z innymi gatunkami?

Źródło: https://blog.23andme.com/23andme-and-you/genetics-101/genetic-similarities-of-mice-and-men/

 

NIEBEZPIECZNA MIESZANKA

 

W wielu zbiorowiskach nietoperzy, przebadanych przez Shi, łącznie z Jaskinią Shitou, “ciągłe mieszanie się różnych wirusów tworzy idealną okazję do pojawienia się nowych niebezpiecznych patogenów”, mówi Ralph Baric, wirusolog z University of North Carolina w Chapel Hill. W bezpośrednim sąsiedztwie takich wirusowych tygli, mówi Shi, “nie musisz handlować dzikimi zwierzętami, żeby się zarazić”.

 

Niedaleko Jaskini Shitou, na przykład, wiele wiosek rozciąga się pomiędzy soczystymi wzgórzami, w regionie znanym z róż, pomarańczy, orzechów włoskich i owoców głogu. W październiku 2015 zespół Shi pobrał próbki krwi od ponad 200 mieszkańców z czterech takich wiosek. Badanie wykazało, że sześć osób, albo prawie 3 procent, nosiło w sobie przeciwciała przeciwko koronawirusom podobnym do SARS pochodzącym od nietoperzy — mimo że żadna z tych osób nie zajmowała się dzikimi zwierzętami ani nie zgłaszała objawów przypominających SARS albo zapalenie płuc. Tylko jedna z tych osób wyjeżdżała z Junnan przed pobraniem próbki i wszystkie powiedziały, że widziały nietoperze, latające w ich wiosce.

Trzy lata wcześniej zespół Shi powołano do zbadania profilu wirusa z szybu górniczego w górzystym okręgu Mojiang w Junnan — znanym z fermentowanej herbaty Pu’er — gdzie sześciu górników cierpiało z powodu choroby podobnej do zapalenia płuc, a dwóch zmarło. Po pobieraniu próbek z jaskini przez rok, badacze odkryli zróżnicowaną grupę koronawirusów u sześciu gatunków nietoperzy. W wielu przypadkach liczne szczepy wirusów zainfekowały jedno zwierzę, zmieniając je w latającą fabrykę nowych wirusów.

W taki sposób rozwijasz swoją odporność, a nie przez szczepionki, ciągłe mycie rąk, noszenie maseczek na twarzy ani przez nieustanne przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach.

W szybie górniczym cuchnęło jak w piekle”, mówi Shi, która, tak samo jak jej koledzy weszła tam ubrana w maskę i odzież ochronną. “Jaskinia usiana była pokrytym pleśnią guanem nietoperzy”. Chociaż to pleśń okazała się być patogenem, przez który zachorowali górnicy, mówi, że to była tylko kwestia czasu, a złapaliby koronawirusa, gdyby kopalnia nie została natychmiast zamknięta.

Przy rosnącej ludzkiej populacji, coraz bardziej wkraczającej w naturalne siedliska, przy niespotykanych dotąd zmianach w użytkowaniu gruntów, przy przewożeniu dzikich i hodowlanych zwierząt pomiędzy krajami, a produktów pochodzenia zwierzęcego po całym świecie oraz przy wyraźnym wzroście podróży krajowych i zagranicznych, pandemie nowych chorób są pewne prawie jak dwa razy dwa = 4. To spędzało sen z powiek Shi i wielu innym badaczom na długo zanim tajemnicze próbki wylądowały w Instytucie Wirusologii w Wuhan w ten złowieszczy wieczór w grudniu zeszłego roku.

Ponad rok temu zespół Shi opublikował dwie kompleksowe opinie na temat koronawirusów w Viruses i Nature Reviews Microbiology. Opierając się na wnioskach z własnych badań — z których wiele opublikowano w najważniejszych czasopismach naukowych — i z badań innych, Shi i jej współautorzy ostrzegali przed ryzykiem przyszłych epidemii z powodu koronawirusów przenoszonych przez nietoperze.

 

KOSZMARNY SCENARIUSZ

 

W tym pociągu powrotnym do Wuhan 30. grudnia zeszłego roku, Shi i jej koledzy omawiali sposoby jak najszybszego rozpoczęcia testowania próbek pacjentów. W kolejnych tygodniach — w najbardziej intensywnym i stresującym okresie jej życia — chińska kobieta nietoperz czuła, że toczy walkę z jednym z jej najgorszych koszmarów, mimo że przygotowywała się do tego przez ostatnie 16 lat. Korzystając z techniki zwanej reakcją łańcuchową polimerazy, która potrafi wykryć wirusa poprzez powielanie jego materiału genetycznego, zespół odkrył, że próbki od pięciu z siedmiu pacjentów zawierały sekwencje genetyczne obecne we wszystkich koronawirusach.

CIEKAWOSTKA: „Po tym jak potwierdzono przypadki nowego wirusa rozprzestrzeniającego się na całym świecie z niepokojącą prędkością, wszystkie oczy do tej pory skupiały się na rynku owoców morza w Wuhan w Chinach, jako źródła wybuchu epidemii. Ale opis pierwszych przypadków klinicznych opublikowanych w The Lancet 24 stycznia kwestionuje tę hipotezę.

Clinical features of patients infected with 2019 novel coronavirus in Wuhan, China
https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30183-5/fulltext

Artykuł, napisany przez dużą grupę chińskich naukowców z kilku instytucji, zawiera szczegółowe informacje na temat pierwszych 41 hospitalizowanych pacjentów, u których potwierdzono zakażenie tym, co nazwano nowym koronawirusem z 2019 roku (2019-nCoV). Najwcześniejszy przypadek, to pacjent który zachorował 1 grudnia 2019 roku i nie miał żadnego powiązania z rynkiem owoców morza, jak podają autorzy publikacji. „Nie znaleziono powiązania epidemiologicznego między pierwszym pacjentem a późniejszymi przypadkami – twierdzą. Ich dane pokazują również, że łącznie 13 z 41 przypadków nie miało żadnego związku z tym rynkiem. „To duża liczba, 13, bez żadnego powiązania”, mówi Daniel Lucey, specjalista od chorób zakaźnych na Georgetown University.”  https://www.sciencemag.org/news/2020/01/wuhan-seafood-market-may-not-be-source-novel-virus-spreading-globally

Chińska kobieta nietoperz – „przez kilka dni nie zmrużyłam oka”

Shi poleciła swojej grupie powtórzyć testy i równocześnie wysłała próbki do innego laboratorium na przeprowadzenie sekwencjonowania pełnych genomów wirusowych. W międzyczasie gorączkowo przeglądała dokumentację swojego własnego laboratorium z ostatnich pięciu lat w poszukiwaniu jakichś błędów w materiałach doświadczalnych, zwłaszcza podczas ich utylizacji. Kiedy wróciły wyniki, Shi odetchnęła z ulgą: żadna z sekwencji nie pasowała do tych wirusów, jakie jej zespół badał w jaskiniach nietoperzy. “Naprawdę mi ulżyło”, mówi. “Wcześniej przez kilka dni nie zmrużyłam oka”.

naukowcy z EcoHealth Alliance

W PROWINCJI JUNNAN W CHINACH naukowcy z EcoHealth Alliance, międzynarodowej grupy, poszukującej chorób, które mogą przechodzić ze zwierząt na człowieka, tropili patogeny w jaskini nietoperzy. Zasługa: EcoHealth Alliance

 

Do 7. stycznia zespół z Wuhan ustalił, że nowy wirus rzeczywiście wywołał chorobę, na którą cierpieli ci pacjenci — wniosek oparty na wynikach z analizy reakcji łańcuchowej polimerazy, sekwencjonowania pełnych genomów, testów na przeciwciała i umiejętności infekowania ludzkich komórek płuc w szalce Petriego. Sekwencja genomowa wirusa, w końcu nazwanego SARS-CoV-2, była w 96 procentach identyczna z sekwencją koronawirusa, który badacze zidentyfikowali u podkowcowatych w Junnan. Ich wyniki ukazały się w artykule opublikowanym online 3. lutego w Nature. “To jasne, że nietoperze, po raz kolejny, są naturalnym rezerwuarem”, mówi Daszak, który nie brał udziału w tym badaniu.

Od tamtego czasu badacze opublikowali ponad 4500 sekwencji genomu wirusa, wykazując, że próbki z całego świata najwyraźniej “posiadają wspólnego przodka”, mówi Baric. Te dane wskazują też na to, że po pojedynczym wprowadzeniu do ludzkiego organizmu nastąpiła stała transmisja człowiek-człowiek, mówią badacze.

Biorąc pod uwagę, że wirus na początku wydaje się dość stabilny i że wiele zainfekowanych osób wydaje się mieć łagodne objawy, naukowcy podejrzewają, że patogen mógł krążyć wśród nas tygodnie, a nawet miesiące zanim zaalarmowały nas ciężkie przypadki. “Mogły występować małe ogniska choroby, ale wirusy albo się wypaliły, albo utrzymywały niski poziom transmisji, zanim wywołały spustoszenie”, mówi Baric. Większość wirusów odzwierzęcych pojawia się okresowo po raz kolejny, dodaje, więc “ognisko choroby w Wuhan nie jest w żadnym wypadku przypadkowe”.

 

SIŁY RYNKOWE

 

Dla wielu rozrastające się w regionie rynki z żywymi zwierzętami — na których sprzedaje się wiele różnych zwierząt, takich jak nietoperze, cywety, łuskowce, borsuki i krokodyle — to idealne dla wirusów tygle. Chociaż ludzie mogli złapać śmiertelnego wirusa bezpośrednio od nietoperzy (jak stwierdza wiele badań, w tym te, prowadzone przez Shi i jej kolegów), niezależne zespoły sugerują, że łuskowce mogą być żywicielem pośrednim. Zespoły te podobno odkryły koronawirusy podobne do SARS-CoV-2 u łuskowców, skonfiskowanych podczas akcji przeciwko przemytnikom w południowych Chinach.

24 lutego Chiny ogłosiły stały zakaz konsumpcji i handlu dzikimi zwierzętami za wyjątkiem badań, pokazów i celów medycznych — co zlikwiduje branżę wartą 76 miliardów dolarów i pozbawi pracy około 14 milionów ludzi, według danych raportu z 2017 roku zleconego przez Chińską Akademię Inżynierii. Są tacy, którzy popierają tę inicjatywę, podczas gdy inni, a wśród nich Peter Daszak, martwią się, że bez pracy na rzecz zmiany tradycyjnych narodowych wierzeń albo bez zapewnienia innych źródeł utrzymania, całkowity zakaz po prostu zepchnie ten biznes do podziemia. To spowodowałoby, że wykrywanie choroby byłoby jeszcze trudniejsze. “Jedzenie dzikich zwierząt jest częścią tradycji kulturowej” w Chinach od tysięcy lat, mówi Daszak. “To się nie zmieni w ciągu jednego dnia”.

Tak czy inaczej, mówi Shi, “handel i konsumpcja dzikich zwierząt to tylko część problemu”. Pod koniec roku 2016 świnie na czterech farmach w okręgu Qingyuan w Guangdong — około 100km od miejsca, skąd rozpoczęła się epidemia SARS — cierpiały na ostre wymioty i biegunkę, i prawie 25.000 zwierząt zmarło. Miejscowi weterynarze nie potrafili wykryć żadnego znanego patogenu i wezwali na pomoc Shi. Przyczyną choroby — zespołu ostrej biegunki u świń (SADS) — okazał się wirus, którego sekwencja genomowa była w 98 procentach identyczna, jak koronawirusa znalezionego u podkowcowatych w pobliskiej jaskini.

To poważny powód do niepokoju”, mówi Gregory Gray, epidemiolog z Duke University. Świnie i ludzie mają bardzo podobny układ odpornościowy, dzięki czemu wirusy łatwo przechodzą między tymi dwoma gatunkami. Co więcej, zespół z Uniwersytetu Zhejiang w chińskim mieście Hangzhou odkrył, że wirus SADS może zainfekować komórki wielu organizmów w szalce Petriego, włączając w to gryzonie, kurczaki, naczelne i ludzi. Biorąc pod uwagę skalę świńskich farm w wielu krajach, takich jak Chiny i USA, mówi Gray, poszukiwanie nowych koronawirusów u świń powinno być najważniejszym priorytetem.

Obecna epidemia nastąpiła po kilku innych w ciągu trzech poprzednich dekad, które spowodowane były sześcioma różnymi wirusami pochodzącymi od nietoperzy: Hendra, Nipah, Marburg, SARS-CoV, MERS-CoV (Bliskowschodni zespół oddechowy) i Ebola. Ale “zwierzęta [same w sobie] nie są problemem”, mówi Wang. Tak naprawdę nietoperze pomagają utrzymać różnorodność biologiczną i zdrowy ekosystem, zjadając owady i zapylając rośliny. “Problem narasta, kiedy wchodzimy z nimi w kontakt”, mówi.

 

W KIERUNKU PROFILAKTYKI

 

Kiedy rozmawiałem z Shi pod koniec lutego — dwa miesiące po wybuchu epidemii i miesiąc po tym, jak rząd wprowadził surowe ograniczenia przemieszczania się w Wuhan, ogromnej metropolii z 11 milionami mieszkańców — powiedziała, śmiejąc się, że życie wygląda prawie normalnie. “Być może się do tego przyzwyczajamy. Najgorsze dni są z pewnością za nami”. Personel instytutu miał specjalną przepustkę, żeby przemieszczać się z domu do swojego laboratorium, ale nie mogli poruszać się nigdzie indziej. Musieli przetrwać na zupkach błyskawicznych przez długie godziny w pracy, bo stołówka instytutu była zamknięta.

Nowe rewelacje na temat koronawirusa wciąż wychodzą na światło dzienne. Badacze odkryli na przykład, że patogen wnika do ludzkich komórek płuc, wykorzystując receptor zwany konwertazą angiotensyny 2 [ACE2], i oni oraz inne grupy od tego czasu starają się znaleźć lek, który go zablokuje. Naukowcy również pospiesznie pracują nad wynalezieniem szczepionki. W dłuższej perspektywie, zespół z Wuhan planuje opracować leki i szczepionki o szerokim spektrum działania przeciwko koronawirusom uznanym za niebezpieczne dla ludzi. “Epidemia z  Wuhan to sygnał ostrzegawczy”, mówi Shi.

Wielu naukowców mówi, że świat powinien wyjść poza reagowanie jedynie wtedy, kiedy pojawiają się śmiertelne patogeny. “Najlepszy kierunek to profilaktyka”, mówi Peter Daszak. Ponieważ 70 procent pojawiających się odzwierzęcych chorób zakaźnych pochodzi od dzikich zwierząt, najważniejszym priorytetem powinno być identyfikowanie ich i opracowywanie lepszych testów diagnostycznych, dodaje. To praktycznie oznaczałoby kontynuowanie na dużo większą skalę prac, którymi badacze tacy jak Daszak i Shi zajmowali się zanim w tym roku przerwano ich finansowanie.

Wysiłki należy skoncentrować na grupach wirusowych wysokiego ryzyka u ssaków podatnych na infekcje koronawirusowe, takich jak nietoperze, gryzonie, borsuki, cywety, łuskowce i ssaki naczelne, mówi Peter Daszak. Dodaje, że rozwijające się kraje tropikalne, w których zróżnicowanie fauny jest największe, powinny znaleźć się na pierwszej linii frontu w walce przeciwko wirusom.

Peter Daszak i jego koledzy przeanalizowali około 500 ludzkich chorób zakaźnych z ostatniego stulecia. Odkryli, że pojawianie się nowych patogenów zazwyczaj obserwuje się w miejscach, w których zagęszczona populacja  zmienia krajobraz — poprzez budowę dróg i kopalni, wycinanie lasów i intensyfikację rolnictwa. “Chiny to nie jedyne ‘aktywne miejsce/punkt zapalny’”, mówi, zwracając uwagę, że inne główne gospodarki wschodzące, takie jak Indie, Nigeria i Brazylia również znajdują się w strefie dużego ryzyka.

Kiedy nakreślone będą potencjalne patogeny, naukowcy i władze zajmujące się zdrowiem publicznym będą mogły regularnie szukać możliwych infekcji poprzez analizy krwi i pobieranie próbek od zwierząt hodowlanych, dzikich zwierząt hodowanych i sprzedawanych oraz od populacji ludzkich znajdujących się w grupach wysokiego ryzyka, takich jak rolnicy, górnicy, osoby mieszkające w pobliżu siedlisk nietoperzy oraz osoby polujące lub handlujące dzikimi zwierzętami, mówi Gray. To podejście, znane jako “One Health,” ma na celu zintegrowanie zarządzania zdrowiem zwierząt dzikich, hodowlanych i ludzi. “Dopiero wtedy będziemy w stanie wychwycić ognisko choroby zanim zmieni się w epidemię”, mówi, dodając, że taka strategia mogłaby potencjalnie zaoszczędzić setki miliardów dolarów, bo taki może być koszt epidemii.

Znowu w Wuhan, gdzie izolacja została w końcu zniesiona 8. kwietnia, chińska kobieta nietoperz nie jest w nastroju do świętowania. Jest zaniepokojona, bo historie z Internetu i najważniejszych mediów powtarzają wątpliwą sugestię, że SARS-CoV-2 przypadkowo wydostał się z jej laboratorium — pomijając fakt, że jego genetyczna sekwencja nie odpowiada żadnej, jaką wcześniej badało jej laboratorium. Inni naukowcy szybko odpierają zarzuty. “Shi prowadzi laboratorium klasy światowej o najwyższych standardach”, mówi Daszak.

Długa historia przypadkowych ucieczek laboratoryjnych potencjalnie pandemicznych patogenów jest ignorowana w reportażach na temat COVID-19 – Sam Husseini

Mimo zamieszania, Shi jest zdeterminowana, żeby kontynuować swoją pracę. “Misja musi trwać”, mówi. “To, co odkryliśmy, to jedynie czubek góry lodowej”. Planuje poprowadzić narodowy projekt polegający na systematycznym pobieraniu próbek wirusów w jaskiniach nietoperzy, o znacznie szerszym zasięgu i intensywności niż przy poprzednich próbach. Zespół Peteraz Daszaka oszacował, że istnieje ponad 5000 szczepów koronawirusów, czekających na odkrycie w nietoperzach na całym świecie.

Przenoszone przez nietoperze koronawirusy będą powodowały więcej ognisk chorobowych”, mówi Shi Zhengli tonem pełnym ponurej pewności. “Musimy je znaleźć zanim one znajdą nas”.

Źródło: How China’s ‘Bat Woman’ Hunted Down Viruses from SARS to the New Coronavirus
https://www.scientificamerican.com/article/how-chinas-bat-woman-hunted-down-viruses-from-sars-to-the-new-coronavirus1/

Pin It on Pinterest

Share This

Share this post with your friends!

%d bloggers like this: