Diagnostyka gruźlicy wreszcie wkracza w XXI wiek

12 kwiecień 2003

Diagnostyka gruźlicy wreszcie wkracza w XXI wiek-

Zajęło to 100 lat, ale wreszcie opracowano szybki i wiarygodny test na gruźlicę.

Naukowcy przez dziesięciolecia bezskutecznie próbowali znaleźć alternatywę dla standardowego testu skórnego z tuberkuliną, opracowanego sto lat temu przez niemieckiego bakteriologa Roberta Kocha. Polega on na wstrzyknięciu w skórę ramienia swoistej „mikstury czarownic” składającej się z około 200 białek wyizolowanych z Mycobacterium tuberculosis, bakterii wywołującej gruźlicę. U osób zakażonych po około tygodniu pojawia się czerwony guzek.

Jednak ocena, czy słaba reakcja jest wystarczająco silna, by uznać wynik za dodatni, jest subiektywna. Co więcej, osoby zaszczepione BCG mogą otrzymać fałszywie dodatni wynik. Wreszcie uzyskanie jakiegokolwiek wyniku zależy od tego, czy pacjent zgłosi się ponownie do kliniki po tygodniu, a wielu tego nie robi.

W przeciwieństwie do wszystkich wcześniejszych testów stosowanych w diagnostyce chorób, nowy test, nazwany ELISPOT, opiera się na komórkach odpornościowych zwalczających chorobę. U osób chorych na gruźlicę niewielka liczba limfocytów T jest uwrażliwiona na M. tuberculosis i po zetknięciu z nią produkuje ogromne ilości przekaźnika immunologicznego zwanego interferonem gamma.

Aby wykryć te komórki, Ajit Lalvani i jego zespół ze szpitala John Radcliffe w Oksfordzie oddzielają białe krwinki z próbki krwi i wystawiają je na działanie dwóch białek, które zidentyfikował jako unikalne dla M. tuberculosis oraz nieobecne we wszystkich znanych szczepionkach i pokrewnych prątkach. Następnie mieszaninę pozostawia się na noc w pojemniku wyłożonym przeciwciałami wychwytującymi interferon gamma.

Potem komórki są wypłukiwane, a do próby dodaje się barwnik, który ujawnia interferon uwięziony przez przeciwciała, pojawia się on w postaci intensywnie niebieskich plamek.

„Każda plamka jest „odciskiem palca” uczulonego limfocytu T” — mówi Lalvani.

Nowy test porównano z tradycyjnym testem skórnym podczas ogniska gruźlicy w szkole w hrabstwie Leicestershire w 2001 roku, weryfikując wyniki za pomocą zdjęć rentgenowskich płuc oraz badań plwociny na obecność prątków gruźlicy. Spośród 535 uczniów u 121 przypadków oba testy prawidłowo wykryły zakażenie. Jednak nowa metoda wykryła także 26 przypadków pominiętych przez stary test oraz prawidłowo wykazała, że kolejne 34 dzieci, które uzyskały dodatni wynik w teście skórnym, w rzeczywistości nie były zakażone (The Lancet, tom 361, s. 1168).

Chociaż test ten powinien znacznie poprawić diagnostykę gruźlicy, nadal nie istnieje szybkie i proste leczenie tej choroby. Schematy terapeutyczne trwają sześć miesięcy i nie zawsze są skuteczne.

Źródło: Tuberculosis testing finally moves into the 21st century

 

Zobacz na: Co należy wiedzieć o gruźlicy – dr Ireneusz Szczuka
Historia pojęcia i koncepcji alergii
COVID – dlaczego terminologia ma znaczenie? – dr Malcolm Kendrick
Covid-19: Jak dużo osób posiada istniejącą wcześniej odporność?